Na ratunek skórze pod oczami | SKINLITE Collagen Eye Zone Mask | RIVAL DE LOOP Maseczka pod oczy i na powieki

by - lipca 12, 2015

Dziś o dwóch produktach do pielęgnacji skóry pod oczami. Z którą niestety już od jakiegoś czasu mam problem. Mam wrażenie, że pierwsze zmarszczki pojawiły mi się zbyt szybko. Na chwilę obecną (mam 25 lat) mam ich już pokaźną gromadkę. Zauważyłam też problemy z jędrnością. Ale nie załamuję rąk i wspieram ją jak tylko mogę ;)


SKINLITE Collagen Eye Zone Mask 
Płatki te kupiłam bez większego przekonania na stornie internetowej Merlina. Skusiła mnie niska cena (6 zł) i ich ilość - opakowanie zawiera aż 30 sztuk. Nie zbyt wiele się po nich spodziewałam. Niesłusznie. Posiadają wygodne opakowanie wielorazowego użytku, dzięki czemu nie ma problemu z ich wysychaniem. Pojedynczy płatek jest dosyć cienki jednak ma idealny rozmiar. Świetnie przylega do oka. Nie mogę też narzekać na ich nasączenie - zaczynają wysychać po dobrych 15 minutach kontaktu ze skórą. Jeśli mowa o działaniu są wybawieniem po ciężkim dniu. Delikatnie chłodzą, koją, przynoszą odczuwalną ulgę skórze. Mają całkiem przyjemne działanie jeśli mowa o redukcji zasinień - cudów nie robią ale faktycznie widać, że coś dobrego po ich użyciu się ze skórą dzieje. Standardowo trzymam je na skórze jakieś 10 minut, resztę płynu wklepuję i aplikuję na niego krem pod oczy. Same tylko delikatnie nawilżają. Nie odczułam widocznego napięcia skóry, o sprasowaniu zmarszczek już nawet przestałam marzyć ;) Nie uczuliły mnie, nie podrażniły, nie spowodowały żadnych przykrych niespodzianek. Warto przetestować. I polubiłam je na tyle, że lecą do mnie dwa kolejne opakowania. Widziałam je też kiedyś w Naturze za niewiele wyższą kwotę więc jeśli nie lubicie czekać na przesyłkę (darmową:D) można też je dorwać stacjonarnie.

RIVAL DE LOOP Maseczka pod oczy i na powieki
Dawno, dawno temu stosowałam maseczki pod oczy z Dermiki. Nie zachwyciły mnie. Gdy w oko wpadł mi ten o to produkt po pobieżnym zerknięciu na skład (masło shea wyyysoko w składzie) nie mogłam zostawić go na półce. Szczególnie, że cztery niewielkie saszetki kosztowały mnie poniżej 2 zł. Opakowanie nie powala. Jedna saszetka wystarcza na kilka aplikacji co jest średnio higieniczne. Z tego względu nie przepadam za maseczkami w saszetkach... Ale myślę, że spokojnie można by ją przelać do niewielkiego pojemnika i w sumie to żałuję, że togo nie zrobiłam bo spora ilość tego kosmetyku mi się najzwyczajniej w świecie zmarnowała. Jeśli mowa o działaniu daleka jestem od zachwytu. Od maseczek wymagam natychmiastowego działania i efektu wow w porównaniu do standardowych kremów. A tu dostałam przyjemny... krem. Produkt ma bogatą konsystencję i całkiem nieźle radzi sobie z przesuszeniami. Trochę nawilża, trochę natłuszcza. Jednak mam wrażenie, że jednocześnie dosyć mocno obciąża skórę. Nie spowodował reakcji alergicznej ale jako noszenie było dla mnie niekomfortowe. Nie wrócimy do siebie.


* wybaczcie odwrotną kolejność na zdjęciach i brak składów (gdzie jesteście zdjęcia?) *

Znacie? Lubicie?

You May Also Like

20 komentarze

  1. Ja na razie staram się nie obciążać skóry w okół oczu i tyle. U mnie w rodzinie wszyscy szybko osiwieli i mieli zmarszczki, więc ja się staram jak mogę, żeby nieco oszukać kod genetyczny; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że obciążą skórę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne są te płatki :) A maseczkę z Rival de loop też miałam- słabiutka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja coś ostatnio mam mocno napiętą skórę pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja płatki "dorwałam" w Biedrze za 3z. Sęk, że wrzucałam co innego a w domu miałam niespodziankę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze z nimi do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale korci mnie ta z RdL, bo używam na co dzień kremu pod oczy od nich i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. absolutnie uwielbiam maseczki i płatki pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam, ale bardzo lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam takich produktów, jeśli już to żel pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zainteresowałaś mnie tymi Skinlite, trzeba będzie je zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ostatnio nawet kremu pod oczy zapominam nalozyc;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tę maskę pod oczy i całkiem ją polubiłam. Nawilżą i lekko odświeża, szczególnie po nocy spędzonej w lodówce :) Płatki kolagenowe idą u mnie jak woda ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiałam się nad tą maseczką pod oczy z RdL, cena jest niewygórowana, dlatego skłonna jestem wypróbować na własnej skórze jej działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo te płatki pod oczy to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy będę w Naturze, chętnie zapoznam się ze Skinlite- warto sięgać co jakiś czas po taki okład :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam do spróbowania płatki pod oczy z Dermo-Pharmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Musze wypróbować, ostatnio lubię nakładać po oczy takie cuda.

    OdpowiedzUsuń