NIEDZIELA (głównie) kosmetycznie #8 | nowy podkład, ratunek dla ust i projekt denko

Jak to w niedzielę...

NOWY PODKŁAD!


W sieci już o dłuższej chwili huczy o tym jak fantastycznym podkładem jest Photofocus Wet n Wild. Jak to u nas bywa - najjaśniejszego (porcelanowego) odcienia w gamie producenta się nie uświadczy ale i Soft Ivory wydał mi się być przyjemnie jasny i żółty. I taki właśnie jest. Przyczepić się mogę na wstępie opakowaniu - nie posiada pompki a średnio higieniczny patyczek ale nie można mieć wszystkiego.

Pierwsze wrażenia? No dajcie spokój... :D Nałożyłam go dopiero try razy ale od zachwytów jestem daleka... Podkład jest mocno śliski (jak silikonowe bazy), ma niewielkie krycie i podejrzenie krótką trwałość. A mi na trwałości zależy zasadniczo najbardziej bo makijaż noszę po kilkanaście godzin dziennie. Wykończenie jednak daje piękne, mocno świeże i świetliste i jakby producent nazwał to kremem BB bo wcale bym się nie zdziwiła. Ale mamy podkład... i tu coś mi nie gra. Dam mu jeszcze szanse (jak już go mam ;)) ale kurde, skąd te zachwyty? :D

Podkład kupicie w Naturze za 29.99 (obecnie 20.99 zł). 


ZUŻYWAM


Duet w postaci peelingu enzymatycznego i rozświetlającej maski napinającej Lirene był świetny. Peeling pozbył się suchych skórek, maska pięknie odżywiła skórę potęgując uczucie wygładzenia. Warto wypróbować.

Nawilżające mleczko do demakijażu Vianek podpadło mi srodze o czym pisałam Wam w jego recenzji i zdecydowanie jest to kosmetyk, do którego chciałabym wrócić.


Odżywka Magiczna Moc Glinki L'Oreal to świetne rozwiązanie do cienkich włosów. Pięknie je nawilża i wygładza bez najmniejszego dociążenia. Nie bez przyczyny pojawiła się więc w poście z moimi wrześniowymi ulubieńcami.

Mus do mycia ciała Nivea. Tym razem o zapachy cytryny i moringa. Pachniało to to bosko ale wiodącą nutą zapachową (jak w przypadku wariantu malinowego zresztą) jest tu dla mnie krem Nivea. Rozpisałam się o niej w poście z zestawieniem myjadeł.



Klasyka gatunku. Delikatny szampon z wyciągiem z hamamelisu Yves Rocher to totalna klasyka wśród moich kosmetyków włosowych - recenzja sprzed ponad dwóch lat - najlepiej o tym świadczy ;)

Krem odbudowujący do włosów Yves Rocher nie zachwycił o czym pisałam Wam tu.


Pomadkę wykończyłam, dacie wiarę? A konkretnie matową pomadkę do ust Provoke. W pięknym, biszkoptowym odcieniu beżu. Lubiła ją bardzo, ciut za nią tęsknię i rozmyślam co tu kupić bo... obecnie nie ma na stanie żadnego mazidła do ust.

Wyrzucam zleżałą już odżywkę do rzęs Eveline. Jako baza pod słabe tusze sprawdzała mi się świetnie ale ostatnio odkryłam tusz do którego żadnych wspomagaczy nie potrzebuję więc nie ma sensu bym trzymała ją nadal.

Lakier Essie zużyłam w całości bo mimo, że zachwycać się nim nie zachwycałam o czym pisałam Wam tutaj tak odcień miał przepiękny. Lakier Wet n Wild niestety przestał mi już zastygać na paznokciach (mimo używania top coatu) więc leci do kosza ale... te lakiery są naprawdę świetne i pewnie lada moment wrócę do pięknego odcienia bordo jaki mają w swojej ofercie.Który to katowała m swego czasu namiętnie a który to wiecznie jest w drogerii wykupiony. Więc chyba lubię go nie tylko ja ;)

ZARAZA


Kto nie miał do czynienia z problemem opryszczki ten jest szczęśliwym człowiekiem. Jeśli szczęśliwcami nie jesteście a po tym dziadostwie wasze usta nie mogą dojść do siebie bardzo polecam Wam klasyczny Blistex Intensive Lip Relief, który co z ustami robi cuda. Kosztuje to to dychę a nie znam drugiego produktu, który zaleczy totalny przesusz tak szybko i bezboleśnie. Dodatkowo sama forma opakowania jest dla mnie świetna - wyjmuję porcję na czysty patyczek higieniczny bez obaw, że kosmetyk będzie miał jakikolwiek kontakt z zarazą więc nie muszę spisywać go na straty. jak w przypadku pomadek w sztyfcie. Mój Ci on.

No i Hascovir bez recepty! O losie, w końcu! 

Dziś krótko.
Miłego poniedziałku ;)

Komentarze

  1. szkoda ze podklad srednio kryje mus do ciała bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za nic w świecie nie mogę przekonać się do mleczek do demakijażu. Zdecydowanie częściej sięgam po płyny micelarne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę spróbować tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tym podkładzie czytam już drugi raz i nie jest to opinia pochlebna, więc co musi być na rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zainteresowałaś mnie tym podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mnie męczy opryszczka :< nawet Blistex nie daje już rady, ale o Hascovirze nie słyszałam więc spróbuję jeszcze to! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowała mnie odzywka do włosów z glinką..i szampon z YR :) szukam czegoś fajnego własnie dla moich włosów..

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład ma ładny odcień ale nawet od kremu BB oczekiwalabym przyzwoitej trwalosci, za to moze skusze sie na odzywke L'oreal jako posiadaczka cienkich wlosow. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kupiłam ten podkład, ale nie trafiłam z kolorem :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mleczko mam odżywcze, pomimo początkowego nie teraz jest ok, podkładu nie miałam, jak widać dobrze, odżywkę miałam elseve świetna

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się wykończyć szminki haha xD

    OdpowiedzUsuń
  12. byłam ciekawa podkładu, bo to kolejny podkład o którym jest tak głośno, ale tym razem chyba się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami dopada mnie opryszczka, więc będę miała na uwadze ten lek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe szczęście nie skusiłam się na ten podkład Wet n Wild :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do podkladu mam takie samo zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład niewiele kosztuje więc można spróbować ... A nóż widelec coś z tego będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam z Vianka płyn micelarny i jestem bardzo zadowolona. :-) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty