Były nowości - pora na DUŻE denko :)
Tołpa by Mariusz Przybylski balsam-olejek do demakijażu twarzy - dobry produkt w zbyt wygórowanej cenie. Pozytywnie zaskoczył mnie swoją wydajnością.
Dermedic Hydrin3 płyn micelarny - nie zachwycił. Dodatkowo męczył mnie swoim intensywnym zapachem. Doczeka się recenzji.
Dr Irena Eris Clenology płyn dwufazowy - niezwykle przyjemny ze względu na swoją satynową konsystencję, dodatkowo bardzo skuteczny i wydajny. Szkoda, że cena regularna nie zachęca do zakupu.
Sylveco arnikowe mleczko oczyszczające - mam wobec niego mieszane uczucia. Ze względu na jego konsystencję. Co nie zmienia faktu, że po zużyciu opakowania trochę za nim tęsknię i na pewno będę chciała kiedyś do niego wrócić.
Yves Rocher Tradition de Hammam maseczka - tyłka nie urwała. Ale o tym w recenzji :)
Yves Rocher Pure Calmille żel do mycia twarzy - lubimy się na tyle, że w zakupach pokazałam Wam kolejne opakowanie. Mimo zawartości SLS jest przyjemnie łagodny. Świetnie oczyszcza i ładnie pachnie.
Tołpa Green nawilżające mleczko łagodzące - oczarowało mnie zapachem. Chociaż nie mogę odmówić mu właściwości pielęgnacyjnych. Doczeka się recenzji.
Eveline Body Glam luksusowy balsam intensywnie regenerujący - zapach, zapach i jeszcze raz zapach! coś niesamowitego. Działanie też miał w porządku więc bez wahania w przyszłości przygarnę kolejną butlę. Mimo tragicznej wydajności...
Yves Rocher Pure Calmille krem do twarzy i ciała - opatrunek w kremie. Cudownie łagodził i regenerował skórę. Minus za niewielką (jak na produkt do ciała) pojemność i wydajność.
Fresh Juice żel pod prysznic - skończył jako płyn do kąpieli. Przyjemny zapach kaszki malinowej, świetna piana, brak wysuszenia w dobrej cenie.
Apis Optima oczyszczający peeling do ciała - totalna rewelacja. Żałuje tylko, że nie spełniły się tu obietnice producenta co do zapachu po za tym nie jestem w stanie się do niczego przyczepić.
Yves Rocher Jardins du Monde żel po prysznic - mam fisia na punkcie lawendy i nie jestem niestety usatysfakcjonowana. Zapach był dość drażniący i męski. Sam żel jednak uważam za jeden z lepszych na rynku. Uwielbiam!
Yves Rocher Foot Beauty peeling do stóp i...
Yves Rocher Foot Beauty krem do stóp niebawem doczekają się recenzji wraz z innymi produktami z tej serii jakie posiadam. Uprzedzam - będę chwalić. Bo warto :)
Yves Rocher dezodorant - o zapachu zielonej herbaty bez soli aluminium. W chłodniejsze miesiące był dla mnie idealny, wraz z nadejściem upałów (przez chwilę były, serio;) niestety nie chronił już tak dobrze. Chyba został wycofany - a szkoda. Skusiłabym się na niego jesienią.
Kallos Blueberry - strasznie słaba maska. Męczyłam ją w bólach i nienawiści czekając aż nareszcze się skończy. Stało się, Nigdy więcej.
Tołpa botanic odżywcza maska- peeling - uwielbiam. Zapach i działanie powalają na kolana. Na pewno będę do niej wracać.
Tołpa dermo maska-peeling hydroenzymatyczna - świetna. Tak samo świetna jak mój ulubiony peeling Bandi z którym przegrywa stosunkiem ceny do polejności.
Etre Belle maska kolagenowa - cudo. Po użyciu tej maski miałam skórę niczym po jakimś porządnym zabiegu nawilżająco-wygładzającym u kosmetyczki. Żałuję, że cena regularna jest niezbyt zachęcająca :( Swoją przygarnęłam w JoyBoxie.
Kneipp Esencja do kąpieli - pierwsze co zrobię gdy dotrę do Hebe to będzie zakup czegoś (czegokolwiek) z tej firmy. Ten produkt zrobił na mnie niesamowite wrażenie! Diabelnie wydajny, intensywnie nawilżający o pięknym odprężającym zapachu....
Tyle. Poszalałam. Niech kolejne denka będą tak samo owocne to w końcu wyjdę na kosmetyczną prostą :D
esencja do kąpieli czuję się skuszona :)
OdpowiedzUsuńI ja i ja i ja! :D
UsuńTo ja też! :)
Usuńmnie też micel z dermedic nie zachwycił, mają lepsze inne kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubiłam ich serum :)
Usuńhmm... już od dawna chciałam wypróbować maskę Kallosa.
OdpowiedzUsuńJest tania, ale ten ogromny słój jest okropny!
Są też mniejsze wersje :)
UsuńTeż miałam tą maseczkę z glinką marokańską z YR. Do włosów była tragiczna, ale do twarzy całkiem nie zła :)
OdpowiedzUsuńUżywałam jej wyłącznie do twarzy :)
UsuńBardzo lubię rumiankowy żel i peeling Apis tez :)
OdpowiedzUsuńWcale się nie dziwię! :)
UsuńSzkoda, że nie podpasował Ci płyn Dermedic - jak dla mnie jest najlepszy do demakijażu twarzy :) Super nawilża. Z Twoich produktów czaję się na ten balsam Eveline! :)
OdpowiedzUsuńKupuj bez wahania :)
UsuńU mnie maska z kallosa sprawdzała się dobrze :) ale to zależy oczywiście od włosów :)
OdpowiedzUsuńNo pewnie :)
Usuńchciałam ten płyn micelarny z Dermedic, ale nie wąchałam go, może rzeczywiście ma mega intensywny zapach, muszę to sprawdzić :)
OdpowiedzUsuńTo ta sama nuta co w serum (jeśli znasz) ale dla mojego nos zbyt intensywna :<
UsuńHmm w tym miesiącu to chyba miałam więcej tych wszystkich pustaków, ale widzę że i Ty zaszalałaś.
OdpowiedzUsuńPeelingów do stóp nie lubię ale krem mnie zaciekawił. Muszę też wypatrzeć ten balsam z Eveline - ciekawa jestem zapachu
Krem jest skuteczny i świetnie pachnie :)
UsuńTo to za 1,5 masła które zostały mi do zużycia będę polować na niego. :)
UsuńMmmm.. szkoda, że ten Kallos taki słaby.. ;< spore denko, pozazdrościć! ;))
OdpowiedzUsuńSię starałam :D
UsuńU mnie płyn z Dermedic lepiej się sprawdził w roli toniku niż demakijażu, ale nie drażnił mnie jego zapach, wręcz przeciwnie :) Chyba do niego wrócę, jak uszczuplę zapasy.
OdpowiedzUsuńTen zapach w serum z tej serii mi nie wadził, w micelu i owszem :<
UsuńCzuję się skuszona tą esencją z Kneippa :)
OdpowiedzUsuńBoska!
UsuńDobrze wiedzieć że peeling z Apis taki dobry.
OdpowiedzUsuńWarto po niego sięgnąć :)
UsuńAhahaha, "kosmetyczna prosta" :D Życzę Ci, żebyś na nią wyszła jak najszybciej :) Denko udane, podziwiam każdego, kto jeszcze ogarnia te posty :)
OdpowiedzUsuńJestem fanką postów denkowych i zakupowych :D
Usuńmicel dermedic dla mnie był gorszy od be beauty, kompletnie się nie sprawdzał:( zużyłam do końca ale bez specjalnego entuzjazmu:(
OdpowiedzUsuńMuszę się z Tobą zgodzić :D
Usuńspore denko :) produkty do stóp YR również lubię, podobnie jak ich żel do mycia twarzy
OdpowiedzUsuń:)
Usuńjak zobaczyłam tą maskę z kallosa to od razu pomyślałam, że będzie mieć piękny zapach i świetne działanie, ale niestety.
OdpowiedzUsuńTeż tak myślałam - dlatego ją kupiłam :D Ale wyszło jak wyszło ;))
UsuńJa mialam z Kallosa tę maskę Keratin i była okropna. Używam jej do golenia nóg :D
OdpowiedzUsuńMoje włosy bardzo ją lubią, właśnie otworzyłam kolejne opakowanie :)
Usuńznam tylko żel pod prysznic YR, ale w innych wersjach zapachowych oraz maskę Kallos, ale też w innych wariantach ;)
OdpowiedzUsuńbardzo lubię ten żel z Yves Rocher :)
OdpowiedzUsuńżel do twarzy :P
UsuńSporo kosmetyków YR.
OdpowiedzUsuńNakupiłam to i używam :D
UsuńNie znam nic :) Ale mam w swojej łazience żel pod prysznic YR, w innym zapachu, jeszcze nieużywany :) Szkoda, że Kallos się nie sprawdził...
OdpowiedzUsuńU mnie aktualnie w użyciu wersja tiare - moja uluuubiona :)
UsuńPrzy najbliższym pobycie w PL koniecznie będę musiała zaopatrzeć się w jakieś produkty Tołpa. Wiele dobrego o nich ostatnio słyszę i sama mam ochotę sprawdzić je na własnej skórze:)
OdpowiedzUsuńMają parę świetnych produktów :)
UsuńZazdroszczę :D
OdpowiedzUsuńjak tego dużo :) dobrze Ci poszło :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńNie jesteś zadowolona z maski z Kallosa? Moja siostra kupiła bananową, jest z niej bardzo zadowolona, ale ty swoim jednym zdaniem sprawiłaś, że nie wiem czy teraz i swoją kupię :)
OdpowiedzUsuńWersje bananową i keratynową lubię barrrdzo :) Z tą jednak moje włosy nie polubiły się wcale.
Usuńte tołpowe kosmetyki Przybylskiego brzmią bardzo kusząco tylko te cena...
OdpowiedzUsuńW esklepie mają wersje mini - jak moja - można przetestować ;)
UsuńSkusiłaś mnie balsamem z Eveline :) Jeśli zapach jest tak obłędny, jak piszesz - muszę go mieć :)
OdpowiedzUsuńJest prześwietny :D
UsuńGratuluję wartościowych zużyć :) Na moich włosach nie spisują się maski Kallosa, więc ta pewnie też nie przypadłaby mi do gustu.
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię keratynową i bananka :)
UsuńProdukty z YR do stóp już mnie ciekawią a jeszcze jak zaznaczasz, że będziesz chwalić to chyba kupię w ciemno :)
OdpowiedzUsuńMam jeszcze żel chłodzący i krem dezodorujący - oba udane :)
UsuńU mnie Kallos Blueberry najlepiej się sprawdza w porównaniu z innymi kallosami - ale co tu dużo pisać, Kallos nie jest dla włosów mocno wymagających,bo tak naprawdę nie ma w sobie nic specjalnie odżywiającego, składy są tradycyjne : olejek lub proteina i jeden silikon.
OdpowiedzUsuńMoje włosy się z nim nie lubią nic a nic :D
Usuńwłaśnie przed chwilą czytałam recenzję olejków do kąpieli z Kneipp'a i też jestem zachwycona, chętnie coś od nich przetestuję :-)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJakie ogromne zużycia ;))
OdpowiedzUsuńNazbierało się ;)
Usuńo matko, tyle kosmetyków a nie uzywałam żadnego :p
OdpowiedzUsuń:D
UsuńU mnie micel Dermedic też się do końca nie sprawdził.
OdpowiedzUsuńA maseczka Tołpy zbiera tyle pozytywnych recenzji, że muszę się nią zainteresować :)
Warto :))
UsuńU mnie to samo, micel z Dermedic to średniak
OdpowiedzUsuńteż uwielbiam czarną różę od tołpy, zwłaszcza masełko do ust, peeling cukrowy do ciała i balsam. zapach zwala z nóg :)
OdpowiedzUsuń