ZAKUPY i niezakupy | lipiec 2015

sierpnia 02, 2015

Żyję. Żyję i mam się całkiem nieźle. Mam też totalny niedobór czasu i zapędy do pracoholizmu. A blog leży i kwiczy. Ale pamiętam o nim ;) 
Dziś o zakupach i niezakupach z lipca. Patrząc na tę gromadkę wydaje mi się, że powinnam pomyśleć nad zmianą nazwy bloga. Jest skromnie. I rozsądnie. Jak szaleć to szaleć.

Żele Isany nie należą do moich ulubieńców. Ale każdą limitowankę chcę mieć. Sowa więc wróciła za mną do domu. Pachnie raczej średnio ale... przy kolejnych zakupach będę jeszcze polować na kurczaka ;)
Jakiś czas temu przeglądałam fragranticę pod kontem zapachu z nutą arbuza. Wybór padła na Charlie White. Jak na złość nie udało mi się na niego trafić w dobrej cenie. Jednak od czego jest allegro - przygarnęłam setkę za oszałamiające dwadzieścia złotych.
Płatki kolagenowe pod oczy Skinlite opisywałam Wam w ostatniej recenzji. Nie jest to produkt o działaniu spektakularnym ale jako wsparcie w codziennej pielęgnacji sprawdza się na prawdę świetnie. Przygarnęłam dwa zapasowe opakowania :)
Na koniec OldSpice Bearglove. Moja skóra włączyła tryb buntu już jakiś czas temu. Garnier mnie podrażaniał, Dove mnie podrażniał, wzięłam i kupiłam OldSpice. Bo Gosia pisała że są spoko. No i są. Nie dość, że dobrze chroni to jeszcze pięknie pachnie. Nie podrażnia. I nie lepi się. Mój Ci on.


Niezakupy. Żel Apart wpadł mi w ręce w ramach wygranej na blogu Alterego. Miało być ich cztery. Ale no... Pomyłki się zdarzają. Reszta produktów to dobroci od Gosi. Miał być tylko Instanst Cuticle Remover Sally Hansen (uwielbiam!). Jest też mgiełka moringa The Body Shop (uwielbiam!) i korektor Bell, który zapowiada się całkiem przyjemnie.

I to by było na tyle :)

You Might Also Like

57 komentarze

  1. Bardzo skromnie ale to bardzo skromnie widzę jeszcze skromniej niż u mnie :) Ale dość już o skromności :) Z twojego zestawu przygarnęłam sobie tą sówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście "skromnie" i "rozsądnie":) Szkoda, że u mnie tak do końca nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  3. też się zastanawiałam nad zakupem Old Spice - TŻ używa od dawna i jest bardzo zadowolony to może i u mnie będzie się dobrze spisywał
    choć w pierwszej chwili pomyślałam - "po co ona wrzuca zakupy chłopaka/męża?" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąchałam ten zapach z isany, ale pachniał właśnie średnio więc nie kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za żelami Isana, ale ten ma takie słodkie opakowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. zel do skorek musze nabyc wkoncu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesli szukasz perfum z nutami arbuza to polecam Solar z Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam żele Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię żelki Isany, wygrałam nie dawno wersję z sówką:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten Old Spice mnie ciekawi - daj znać czy na dłuższą metę się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa korektora z Bell :).

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety, na aktywne blogowanie potrzeba czasu... Ja miewam różne fazy, czasami bywa naprawdę ciężko. No ale nic, dajemy radę, co nie? :D Śmiechowa jest ta sówka z Isany :) Żel do skórek z SH bardzo lubię, jest meeega wydajny i można dostać go w bardzo przyjemnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu i chęci... Im mniej czasu tym mniej chęci ale... się ogarnę :D

      Usuń
  13. Zauroczył mnie żel z sówką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żel z Isany wygląda ślicznie :) Zaciekawił mnie korektor Bell, daj znać jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel isany jest uroczy, a żel do skórek sh zamierzam wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki The Body Shop kuszą mnie od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje (nie)szczęście nie mam do nich dostępu stacjonarnie więc niewiele ich produktów znam :<

      Usuń
  17. o_O Musiałam sprawdzić czy nie pomyliłam blogów xD chyba pierwszy raz u ciebie tak skromne zakupy !

    OdpowiedzUsuń
  18. Zarówno zele z Isany jak i żel do skorek Sally Hansen uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. miały być 4 żele Apart a dostałaś 1? nie fajna pomyłka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy moich żelowych zapasach nie będę płakać ;)

      Usuń
    2. Przy moich żelowych zapasach nie będę płakać ;)

      Usuń
  20. Fajne nowości, miłych testów :) .

    OdpowiedzUsuń
  21. jako jedne z nielicznych nie podpasowały mi zapachy tych żeli z Isany, różowy jeszcze ujdzie ale ten żółty. Dla mnie koszmar! Pomyłka trochę przykra, ale chyba lepsza taka pomyłka niż żadna wygrana ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak pachnie żółty ale pewnie i tak go kupię, bo kurczak :D

      Usuń
  22. Jestem ciekawa tej mgiełki z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Małe zakupy, ale to dobrze :)) również jestem ciekawa mgiełki;D

    OdpowiedzUsuń