Dziś o dziwadle ze sporym potencjałem mianowicie o wypiekanym cieniu KOBO w odcieniu Gray.
To ładne coś *-* pod okiem i na kości policzkowej to rozświetlające kulki KOBO.
Takie oto cudo niedawno wpadło w moje łapy. Całkiem się ucieszyłam bo firmę KOBO generalnie lubię. Może miłości między nami nie ma ale sympatia i owszem. A i do cieni wypiekanych całkiem niedawno się przekonałam. Odcień niby nie mój, bo w szarościach mi raczej nie do twarzy jednak producent zafundował nam lekką zmyłkę. Bo o ile cień nałożony solo jest grafitowy tak z dobrą bazą wychodzi z niego granat. Piękny granat podbity grafitem. Z milionem drobnych iskierek, lekko metaliczny.
Pigmentacja nie powala. Jakość też jest raczej przeciętna - cień jest suchy, łatwo się pyli, dosyć trudno rozetrzeć go na oku (jednak moja nieśmiertelna kuleczka z Essence dała radę). Trwałość w normie. Na bazie trwa i trwa, nałożony solo traci intensywność i lekko się roluje. Mam jeszcze dwa inne odcienie, które też planuję Wam za jakiś czas pokazać.
Podsumowując: szału nie ma ale kolor mnie jak najbardziej do siebie przekonał. Na bazie oczywiście ;)
Od lewej: solo / baza NYX Milk / baza Khol Technic
Lipstickonthemap, dzięki :)

Ostatnio go widziałam i nawet zastanawiałam się czy go nie kupić, ale doszłam do wniosku, że trudno będzie COŚ z nim zrobić, żeby nieco zmienić kolorek, ale już wiem co i chyba się po niego przejdę ;) bo ten grafit przepiękny ;)
OdpowiedzUsuńBella
Dobra baza ratuje wiele cieni ;)
UsuńOko wygląda świetnie!
OdpowiedzUsuńNa kholu technic wygląda rewelacyjnie :) a te kuleczki z kobo też mam i bardzo je lubię ;)
OdpowiedzUsuńJa je uwielbiam/ubóstwiam/kocham i na pewno przygarnę kolejne opakowanie :-)
UsuńZaciekawił mnie ten produkt :)
OdpowiedzUsuńsolo nie prezentuje się zachwycająco, ale z bazą jest świetny efekt
OdpowiedzUsuńNie do końca mnie przekonuje, ale u Ciebie na oku wygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńMam dwa inne kolory z tej serii ale jestem nimi trochę rozczarowana ;) Strasznie się osypują :/
OdpowiedzUsuńTen się nie osypał na powiece ale pyli się w opakowaniu okropnie.
UsuńCiekawa jestem czy u mnie by się taki zestaw sprawdził. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńjest prześliczny, ale mnie cienie jakoś nie podniecają :)
OdpowiedzUsuńKiedyś też tak miałam ;))
UsuńMiałam kilka tych cieni i jakość fatalna ale cień ładnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńZależy od kolory - ten jest średni. Rose też. Sunny jest fatalny. Koszmarnie fatalny :D
UsuńWygląda bardzo ładnie na oku :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładny kolor, mam podobny pigment z MAC :)
OdpowiedzUsuńMAC to nie moja półka ;))
UsuńJak to baza może zmienić kolor... :)
OdpowiedzUsuńWarto mieć i białą i czarną ;))
UsuńA mi się nawet podoba :)
OdpowiedzUsuńNa bazie wygląda fajnie :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten kolor i intensywność, którą można wzmacniać, nieźle! :)
OdpowiedzUsuńDobra baza ratuje wiele niedobrych cieni ;))
UsuńNa bazach wygląda super :)
OdpowiedzUsuńJest,to moja ulubiona kolorystyka - super :)
OdpowiedzUsuńTen kolor bardzo mi się podoba . Chyba zrobię mała eskapade po niego kiedyś :-)
OdpowiedzUsuńNa bazie wygląda świetnie... :>
OdpowiedzUsuń;))
UsuńWidziałam te cienie w drogerii i zawsze miałam na nie chętkę ;) Może się skuszę w końcu ;)
OdpowiedzUsuńW dobrej promocji ;))
UsuńWiększość cieni bez bazy się roluje więc to mnie do niego nie zniechęca. ;)
OdpowiedzUsuńJaka wielka różnica między cieniem nałożonym solo, a na bazę! Masakra :P. Kolor mimo wszystko nie mój, ale mam ochotę wypróbować jakieś cienie z Kobo :)
OdpowiedzUsuńStandardowe prasowańce mają świetne ;)) Mam gromadkę :)
UsuńMam jeden właśnie i pigmentacja jest słaba, prawdą jest też, że się roluje. Na opakowaniu pisze, że do nakładania także na mokro, ale w moim przypadku wychodziło to gorzej niż na sucho.
OdpowiedzUsuńJa ogólnie nie przepadam za aplikacją cieni na mokro ;)
UsuńŁadny ma odcień,ale niestety do mnie nie pasuje ;(
OdpowiedzUsuńMam kuleczki Kobo;) ładne oko:)
OdpowiedzUsuńKulki uwielbiaaam :D
UsuńŚliczne oko :)
OdpowiedzUsuńW opakowaniu slicznie wygląda. Na oku... jakoś bardziej na brazowy, podoba mi się. Szkoda, że tak cięzki w obyciu...
OdpowiedzUsuńJest roztarty brązem :) No niestety jakość nie powala...
UsuńBardzo ładnie wygląda na oku, mnie chyba też by pasował, bo także mam niebieskie oczy:) Szkoda, że trudno się go rozciera.
OdpowiedzUsuńGranat to jedyny odcień niebieskiego w którym przy moich niebieskich oczach wyglądam całkiem po ludzku ;)
UsuńPięknie podkreślone oko!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńZ bazą rewalka,ah cudo :)
OdpowiedzUsuńBaza ewidentnie go ratuje ;)
UsuńA ja bardzo lubię szarości na oku :) Bardzo ładnie wygląda :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNa bazie wygląda pięknie:)
OdpowiedzUsuńBez bazy wygląda dość nijako i zdziwiłam się, bo wszystkie cienie z Kobo, które mam mają taką pigmentację, że nawet bez bazy dają radę :)
OdpowiedzUsuńWypiekane? Bo prasowańce to wiem, że mają świetne :)
Usuńładny kolor :)
OdpowiedzUsuńNa bazie wygląda pięknie. Przy okazji przypomniałaś mi, że dawno nie malowałam się w szarościach :D
OdpowiedzUsuńWow, na bazie naprawdę świetnie się prezentuje. Jak ktoś np. nie używa baz pod cienie i kupi sobie taki cień to chyba się rozczaruje.
OdpowiedzUsuńZ pewnością :(
UsuńCień - kameleon:)
OdpowiedzUsuńNa bazie to ja poproszę! Piękny burzowy granat w nim drzemie.
OdpowiedzUsuńDobre określenie :)
Usuńjaka drastyczna zmiana woooo! Ale na prawdę na bazie ładnie !
OdpowiedzUsuńZgadzam się :)
Usuńjaka zmiana dzięki bazie! cień -kameleon :P
OdpowiedzUsuńA solo taki niepozorny... ;)
UsuńMiałam dwa (jasny i ciemny brąz). Swoją drogą do tego jasnego muszę kiedyś wrócić ;)
OdpowiedzUsuńStrasznie podoba mi się kolorek, na bazie wygląda fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńna kholu wygląda bardzo ładnie ;)
OdpowiedzUsuńŚliczny kolorek,wczoraj zainwestowałam w trio szarych cieni i świetnie się prezentują z zieloną tęczówką :)
OdpowiedzUsuńU mnie generalnie szarości odpadają bo bardzo gaszą mi tęczówkę ale ten odcień (na bazie) okazał się być bardzo korzystny :)
UsuńŁadne odcienie :) Fajnie wyglądają na Twoich oczach
OdpowiedzUsuńŚwietny makijaż! Dobrze, że baza go uratowała! Dzięki niej wygląda super, szkoda, że pozostałe kolory to kicha.. a może ten różowy będzie jako wielofunkcyjny - róż do policzków? czy się obsypuje?
OdpowiedzUsuńStarałam się :D
UsuńRóżyk daje rade, chociaż to oszukany róż bo bliżej mu chyba do brzoskwini (uwielbiam brzoskwiniowe odcienie i na oczach i na policzkach *-*).
Jak kiedyś coś z niego wymodzę to nie omieszkam pokazać :)
Bez bazy kiepsko wygląda ale na oku i swatchach z bazami już lepiej się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne i intensywne kolory :)
OdpowiedzUsuń