Gdy w sieci pojawiły się pierwsze zajawki na temat kolejnej promocji -49% w Rossmannie wiedziałam, że popłynę. O ile kolejne promocje na kolorówkę raczej mnie nie kręcą tak pielęgnacja zawsze leży w obrębie moich chciejstw. Tym bardziej, że ta obowiązywała na najbardziej interesującą mnie ostatnie kategorię czyli pielęgnację włosów. Na obecny moment nie dość, że mam totalny przesyt wielkimi pojemnościami, po jakie do tej pory sięgałam i czuję nieodpartą chęć nadrobienia tego co ominęło mnie w drogeryjnych kosmetykach przez ostatnie miesiące. To na dodatek 'uczę' się moich włosów na nowo bo przydarzyła się im drastyczna zmiana - przez ostatnie lata walczyłam z sianem, dziś muszę przyzwyczaić się do włosów zdrowych ;)
Obecna edycja -49% dotyczy klubowiczów przy zakupie minimum dwóch produktów i jest jednorazowa. Kolejne zakupy a także te bez karty uprawniają do rabatu w wysokości 40%. Na promocji znajdzie kosmetyki do pielęgnacji ust, paznokci, maseczki do twarzy oraz pielęgnację włosów.
Na co się skusiłam?
* Podane ceny to te po rabatach. W różnych kombinacjach (skorzystałam i z -40% i z -49% oraz promocji gazetkowych, starszej i nowszej)
Garnier Fructis odżywka do włosów Oil Repair 3 Butter (3,67 zł)
Garnier Fructis odżywka do włosów Goodbye Damage (3,67 zł)
Garnier Fructis odżywka do włosów Hydra Fresh (3,67 zł)
Dawno, dawno temu na blogu pojawił się post na temat odżywek tej firmy: tutaj. Miło je wspominam (szczególnie wariant pomarańczowy) więc postanowiłam sięgnąć właśnie po nie. Szczególnie, że kokosowy wariant nawilżający wizualnie bardzo przypomina mi uwielbianą swego czasu przeze mnie niebieską linię produktów z Herbal Essences, nad której to niedostępnością w naszym kraju ubolewam po dziś dzień.
Garnier Fructis maska do włosów Oil Repair 3 Butter (6,11 zł)
Garnier Fructis maska do włosów Grow Strong (6,11 zł)
Garnier Fructis maska do włosów Densify (6,11 zł)
Za tę cenę, żal ich było nie wziąć... ;)
Nivea odżywka do włosów Hairmilk (5,09 zł)
L'oreal Elseve odżywka do włosów Magiczna moc glinki (5,09 zł)
Pantene odżywka do włosów 3 minute miracle Moisture renewal (4,84 zł)
A jako, że nie samymi Fructisami człowiek żyje wybór padł również na mleczną odżywkę Nivea (planowałam wariant do włosów cienkich ale zamówienie składałam gdy byłam półprzytomna więc kupiłam nie to co chciałam ;)), odżywkę z linii glinkowej L'Oreal (mam chęć też na ich maskę do skóry głowy, używałyście?) oraz nowość z oferty Pantene.
Biovax maska do włosów Diamond (5,99 zł)
Biovax maska do włosów Gold (5,99 zł)
Moje doświadczenia z tą marką są mocno nijakie (stosowałam tylko maski w saszetkach) więc będę miała możliwość wyrobić sobie na ich temat opinię. Kusiły mnie też oleokremy jednak stwierdziłam, że chwilowo ich zakup mija się z celem - mam jeszcze dwa produkty bez spłukiwania z Yves Rocher, które wystarczą mi na całą wieczność.
Jantar wcierka do włosów (6,59 zł sztuka)
Używałam kiedyś tę wcierkę (jeszcze w szklanym opakowaniu) jednak zupełnie nie pamiętam jak się u mnie sprawdzała... Miałam w planach zakup wcierki Vianek (uwielbiam!) jednak postanowiłam sobie pielęgnację skalp urozmaicić i jestem szalenie ciekawa co z tego wyniknie.
Perfecta peeling maska enzymatyczna (11,99 zł)
Nivea pomadka ochronna (4,84 zł)
W mojej recenzji maski Perfecty wspominałam Wam, że produkt jest to świetny. Założyłam, że powrót będzie obowiązkowy więc wracam. Dla urozmaicenia za pomadkami ochronnymi z Nivea raczej nie szaleję jednak zapach wanilii uwielbiam więc spontanicznie wrzuciłam ją do koszyka.
Alterra balsam do ciała (6,62 zł)
Bielenda kremowe serum do ciała (6,62 zł)
Venus Nature balsam do ciała (6,36 zł)
Nie obyło się też bez uzupełniania smarowideł do ciała. Wszystkie to dla mnie nowość.
To by było (chwilowo) na tyle. Niebawem pojawi się kolejny post z nowościami (a jakże) a także obrzydliwie wielki projekt denko (bo ze zużyciami poszalałam tak samo jak z zakupami ;)).
Wybaczcie moją chwilową blogową niedyspozycję, lada moment wrócę do systematyczniejszego pisania :)
Widziałam już na insta. Szał!:D
OdpowiedzUsuńNieźle poszalałaś.
OdpowiedzUsuńNaprawdę sporo kupiłaś. Ja z tej promocji nie skorzystałam.
OdpowiedzUsuńnazwa bloga adekwatna do zakupow ;)
OdpowiedzUsuńWow, sporo tego, ja zawsze sobie mówię, że takie promocje nie są codziennie ale w sumie co chwilę są jakieś akcje tego typu ;D
OdpowiedzUsuńNiezłe zapasy :) Nic tylko życzyć byś wszystko zużyła przed kolejną promocją :D Kuszą !
OdpowiedzUsuńu mnie wpadły tylko 3 rzeczy :D
OdpowiedzUsuńWow! ale duużo!
OdpowiedzUsuńja kupiłam tylko kilka rzeczy :)
https://anastyle14.blogspot.com/
zaszalałaś :) obecnie staram się nie chomikować kosmetyków i nie kupować na zapas...
OdpowiedzUsuńo cholera ale szaleństwo :D ale ceny naprawdę zachęcają :)
OdpowiedzUsuńOMG! ale się obkupiłaś
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze raz się przejdę do Rossmanna, bo póki co nic mnie nie skusiło :P Pomyślę o odżywkach ;)
OdpowiedzUsuńSpore zakupy :) Ciekawi mnie ta garnierowa odżywka Hydra Fresh :) A balsam z Alterry też ma i lubię :)
OdpowiedzUsuńWow, ale dużo tego.
OdpowiedzUsuńSama muszę się wybrać na zakupy, bo u mnie pustki ;)
a jednak... chyba jednak też wybiorę się do rossmanna :D
OdpowiedzUsuńTo obie poszalałyśmy :D
OdpowiedzUsuńpamietam tą niebieską serię z herbal - jejku jak ta odżywka robiła cuda z moimi włosami, uwielbiałam ją! ciekawa jestem jak ta niebieska z garniera:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zakupy, czekam na recenzje :)
OdpowiedzUsuńTroszkę Ci się zaszalało :D
OdpowiedzUsuńWspaniałe łupy! :)
OdpowiedzUsuńZaszalałaś :D Oby się wszystko sprawdziło
OdpowiedzUsuńBalsamy do ciała fajne wybrałaś ;D
OdpowiedzUsuńWspaniałe szaleństwo zakupowe :)
OdpowiedzUsuń