Trzy kulki dla elastycznej skóry |YVES ROCHER | Rewitalizujący roll-on usuwający oznaki zmęczenia

by - sierpnia 13, 2017

Yves Rocher słynie ze swojej polityki pełnej gratisów wszelkich. Dziś o jednym z nich czyli o żelu pod oczy, który wpadł w moje ręce przypadkiem i który to po początkowej niechęci zdobył moją sympatię. 


Opakowanie to klasyczna tuba o pojemności 15 ml z nieklasycznym zakończeniem w postaci masażera z trzema kulkami. Niestety, o ile wydaje się być to opcją świetną tak praktycznie z niej nie korzystam i aplikuję go palcami. Bo owe kulki na cienkiej skórze pod oczami kręcą się słabo i potrzebują morza żelu dla nadania poślizgu by jej nie szarpać. A nie ma większego sensu aplikować tego kremu w dużych ilościach bo... działa równie dobrze wklepany palcem w ilości minimalnej.

Cena regularna tego kosmetyku to bagatela 73 zł. Jednak nie jest on tej kwoty wart zupełnie. Jak większość produktów tej marki. Dlatego warto polować na promocje o czym pisałam Wam w pości na temat tanich zakupów w Yves Rocher


Produkt ten posiada formułę treściwego żelu z zatopionymi rozświetlającymi, perłowymi iskierkami, których to na skórze absolutnie nie widać. Mimo, że w teorii powinien być więc świetnym, lekkim produktem pod makijaż tak upodobałam sobie jego używanie na noc. W główniej mierze dlatego, że preferuję stosunkowo ciężkie korektory pod oczy więc lepiej sprawdza się u mnie kremowa warstewka.

Żel jest dla mojej skóry zupełnie neutralny - nie podrażnia, nie uczula. Ma neutralny zapach. Szybko się wchłania, pozostawiając po sobie gładką powłoczkę. Ma całkiem przyjemny skład, znajdziemy w nim i sok z aloesu, i wodę oczarową, i ekstrakty różne. 

Działanie? Jest! Ok, nie jest to killer, który od pierwszego użycia sprawi, że wasza skóra zacznie wyglądać jak nowa ale... mniej więcej po miesiącu systematycznego stosowania go raz dziennie zauważyłam różnicę. Skóra stała się bardziej promienna, zasinień jest jakby mniej a załamania pod oczami może i się nie sprasowały jednak zdecydowanie widzę, że poprawiła mi się elastyczność skóry w tych obszarach.  A skłonność do zmarszczek mam niestety ogromną.

Nie mogę też nie wspomnieć o jego niesamowitej wydajności. Jest ze mną blisko pięć (!) miesięcy i używany mniej-więcej raz dziennie wcale nie zamierza się kończyć.


Podsumowując. Jak dla mnie to produkt godny uwagi, szczególnie jeśli lubicie żelowe formuły kosmetyków. I jeśli uda Wam się go złapać za ułamek regularnej ceny (albo za darmo ;)) to moim zdaniem jak najbardziej warto. Ja jednak mimo całej do niego sympatii raczej pozostanę przy kremie Anti Age Global bo... zdecydowanie bardziej lubię kosmetyki o kremowych formułach. Chociaż, kto wie... ;)

Miałyście okazję go używać?

You May Also Like

8 komentarze

  1. Lubię tego typu kosmetyki. Tego akurat nie miałam okazji próbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Anti Age mam chęć, ale jego cena... :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny ten produkt, może się skuszę by wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam i widzę, że znów bajer z kulkami, który nie do końca się sprawdza. Miałam podobne odczucia przy innych produktach innych firm, które też miały kulkowate zakończenie. Cena zabójcza ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena zabójcza powiem szczerze, ale tak z drugiej strony obawiam się tego rozciągania skóry przy jego stosowaniu. Ja sobie upodobałam odżywczy krem z Vianka i będę mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego akurat nie miałam. Mam innego kulkowca z YR i go męczę, bo jest niesamowicie wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmm po recenzji na pewno sama go nie kupię, ale jak mi wpadnie kiedyś do zamówienia jako gratis to spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście trochę z tą ceną przesadzili:/
    Ja kupiłam sobie pierwszy roll on pod oczy-męski z Isany, ale jeszcze za krótko używam, żeby zauważyć efekty.

    OdpowiedzUsuń