Żyję. Żyję i mam się całkiem nieźle. Mam też totalny niedobór czasu i zapędy do pracoholizmu. A blog leży i kwiczy. Ale pamiętam o nim ;)
Dziś o zakupach i niezakupach z lipca. Patrząc na tę gromadkę wydaje mi się, że powinnam pomyśleć nad zmianą nazwy bloga. Jest skromnie. I rozsądnie. Jak szaleć to szaleć.
Jakiś czas temu przeglądałam fragranticę pod kontem zapachu z nutą arbuza. Wybór padła na Charlie White. Jak na złość nie udało mi się na niego trafić w dobrej cenie. Jednak od czego jest allegro - przygarnęłam setkę za oszałamiające dwadzieścia złotych.
Płatki kolagenowe pod oczy Skinlite opisywałam Wam w ostatniej recenzji. Nie jest to produkt o działaniu spektakularnym ale jako wsparcie w codziennej pielęgnacji sprawdza się na prawdę świetnie. Przygarnęłam dwa zapasowe opakowania :)
Na koniec OldSpice Bearglove. Moja skóra włączyła tryb buntu już jakiś czas temu. Garnier mnie podrażaniał, Dove mnie podrażniał, wzięłam i kupiłam OldSpice. Bo Gosia pisała że są spoko. No i są. Nie dość, że dobrze chroni to jeszcze pięknie pachnie. Nie podrażnia. I nie lepi się. Mój Ci on.
Niezakupy. Żel Apart wpadł mi w ręce w ramach wygranej na blogu Alterego. Miało być ich cztery. Ale no... Pomyłki się zdarzają. Reszta produktów to dobroci od Gosi. Miał być tylko Instanst Cuticle Remover Sally Hansen (uwielbiam!). Jest też mgiełka moringa The Body Shop (uwielbiam!) i korektor Bell, który zapowiada się całkiem przyjemnie.
I to by było na tyle :)
Bardzo skromnie ale to bardzo skromnie widzę jeszcze skromniej niż u mnie :) Ale dość już o skromności :) Z twojego zestawu przygarnęłam sobie tą sówkę :)
OdpowiedzUsuńSkromnie skromnie :D
UsuńRzeczywiście "skromnie" i "rozsądnie":) Szkoda, że u mnie tak do końca nie było :P
OdpowiedzUsuńMożesz nadrobić w sierpniu :D
Usuńteż się zastanawiałam nad zakupem Old Spice - TŻ używa od dawna i jest bardzo zadowolony to może i u mnie będzie się dobrze spisywał
OdpowiedzUsuńchoć w pierwszej chwili pomyślałam - "po co ona wrzuca zakupy chłopaka/męża?" ;)
Kupuj. Genialnie chroni w te upały *-*
UsuńWąchałam ten zapach z isany, ale pachniał właśnie średnio więc nie kupiłam :P
OdpowiedzUsuńJa kupiłam bo sowa :D
Usuńlubię żel do skórek :D
OdpowiedzUsuńNie dziwię się wcale :D
UsuńNie przepadam za żelami Isana, ale ten ma takie słodkie opakowanie :P
OdpowiedzUsuńDlatego też go przygarnęłam :D
Usuńzel do skorek musze nabyc wkoncu;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :)
UsuńJesli szukasz perfum z nutami arbuza to polecam Solar z Oriflame
OdpowiedzUsuńDzięki za info :)
UsuńJa uwielbiam żele Isany ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńLubię żelki Isany, wygrałam nie dawno wersję z sówką:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSowa przeurocza ♡
OdpowiedzUsuńOj tak :D
UsuńMiłego testowania :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńJestem ciekawa korektora z Bell :).
OdpowiedzUsuńNapisze o nim więcej :)
UsuńMuszę zdobyć sówkę z Isany :)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńNo niestety, na aktywne blogowanie potrzeba czasu... Ja miewam różne fazy, czasami bywa naprawdę ciężko. No ale nic, dajemy radę, co nie? :D Śmiechowa jest ta sówka z Isany :) Żel do skórek z SH bardzo lubię, jest meeega wydajny i można dostać go w bardzo przyjemnej cenie :)
OdpowiedzUsuńCzasu i chęci... Im mniej czasu tym mniej chęci ale... się ogarnę :D
UsuńMiłych testów ;]
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńtylko Isane znam ;)
OdpowiedzUsuńZauroczył mnie żel z sówką :)
OdpowiedzUsuńCóż, mnie też :D
UsuńŻel z Isany wygląda ślicznie :) Zaciekawił mnie korektor Bell, daj znać jak się sprawdzi :)
OdpowiedzUsuńDam :)
UsuńŻel isany jest uroczy, a żel do skórek sh zamierzam wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńWarto, jest świetny :)
UsuńKosmetyki The Body Shop kuszą mnie od jakiegoś czasu :D
OdpowiedzUsuńNa moje (nie)szczęście nie mam do nich dostępu stacjonarnie więc niewiele ich produktów znam :<
Usuńo_O Musiałam sprawdzić czy nie pomyliłam blogów xD chyba pierwszy raz u ciebie tak skromne zakupy !
OdpowiedzUsuńMożna? Można :D
UsuńZarówno zele z Isany jak i żel do skorek Sally Hansen uwielbiam :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńmiały być 4 żele Apart a dostałaś 1? nie fajna pomyłka..
OdpowiedzUsuńPrzy moich żelowych zapasach nie będę płakać ;)
UsuńPrzy moich żelowych zapasach nie będę płakać ;)
UsuńGratuluję wygranych :)
OdpowiedzUsuńFajne nowości, miłych testów :) .
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie korektor Bell :)
OdpowiedzUsuńjako jedne z nielicznych nie podpasowały mi zapachy tych żeli z Isany, różowy jeszcze ujdzie ale ten żółty. Dla mnie koszmar! Pomyłka trochę przykra, ale chyba lepsza taka pomyłka niż żadna wygrana ;))
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia jak pachnie żółty ale pewnie i tak go kupię, bo kurczak :D
UsuńDaje radę w te upały :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tej mgiełki z TBS :)
OdpowiedzUsuńMałe zakupy, ale to dobrze :)) również jestem ciekawa mgiełki;D
OdpowiedzUsuń