Opakowanie jest spójne dla produktów z tej serii. Napakowane informacjami, utrzymane w bieli, szarości i fiolecie. Bardzo estetyczne. Zamykane na klik. Tubka jednak wykonana jest z bardzo twardego plastiku co nie ułatwia aplikacji i z każdym dniem staje się bardziej problematyczne.
Krem jak na kokon jest stosunkowo lekki. Nie należy może do najlżejszych kremów (nienawidzę) jednak po produkcie, który ma skórę odżywiać spodziewałam się czegoś konkretniejszego. Pozostawia jednak na dłoniach delikatną ochronną warstewkę. Działanie nie jest spektakularne. Moje dłonie są trudne w pielęgnacji. Przyzwyczaiłam się, że zimą ich pielęgnacja jest dla mnie katorgą jednak zazwyczaj ciepłe dni przynosiły im ukojenie. W tym roku za to mój organizm włączył chyba tryb buntu i nadal borykam się ze skórą suchą jak wiór. Krem ten nie radzi sobie z przesuszeniami. Delikatnie nawilża, zabezpiecza dłonie do kolejnego mycia a niestety nie robi nic więcej. Nie uświadczyłam odżywienia. Regeneracji. I komfortu też nie.
Używam go, bo używam. Znam wiele słabszych kremów, które rozdaję po rodzinie bo nie robią z moimi dłońmi nic. Ten coś robi ale to coś to zbyt jednak mało bym chciała wrócić do niego w przyszłości. Nie ratuje go nawet rewelacyjny zapach - identyczny jak w maseczce, kremie na noc czy do stóp z tej samej linii. Cena kremu nie przekracza 15 zł.
Muszę przyznać, że czuję zawód. Mam jeszcze w zapasie krem z serii amarantus i czaję się na ich nowość: lipidowy krem z linii Atopic. Mam nadzieję, że któryś z nich okaże się być wybawieniem dla moich dłoni i nie będę dożywotnio skazana na krem Regeneracja z Lirene :D

lubie tolpe ale dawno nie mialam nic nowego ale tego jak widac nie warto:)
OdpowiedzUsuńE tam, mają parę fajnych rzeczy w swojej ofercie :-)
UsuńNigdy nie miałam okazji wypróbować. :) myślałam że lepiej wypadnie
OdpowiedzUsuńEch tołpa jakoś mi z nimi nie po drodze. Widzę, że kolejny się nie spisał i jak tu w nich zainwestować swoje pieniądze?
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ich kremy do twarzy ale i balsam na jaki się ostatnio natchnęłam daje radę :D
UsuńZ Tołpy prawie nic nie miałam :) Czytam o nich różne opinie, w większej mierze złe niż dobre, dlatego nie czuję się skuszona :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPolecam krem Hudosil - idealnie radzi sobie z przesuszeniami :)
OdpowiedzUsuńChętnie w przyszłości go wypróbuję :)
UsuńNie miałam kosmetyków z Tołpy i widać dobrze, że ich nie próbowałam :D
OdpowiedzUsuńjeszcze nic mi z Tołpy nie wpadło w ręce, ale jeśli chodzi o kremy do rąk to świetny jest zwykły krem Isany w czerwonej tubce i Neutrogeny z maliną nordycką (ten zapach!) :)
OdpowiedzUsuńIsany nie lubię w gorszych momentach bo niestety ze względu na mocznik diabelnie mnie szczypie :( A i Neutrogena się u mnie nie sprawdziła. Zapach uważam za okropny :D
Usuńoj tam, przynajmniej znasz krem, który Ci rzeczywiście pomaga :)
OdpowiedzUsuńa próbowałaś kremu kuracja parafinowa z Bielendy?
Miałam od nich coś diabelnie gęstego z serii parafinowej, chyba do stóp - niemiło wspominam ;)
UsuńUwielbiam jego zapach. W kwestii silnego nawilżania zgadzam się z Tobą, niestety nie radzi sobie. Dla mnie najlepszym kremem do rąk (a miałam ich mnóstwo) okazał się Evree Max Repair :)
OdpowiedzUsuńZ tego co kojarzę ma mocznik - niestety strasznie pieką mnie po nim dłonie gdy mam je w słabej formie :(
UsuńWedług mnie ten krem jest średni ale ma piękny zapach ;)
OdpowiedzUsuńCzyli mamy podobne zdanie :)
UsuńSzkoda że się nie sprawdził. Cała ta linia z czarną różą podobno pachnie obłędnie. Ja niestety póki co jeszcze nie miałam okazji nic z tej linii wypróbować.
OdpowiedzUsuńSpróbuj chociaż maseczki, nie dość, że jest świetnie działa to i tanim kosztem poznasz zapach (obłędny!).
UsuńPolecam krem koncentrat z Cien- jest rewelacyjny :-)
OdpowiedzUsuńMam :) Jako produkt ochronny sprawdzał się świetnie zimą pod rękawiczki ale niestety nie regeneruje mojej skóry :(
UsuńSzkoda, że taki z niego średniaczek. Ja miałam ten krem z czerwoną etykietką, też z tołpy, i był bardzo przyjemny:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam go :) u mnie sprawdza się super
OdpowiedzUsuńZazdraszczam :D
UsuńNie kuszą mnie produkty z tej firmy :/
OdpowiedzUsuńMiałam żel pod prysznic z tej serii "czarna róża" i uwielbiam ten zapach! Szkoda jednak, że ten krem nie jest zbyt zadowalający w działaniu ... :-)
OdpowiedzUsuńŻelu się jeszcze nie dorobiłam ale pewnie wszystko przede mną :D
UsuńJako mocny krem do rąk polecam La Roche Posay Lipikar Xerand ;)
OdpowiedzUsuńTołpa w dalszym ciągu jest dla mnie obca, ale jakoś nie czuję takiej chetki na nia
OdpowiedzUsuńTen krem jest... dziwny. Jakby silikonowy, roluje się przy nałożeniu większej warstwy. Przez tą silikonowość lekko ściąga skórę. Ale zapach piękny :)
OdpowiedzUsuńU mnie się na szczęście nie roluje :)
Usuńzapach tej serii uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńWcale mnie to nie dziwi :D
UsuńJa póki co trafiam na same buble z Tołpy; (
OdpowiedzUsuńJa jestem zakochana w zapachu tej serii <3
OdpowiedzUsuńTa seria ma obłędny zapach <3
OdpowiedzUsuńTak!
UsuńU mnie zapewne tak samo by się nie sprawdził - dłonie ostatnio też mam suche jak wiór.
OdpowiedzUsuńI czym się ratujesz? :)
UsuńMarka kompletnie nam nieznana.
OdpowiedzUsuńja mam wersje amarantus -nawilżający krem-nektar do rąk, za niedługo będzie u mnie recenzja :D
OdpowiedzUsuńPozytywna? Leży w zapasach i czeka... ;)))
UsuńZapach tej serii powala na kolana, miałam ten kremik i to prawda, że przesuszoną skórą dłoni kompletnie sobie nie radzi. :/
OdpowiedzUsuńtego jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńCzasem Tołpa potrafi rozczarować niestety
OdpowiedzUsuńNie znam kosmetyków tej marki, szkoda, ze Cię rozczarował.
OdpowiedzUsuńuwielbiam kremy do rąk z Tołpy!
OdpowiedzUsuńOoo szkoda. Ja z linii czarna róża mam peeling do ciała - bardzo delikatny, zużywam go jedynie na ręce i dekolt. Maseczka w sumie też mi pasowała. Chyba jednak najfajniejszy w tej wersji jest zapach. Poza tym szału nie ma.
OdpowiedzUsuńU mnie maseczka działa bezbłędnie. Peelingu niestety nie miałam ;))
UsuńSzkoda, że się nie sprawdził, ja bardzo lubię Tołpę. A próbowałaś może z Perfecty saszetkowy zabieg regeneracyjny, tam jest peeling i maska-krem, i ta maska krem u mnie super.
OdpowiedzUsuńMiałam - nie byłam zbyt zadowolona :)
UsuńJa z kremu do rąk z Tołpy (regenerujący krem-koncentrat) też nie jestem zadowolona, albo po prostu spodziewałam się zbyt spektakularnych efektów. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńmiałam kiedyś krem pod oczy z Tołpy i bardzo mnie szczypał i się zraziłam do tej firmy
OdpowiedzUsuńKtóry taki paskudny? Ja używałam ten z linii Biały Hibiskus i na szczęście krzywdy mi nie robił :)
Usuńmiałam z tej linii żel pod prysznic który naprawdę nieźle się spisał :)
OdpowiedzUsuńTołpę znam tylko z blogów, jeszcze nie poznałam oferty tej firmy.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jak u mnie by się ten krem sprawdził... W sumie nie jest drogi może kiedyś wypróbuje :)
OdpowiedzUsuńJeśli nie masz większych problemów z przesuszeniem to można kupić, dla zapachu :D
UsuńKosmetyki Tołpy przeznaczone do pielęgnacji twarzy u mnie się nie sprawdzają i od pewnego czasu jak już to interesuje się tylko kosmetykami do ciała.
OdpowiedzUsuńMnie kusi krem do stóp z tej serii, o tym do rąk czytałam głównie słabe opinie :)
OdpowiedzUsuńMiałam krem do stóp :) Nie zachwyca, tak samo jak wersja do rąk ;)))
Usuń