lutego 06, 2016
Demakijaż z Lirene | Physio-micelarny żel do oczyszczania, nawilżająco-rozśwetlający płyn micelarn, płyn dwufazowy
DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU
Jakiś czas temu pisałam Wam o bardzo dobrym a jednocześnie stosunkowo drogim płynie dwufazowym marki Dr Irena Eris. Był skuteczny, nie podrażniał mi oczu a jednocześnie zadziwiał bardzo lekką jak na tego typu produkt formułą. Odczucie jakie pozostawiał na skórze było satynowe, wręcz jedwabiste i.... produkt tańszej marki działa zupełnie tak samo. Z ciekawości sprawdziłam składy - różnią się. Jednak dla mnie komfort użytkowania i jednego i drugiego jest bardzo podobny. Przypomina mi jednocześnie inny, bardzo popularny i równie udany kosmetyk, tym razem płyn dwufazowy Yves Rocher. Tę walkę marka Lirene wygrywa dostępnością i ceną.Trudno jednak jest mi odnieść się do obietnicy wydłużenia rzęs o 15% bo używałam go zamiennie z innymi produktami a na dodatek testuję odżywkę, której zadaniem jest zrobienie w moich lichych rzęs czegoś co zdecydowanie lichym nazwać się nie da. Wybaczcie.
NAWILŻAJĄCO-ROZŚWIETLAJĄCY PŁYN MICELARNY
Ile litrów miceli w moim życiu zużyłam nie zliczę. Dla mnie, mimo chwilowych zdrad to nadal produkt numer jeden jeśli mowa o demakijażu. Nie wymagam od nich cudów-wianków. Mają oczyszczać i nie podrażniać. Ten oczyszcza i nie podrażnia. Znaczy się lubimy. Nie będę się wypowiadać o jego właściwościach nawilżających bo po użyciu zazwyczaj myję jeszcze skórę i nakładam na nią krem. Nie będę się też wypowiadać o rozświetlaniu. Micel? Serio? Powiem tylko, że z bardzo trudnym do zmycia tuszem /pieruńsko czarny Smart Girl Get More/ radzi sobie przy drugim waciku co uważam za naprawdę dobry wynik. Plus za zapach, mi podpasował.
PHYSIO-MICELARNY ŻEL DO OCZYSZCZANIA TWARZY Z BŁĘKITNĄ ALGĄ
Do żeli micelarnych podchodziłam mocno sceptycznie po nieudanym produkcie marki BeBeauty. Wiem, że spora część użytkowniczek tego produktu bardzo go sobie chwali jednak u mnie nie sprawdził się zupełnie. Porzuciłam tego typu produkty również dlatego, że na rynku było ich tyle co kot napłakał. Rynek się zmienił, żele jak grzyby po deszczu wyskakiwały w ofertach firm różnych i kusiły... W moje łapy wpadły m.in. ten z marki Vis Plantis, Go Cranberry, Under Twenty czy genialny żel AA. Wpadł również i produkt z Lirene.Zamysłem producenta było stworzenie produktu dwa w jednym - do używania solo, jako typowy produkt do demakijażu przy użyciu wacika oraz jako lekki żel oczyszczający. W drugiej swojej roli sprawdzał się genialnie i gdyby nie moja chęć kupowania i testowania coraz to nowych kosmetyków z pewnością zamieszkał by na mojej półce na stałe. Był łagodny, pozostawiał skórę przyjemnie wygładzoną i zmatowioną jednak nie pojawiało się na niej uczucie ściągnięcia czy przesuszenia. Jako produkt do demakijażu niestety nie było już tak pięknie jak bym chciała. O ile z makijażem skóry twarzy radził sobie dobrze, tak niestety z mocniejszym makijażem oczu lub mocno czarnym tuszem /niewodoodpornym/ miał problem. Z tego względu nada się dla osób, które zmywają najpierw oczy dwufazą czy micelem a potem sięgają po kosmetyk, który rozprawia się z resztą makijażu.
Konsystencja tego produktu była faktycznie żelowa. Był to żel bardzo lekki, jednak nie na tyle by przelewać się miał przez palce czy spływać z wacika. Producent zapakował go w estetyczne, plastikowe opakowanie o pojemności 200 ml z wygodną pompką. Nie spowodował on u mnie żadnych nieprzyjemnych dolegliwości typu pieczenie czy inne podrażnienia a mojej skórze niestety zdarza się ostatnio niezbyt dobrze reagować na produkty oczyszczające. Wart uwagi jest też zdecydowanie jego niezwykle przyjemny świeży choć odrobinę słodki zapach.
W Rossmanie każdy z tych produktów kosztuje 14.99 zł. Jak wiadomo, trafiają się na nie promocje.
Składy w kolejności opisów.
Używałyście? Jak wrażenia?

Kończę właśnie płyn micerarny. Ja nie jestem zwolenniczką miceli, ale spisuje się całkiem spoko i nie podrażnia.
OdpowiedzUsuńCzyli podobnie jak u mnie :)
UsuńŻadnego z nich nie używałam jeszcze :)
OdpowiedzUsuńnie znam tych produktów, ale żel bardzo mnie kusi, głównie dlatego że ma pompkę :)
OdpowiedzUsuńTeż mam słabość do pompek :D
Usuńnie mialam nigdy nic z tej firmy ale moze kiedys sie na cos skusze :) obserwuje:*
OdpowiedzUsuń:)
Usuńlubię wszystkie trzy:)
OdpowiedzUsuńTrudno ich nie lubić :)
Usuńi płyn i żel micelarny chętnie bym wypróbowała. Lubię takie produkty :)
OdpowiedzUsuńPłyn micelarny chętnie bym spróbowała bo cały czas szukam tańszego zamiennika swojej różowej Biodermy i póki co ... słabo to idzie :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam Biodermą zachwycona :) Jak masz chęć na micela to w Naturze jest na promocji za niecałe 9 zł :)
UsuńNie miałam żadnego z nich u mnie jak na razie świetnie sprawdza się Garnier różowy
OdpowiedzUsuńu mnie również:)
UsuńTak chwalą, tak chwalą, no, kupiłam :D
UsuńBardzo polubilam ten plyn dwufazowy
OdpowiedzUsuń