niedziela, 16 października 2016

Mincer Pharma | Vita C Infusion | Nawilżająca mikrodermabrazja NR 612

Oferta Mincer Pharma wzbudza moje zainteresowanie już od jakiegoś czasu. Powoli chociaż systematycznie zaopatruję się w ich kosmetyki, które sprawdzają się u mnie raz lepiej, raz gorzej. Dziś o produkcie z najnowszej linii producenta czyli Vita C Infusion a konkretnie o ich nawilżającej mikrodermabrazji.



   Swój egzemplarz kupiłam w Rossmannie, przed podwyżką, za 20 zł. Na chwilę obecną i w R. i na stronie producenta należy za niego zapłacić 30 zł. Jednak jeśli po przeczytaniu recenzji poczujecie się nim zaciekawione dodam, że na allegro czy ezebra.pl można go dorwać zdecydowanie taniej. Pojemność to 75 ml.


    Peeling zapakowany jest w standardową, wygodną tubkę oraz kartonik, na którym znajdziemy wszystkie ważne dla użytkownika informacje.


   Produkt ten zawiera ogrom drobinek, są one niewielkie, praktycznie niewyczuwalne pod palcami jednocześnie bardzo ostre. Baza w postaci średnio-gęstego żelu łagodzi jednak uczucie drapania na skórze. Łagodzi na tyle, że trzeba z tym peelingiem uważać bo wrażenie 'on nic nie robi' jest złudne i może prowadzić do podrażnienia skóry przy zbyt mocnym lub długim masowaniu.

   Producent zachęca nas do stosowania go jako 'orzeźwiający element porannej toalety'. Nie do końca się z tym zgodzę. O ile sam zapach (słodkie cytrusy, ale nienachalne) faktycznie dobrze wpisuje się w klimat poranka tak peeling jest dla mnie na tyle mocny, że wystarczy chwila nieuwagi by skóra była lekko zaczerwieniona.

   Właściwości złuszczające są przednie. Skóra jest gładka jak pupa niemowlaka. Jednocześnie o ile nie zauważyłam różnic w jej kolorycie to po jego użyciu wygląda po prostu lepiej. Ale zastrzegam - wyczucie przede wszystkim. Mikrodermabrazja ma nam nawilżać skórę i o ile trudno jest mi stwierdzić, że zastąpi krem tak formuła bazy faktycznie pozostawia na skórze spory komfort.

   Dodam jeszcze, że nie polecałabym tego peelingu osobom z większymi problemami skórnymi - dużymi niedoskonałościami czy wszelkimi rankami na skórze. Po pierwsze jest to produkt z drobinkami a w tym przypadku zdecydowanie lepiej sięgnąć po produkty enzymatyczne a po drugie - potrafi zapiec.

    Podsumowując - u mnie sprawdza się świetnie aczkolwiek początkowo musiałam nauczyć się z nim obchodzić z należytą delikatnością. Myślę, że będzie to świetny produkt na posiadaczek 'grubych' skór tj. tłustej, mieszanej, normalnej. W przypadku skóry suchej raczej bym omijała. Sama chętnie za jakiś czas do niego wrócę bo o ile mam wrażenie, że sama recenzja brzmi odrobinę sceptycznie tak ja na prawdę uważam, że dla mnie to kosmetyki szyty na miarę i używam go z przyjemnością :)


 




11 komentarzy:

  1. Lubię takie niepozorne produkty - podobnie mam z korundem, niby drobinki malutkie, niby ledwie głaszczą skórę, a po zmyciu WOW, jaka gładka :) Nie trzeba się drapać wielkimi, drapiącymi drobinami, żeby wypeelingować skórę ;) A co do cen w Rossmannie - szybują w górę... :/

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio ta firma staje się coraz bardziej popularna! Widzę ją dosłownie wszędzie :D peeling wygląda na ultra delikatny, ale skoro potrafi zapiec, to musi być niezły czyścik! Ja teraz rozglądam się jednak za enzymatycznym, bo zauważyłam, że moja skóra od maści i kremów przepisanych przez dermatologa zaczyna robić mi się coraz bardziej wrażliwa, więc każde najmniejsze potarcie skutkuje zaczerwienieniem

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię, lubię, zresztą jak i całą serię

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo czytałam już o tych produktach, ale sama jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo obiecująco wygląda ten produkt, chyba będzie kolejną pozycją na liście zakupów kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś ich krem i serum i szału nie było, ale ponoć ta seria z witaminą C jest naprawdę udana :) Rozważę zakup serum, jak skończę swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super jest ten peeling :) na poczatku myślałam, że będzie to słabizna (kremowa konsystencja mnie zmyliła) ale korund "poleruje" skóre zacnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie niestety zbyt agresywny kosmetyk. Zastanawiam się za to nad serum Mincer z vit. C. Słyszałam o nim wiele dobrego.

    Zapraszam na mój blog: aganelle.blogspot.pl
    Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!:)

    OdpowiedzUsuń