listopada 16, 2016
ZAKUPY | produkty naturalne, powroty, wyprzedaż w Biedronce, testy szczoteczki Oral B
Natura wkracza powoli acz systematycznie do mojej pielęgnacji. Przy okazji postu z recenzją płynu micelarnego Biolaven Organic wspominałam, że będę chciała wypróbować kolejne tego typu produkty. Jak powiedziałam tak zrobiłam i w moje łapy wpadł płyn micelarny Sylveco [13 zł] oraz odżywczy płyn micelarny-tonik Vianek [16 zł]. Ten drugi poszedł już w ruch i muszę stwierdzić, że jest jeszcze lepszy niż poprzednik. Pozostając przy tej linii pokusiłam się też o zamówienie odżywczego kremu pod oczy Vianek [22 zł]. Nie że mój obecnie kończący się krem z Yves Rocher mi w międzyczasie czymś podpadł bo nadal uważam go za kosmetyk świetny ale póki co nie miałam okazji go zamówić a i urozmaicenie w tej dziedzinie lubię. I na koniec żel do mycia twarzy tymiankowy Sylveco [14 zł]. Słyszałam o jego zapachu tyle złego, że aż zechciałam go wypróbować. Niebawem pójdzie w ruch, dam Wam znać jak się sprawdzi ;)
Niedawno wychwalałam nawilżającą mikrodermabrazję VitaC Infusion Mincer Pharma [16,5 zł], więc gdy dobiłam końca opakowania zdecydowałam się za zakup kolejnego bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić moje złuszczanie bez jej obecności. Przy okazji postanowiłam wrócić do peelingu gommage Ziaja Sopot Spa [10,5 zł]. Jak za Ziają nie przepadam tak ten kosmetyk uważam za zdecydowanie wart zakupu. Nie zabrakło też żelu do mycia twarzy Green Pharmacy [8 zł] bo po mojej przygodzie z wariantem aloesowym, wiem, że jest to myjadło które nie powinno zrobić mi krzywdy. Tonik Tołpy [8,4 zł] pokusił mnie obietnicą delikatnego złuszczania przez symboliczną zawartość kwasu w składzie i nie omieszkam go niebawem wypróbować.
Odżywkę bez spłukiwania powinnam kupić już dawno temu ale jakoś nic nie wpadło mi przez ten czas w oko. Aż do momentu, gdy wypatrzyłam takie oto psikadło tj. spray do włosów Dr. Sante Macadamia [10 zł]. Jeszcze nie wiem ile to to warte, trochę boję się oleju kokosowego w składzie ale mimo wszystko jestem dobrej myśli. Elfa Pharm i ich produkty ostatnio mnie nie zawodzą ;) Skorzystałam też z wyprzedaży w Biedronce i przygarnęłam maskę Gliss Kur [4 zł], która po pierwszym użyciu zafundowała mi przyklap stulecia :D
Zakupy z Biedronki. Ostatnimi czasy zapałałam ogromną sympatią do żeli Dove więc dwa dwupaki [13 zł/ 750 ml + 250 ml] wpadły w moje ręce.
Mydło. Wiem, że pewnie patrzenie na mydło do rąk nie należy do szczytu Waszych marzeń ale jak ostatnio zauważyłyście barrrdzo chwalę sobie mydła Green Pharmacy. A jako, że ich wariantu marchewkowego nie udało mi się uświadczyć stacjonarnie nigdzie tak przy okazji powyższych poczynań internetowy kliknęłam od razu trzy [2 zł/sztuka]. Nie oparłam się też mydłom dziegciowemu, salicylowemu i lanolinowemu tego samego producenta [3,3 zł/sztuka].
Na koniec cudo, które mam okazję wypróbować dzięki everydayme.pl mianowicie szczoteczka elektryczna Oral B Genius 9000. Na chwilę obecną jestem nią totalnie zachwycona i nie omieszkam na dniach podzielić się z Wami moimi wrażeniami oraz porównać ją do mojego wcześniejszego egzemplarza czyli Oral B Vitality Sensitve, która była ze mną blisko trzy lata ;)
Tyle.
Ty szaleńcu :D wiedziałam, że będzie dużo :D
OdpowiedzUsuńJak na caaaały dłuuuugi miesiąc i moje możliwości - wcale nie dużo :D
UsuńIle cudwności!!! u mnie zmasowany atak głównie Vianka!! Zrobiłam 5 zakupów internetowych, 4 paczki już przyszły
OdpowiedzUsuńKusi mnie jeszcze parę rzeczy Vianka/Sylveco ale póki co nie szaleję - za krótkie terminy ważności, za duże zapasy :P Kupuję tylko to co będę używać w miarę na bieżąco :D
UsuńFajne zakupy. Nawet nie wiedzialam ze to myjadlo z GP jest w szalwiowej wersji a sama mam teraz z zielona herbata i bardzo przypadła mi do gustu :-)
OdpowiedzUsuńJest jest ale z dostępnością słabo :/ Stacjonarnie nie widziałam niestety nigdzie.
UsuńPłyn-tonik mam i uwielbiam, ale na następny chyba wybiorę wersję lipową. Nad odżywką bez spłukiwania dzisiaj się zastanawiałam, ale wydawało mi się, że zbiera średnie opinię, więc odpuściłam
OdpowiedzUsuńAleż kusisz!!!
OdpowiedzUsuńnajbardziej zazdroszczę Ci testu szczoteczki, też bardzo chciałam ją testować ;)
OdpowiedzUsuńJest super!
Usuńszczoteczka jest boska uzywam chyba od 5 lat
OdpowiedzUsuńJaki żywotny Ci się egzemplarz trafił :D
UsuńJa się jakoś nie mogę przemóc, żeby myć zęby elektryczną szczoteczką.
OdpowiedzUsuńNo coś ty? Świetna sprawa :)
Usuńładne zakupy :-) płyn lipowy całkiem fajny ;-)
OdpowiedzUsuńOjej bardzo fajne nowości.
OdpowiedzUsuńMiałam płyn micelearny Sylveco i bardzo dobrze się spisywał :)
OdpowiedzUsuńfajne nowości. bardzo lubię żele z Dove, chociaż akurat twoich zapachów jeszcze nie miałam. moja ulubiona wersja to ta z granatem :)
OdpowiedzUsuńGranatowej akurat nie używałam :D Ale wszystko przede mna ;))
UsuńZaszalałaś z produktami do mycia :D
OdpowiedzUsuńMiewam takie zapędy :D
Usuńciekawe nowości :) też teraz kupiłam lipowy micel Sylveco :)
OdpowiedzUsuńłał ile produktów z Dove <3
OdpowiedzUsuńnooo :D
UsuńSame wspaniałe produkty :D
OdpowiedzUsuńIle mydeł :D Mam wielki zapas, ale mydeł w płynie :D
OdpowiedzUsuńJa przerzuciłam się na kostki - mniej wysuszają moje dłonie :)
Usuńbardzo fajne nowości, miłego testowania :)
OdpowiedzUsuńhaha! jest i mydło z dynią :D daj znać jak ten szałwiowy Green Pharmacy! Mnie tymiankowy Sylveco na początku zdziwił zapachem, ale żeby od razu odrzucał to nie. Teraz się już do niego przyzwyczaiłam :)
OdpowiedzUsuńJest, w końcu! :D GP poczeka w kolejce, na pierwszy rzut idzie Sylveco bo mnie ciekawość zjada ;))
Usuń