Peggy Sage | Plaisir des Sens | czekoladowe masło do ciała

Jakiś czas temu dzięki uprzejmości sklepu Bodyland.pl [KLIK] w moje łapy wpadło czekoladowe masło marki Peggy Sage. Markę kojarzyłam, jednak do tej pory nie miałam okazji używać żadnego kosmetyku z tej firmy więc bardzo się cieszę, że to właśnie z tym produktem mogłam się zapoznać.


Opakowanie nie powala. Wykonane jest z dobrej jakości plastiku, posiada dodatkowe zabezpieczenie wieczka i bardzo skromną szatą graficzną. Produkt ma kremową i średnio-lekką konsystencję. Bardzo łatwo rozsmarowuje się na skórze zapewniając mocne wygładzanie (silikony w składzie) zbliżone do wszelkich produktów wyszczuplających/ujędrniających. Na skórze pozostawia delikatną powłokę jednak w żadnym stopniu nie jest ono tłuste czy klejące. Świetnie nawilża i koi skórę. Okazał się być wybawieniem po nieudanej przygodzie z żelem pod prysznic, który po jednym użyciu ściągną mi skórę i wysuszył ją na wiór. Jest bardzo wydajne. Myślę, że opakowanie o pojemności 250 ml wystarczy mi spokojnie na ponad 2 miesiące używania 1-2 razy dziennie (standardowo taka pojemność wystarcza mi na miesiąc ;)). No i najważniejsza kwestia w przypadku taki smarowideł czyli zapach. Kto liczy na zapach czekolady srogo się rozczaruje. Masło to pachnie alkoholem. Dobrej jakości czekoladowym likierem. Bez nuty alkoholu (rozumiecie? :D). Zapach na piątkę z plusem.
Cena tego produktu to 59 zł [KLIK]. Sporo, jednak zdarzają się promocje. Czy kupiłabym je sobie? Raczej nie. Głównie ze względu na cenę. Za to wydaje mi się być idealną opcją na prezent dla bliskich :)



61 komentarzy:

  1. Masło wygląda zachęcająco, ale cena odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam, że masełko czekoladowe - już pomyślałam "mniam mniam", ale slkoholowy likier czekoladowy to nie jest to co lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja alkoholu nie piję ale zapach jak najbardziej przypadł mi do gustu :D

      Usuń
  3. Ja lubię kosmetyki gdzie jest wyczuwalna czekolada, ale nie chemicznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wypróbowałabym je, podoba mi się jak wygląda, ale cena troszkę wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie zdzierżyłabym takiego zapachu ;) Wszystkie jedzeniowo-słodkie aromaty są dla mnie nie do przejścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiła bym ze względu na zapach, nie zwykła czekolada alkoholowa :3 ha

    OdpowiedzUsuń
  7. No tym zapachem to mnie zaciekawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe masełko,ale cena odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt, miałam kiedyś masło czekoladowe ale brudzilo wszystko i na skórze średnio pachniało i w ten,sposób zaraziłam się do kosmetyków o zapachu czekolady. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ma fajną konsystencję.. szkoda, że takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. oj na zimę lubię takie smakowite, zapachowe masełka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma nic co by choć trochę mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda jak serek o smaku toffi:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widzę :). Jestem ciekawa zapachu. Cena niestety niska nie jest. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba spodziewałabym się innego zapachu, ale i tak bardzo mnie ciekawi :) W sumie pierwszy raz czytam o tym maśle :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O jej zapachu alkoholu nie lubię. =/
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. =P

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama nie wiem,zapach i cena troszkę zniechęcają

    OdpowiedzUsuń
  18. dla zapachu to bym kupiła : p mogłabym pachnieć likierem nomnom. ale ta cena trochę wysoka : c

    OdpowiedzUsuń
  19. Smarowideł do ciała mam póki co spory zapas. Cena tego raczej nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Cena nie kusi zbytnio. Choć samo masło wygląda calkiem kuszaco :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za czekoladowymi kosmetykami jakoś :P

    OdpowiedzUsuń
  22. oj cena wysoka... a zapach nie mój wiec na całe szczęście mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo interesujące masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak na tą cenę to mogliby się bardziej postarać z zapachem, śmierdzieć alkoholem bym nie chciała;p Z Bielendy jest świetne masełko, które faktycznie pachnie czekoladą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak lepiej opisać ten zapach. Dla mnie to nuta czekolady z likieru bez nuty alkoholu. Nie capi czystym alkoholem i alkoholu w składzie nie ma :)

      Usuń
  25. Masełko wydaje się być ciekawe, cena tylko troszkę odstrasza :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Dla mnie wysoka ale to już zależy od zasobności portfela potencjalnego klienta ;)

      Usuń
  27. świetny post! ♥
    zapraszam do wzięcia udziału w giveaway na moim blogu organizowanym z firmą Sheinside! do wygrania 30$ :)
    więcej informacji tutaj

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż chciałabym go powąchać.. ;)
    Zaciekawiłaś mnie tym masłem, ale cena ciut za wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma boski, zaraz się nim wysmaruję ;))

      Usuń
  29. Uwielbiam wszelakie mazidła do ciała. Jednakże nie wiem czy wydałabym na jedno 50 - 60 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie raczej bym w tej cenie balsamu nie kupiła. Na prezent dla kogoś i owszem ;)

      Usuń
  30. Świetny pomysł na prezent takie masło :) Kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cena trochę wysoka ale produkt ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peggy Sage to niestety nie najtańsza marka :)

      Usuń
  32. Ja też takie drogie rzeczy bardziej widzę w prezencie dla bliskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mam problemu by zainwestować w bliskich, na siebie mi szkoda :)
      Zawsze się śmieje, że mój ojciec ma lepsze perfumy ode mnie ;)

      Usuń
  33. oj zdecydowanie nie dla mnie, nie przepadam za kosmetykami o zapachu czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Za taką cenę wolałabym jednak coś innego kupić, zapach też nie wiem czy by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń

Instagram