Eveline | BODY GLAM | luksusowy balsam żurawina&cytryna

maja 17, 2015

Jestem fanką gęstych maseł i nie przepadam za firmą Eveline. Co więc ten (luksusowy) balsam u mnie robi? 


Od opakowania zacznę. Szata graficzna kosmetyków tej marki zupełnie mi nie leży. Nie jestem się w stanie do niej przekonać i głównie dlatego ich kosmetyki zupełnie mnie nie kuszą. W przypadku tej balsamie dobija mnie paskudne, plastikowe, złote opakowanie. Plus za wygodną pompkę. Z jej pomocą udało mi się zużyć produkt do samego końca.

Produkt jest bardzo lekki. Bardzo. Bardzo bardzo. Dawno nie miałam aż tak delikatnego balsamu. Wchłania się błyskawicznie. Po 10 minutach od aplikacji nie czuć, że cokolwiek na skórę nakładałam. Mimo wszystko daje niezły efekt pielęgnacyjny. Skóra jest nawilżona i przyjemnie napięta przez długie godziny. Nie radzi sobie z bardziej wymagającymi partiami jak łokcie czy kolana ale moja skóra w ostatnich tygodniach jest diabelnie wymagająca. Jak nigdy.

Warto zwrócić uwagę na skład. Długi. Jednak zauważyłam, że Eveline w swoich nowościach obrało sobie strategię umieszczania na początku składu zapachu. A jak powszechnie wiadomo, że to co za zapachem znajduje się w produkcie w ilościach śladowych. Tutaj więc działać ma nam mieszanka oleju sojowego i mocznika. I działa. Naprawdę nieźle patrząc na jego błyskawiczne wchłanianie się i brak zabezpieczającej kołderki. Obietnice głębokiego odżywienia w 5 sekund oczywiście można włożyć między bajki.

Dlaczego go kupiłam? Zapach. Wizja połączenia cytryny i żurawiny kusiła tak bardzo, że niezbyt długo potrafiłam mu się oprzeć. Zapach (jak i drugi wariant) mam wrażenie, że był ściągnięty od Pat&Rub. Niech im będzie, niestety nie mam porównania. Ale balsam Eveline pachnie pięknie. Jest bardzo intensywny, przyjemnie cierpki, niejednoznaczny. Specyficzny i pewnie nie każdemu przypadnie do gustu. Ja jednak używałam go z przyjemnością.

Jedynym minusem jest dla mnie wydajność. Zatrważająco niska. Używałam go zamiennie z innymi smarowidłami a i tak skończył się strasznie szybko. Trudno jest mi tu podać konkretną ilość aplikacji ale dwa tygodnie używania go raz dziennie to maks. Mimo, że nie używałam go w jakichś niesamowicie pokaźnych ilościach. Pojemność to 225 ml. Kosztuje około 15 zł. Czy warto? Jeśli lubicie szybko wchłaniające się produkty to na pewno :)

.... tylko gdzie ten luksus? :D


You Might Also Like

64 komentarze

  1. no wlasnie gdzie ten luksus:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj tak, producenci nad ostatnio nowościami rozpieszczają :-)

      Usuń
  3. ja wcale nie lubię się balsamować.. na pewno nie skorzystam ;) +zapraszam na szybki konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te balsamy są naprawdę cudowne : miałam wersję z trawą cytrynową i na pewno kiedyś do niej wrócę, obłęd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trawę mam chęć, bardzo polubiłam się z tym wariantem P&R :D

      Usuń
  5. Ten zapach na pewno by mi się spodobal :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jakoś nie trafiają do mnie produkty pielęgnacyjne od Eveline. Wolę dołożyć kilka zlotych na coś bardziej naturalnego. Ale ten zapach.. chyba bym polubila! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ciśnienia na naturalne kosmetyki. Dobry skład to plus ale nie konieczność :)

      Usuń
  7. nie lubię produktów od Eveline (oprócz ich odżywki do paznokci 8w1 i paru lakierów) - kompletnie odpycha mnie ta tandetność opakowań i ten okropny skład

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś Eveline hmm.. jakby to powiedzieć akceptuję tylko wybrane produkty, odżywkę do paznokci i korektor pod oczy reszta to dla mnie jakieś buble ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam zbyt wielu ich produktów ale chwalę sobie na przykład ich kremy do twarzy :)

      Usuń
  9. Zapach musi mieć boski :) Aczkolwiek ja zdecydowanie preferuję balsamy i masła w słoiczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej też, tylko coś mnie ostatnio wzięło na takie lekkie cuda ;))

      Usuń
  10. Tak czy siak - mimo zapachu, szybkiego wchłaniania i przyzwoitego działania - mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go i raczej nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie też nie lubię marki Eveline :) Dla mnie ich zapachy są zdecydowanie zbyt intensywne :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie balsamiki mnie akurat nie kuszą, ale zbierają dużo pozytywnych recenzji na blogach :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie wielki plus za pompkę. Jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość że pompka to jeszcze bezawaryjna. Lubię :)

      Usuń
  15. Próbuję sobie wyobrazić połączenie żurawiny i cytryny - musi być piękne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach nie jest jednoznaczny. Ale i tak wart zakupu ;))

      Usuń
  16. Kocham go za szybkość wchłaniania; )

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawi mnie zapach :) Ze względu na lekką konsystencję nadawałby się na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, żeby go sobie zakupić, bo ja lubię, gdy balsam szybko się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli zapach jest choć trochę podobny do tego z Put&Rub, to muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No powiedz, gdzie ten luksus się schował ? :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Eveline ma sporo tych złotych opakowań, mi prawdę mówiąc lekko wisi i powiewa jaki ma kolor. Pewnie, że miło jest popatrzeć na ładne opakowanie ale musi być ewidentnie brzydkie żeby mi przeszkadzało. Zapach intryguje ale na razie mazideł mam sporo więc sobie odpuszczam. Nie ukrywam że mimo kiepskiej wydajności kupiłabym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem jakąś wielką sroką ale produkt w ładnym opakowaniu używa się po prostu przyjemniej ;)))

      Usuń
  22. ja się chyba nie skuszę na takie luksusy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. no jak to gdzie luksus. w złotej etykiecie :P

    OdpowiedzUsuń
  24. kuszą mnie nowe balsamy pod prysznic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mnie zupełnie nie? Nie jestem przekonana do takich wynalazków:)

      Usuń
  25. Pewnie pachną ładnie te "luksusy", ale nawet ja się nie skuszę jako miłośniczka małych pojemności balsamów, jakoś mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią wypróbuję :) Zapach mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. I ja po spotkaniu z odzywka do paznokci jakoś nie lubię tej marki, choć wiem że po jednym kosmetyku nie powinna mówić wszystkiemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. słyszałam o nim, ale jeszcze nie miałam do czynienia :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam wersję trawa cytrynowa i kokos ;-) też jestem zadowolona ze swojego balsamu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba i ja wersję trawiastą przygarnę w dalszej przyszłości ;))

      Usuń