Nigdy nie myślałam, że nie dość że będę systematyczna w pielęgnacji stóp to jeszcze się z takim codziennym rytuałem polubię. Stało się. Krem do stóp został moim najlepszym przyjacielem.
Dziś o kremie Clarena, który wpadł w moje ręce (stopy?) dzięki uprzejmości sklepu bodyland.pl [KLIK]
Szalenie podoba mi się skromne opakowanie tego produktu. Biel i niebieskie akcenty to jest to. Tubka jest wygodna, miękka, łatwo wydobyć z niej produkt. Konsystencja jest lekka, kremowa, aksamitna. Bardzo przyjemna i sądzę, że wielu osobom przypadnie do gustu. Jest wydajny. Dobrze się rozprowadza, dosyć szybko się wchłania dając efekt wygładzenia. Przyjemnie nawilża i regeneruje. Mimo, że jest to krem do użytku codziennego gdy z braku czasu czy chęci odpuszczałam ten element pielęgnacji stopy wyglądały dobrze kolejne dni. Ma przyjemny jednak dosyć neutralny zapach. Nie mam mu na prawdę nic do zarzucenia jeśli mowa o pielęgnacji stóp średnio problematycznych. Poza ceną, która dla mnie jest dosyć wygórowana. [Do kupienia TU 27,5 zł 100 ml]
Zdarza mi się go również używać jako kremu do rąk i tutaj ma o wiele większe pole manewru ponieważ dłonie mam w stanie... strasznym. Okolice kostek w sezonie jesienno-zimowym są przesuszone/twarde/pękające (Albo wszystko na raz... Dziewczyny noście rękawiczki! Bo odmrożenie rąk daje właśnie takie skutki. Po latach też). Krem na prawdę daje sobie radę. Wyleczył drobne pęknięcia, całkiem nieźle nawilżył jednak jak każdy produkt z mocznikiem spowodował niestety pieczenie.
Podsumowując: to dobry produkt w średniej cenie.
Post o stopach, pytanie o dłonie. Znacie jakiś porządny krem do rąk dla skóry skrajnie wysuszonej i pękającej bez mocznika (albo w ilościach śladowych w składzie) o bogatej konsystencji w rozsądnej cenie? Oprócz Garniera - nie daje rady.
Czyli cos dla mnie :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś pielęgnację stóp traktowałam jako zło koniecznie, a teraz bardzo polubiłam. Moje ulubione kremy do stóp to rozgrzewający Pat & Rub i Sylveco :)
OdpowiedzUsuńNa Sylveco mam ochotę ale póki co zapasy w tej kategorii mam za duże na kolejne zakupy :)
UsuńPolecam z Sylveco kurację regenerującą krem do stóp + skarpetki :D Działają cuda! :)
UsuńClarene znam raczej z kosmetyków do twarzy / ciała ;d do stóp nic nie miałam od nich ;)
OdpowiedzUsuńA do rąk polecam Ci Sorayę różową - tam jest parę wariantów - do suchych i jakichś tam innych - dla mnie jej działanie czasami jest wręcz zbawienne ;)
Zapamiętam! Dzięki :)
UsuńMój brat tak odmroził sobie ręce i niestety też zmaga się z tym samym co Ty. Faktycznie warto nosić rękawiczki ;) a z kremów clareny miałam okazję testowac tylko ten ze srebrem (z shinybox) i też byłam z niego zadowolona :)
OdpowiedzUsuńU mnie to była kwestia mrozów i produktów do dezynfekcji dłoni na alkoholu... Człowiek młody był i głupi ;)
UsuńNie przekonuje mnie ze względu na cenę - można sporo podobnych dostać dużo taniej :)
OdpowiedzUsuńClarena raczej słynie z dosyć wysokich cen ;)
UsuńBardzo mnie interesują kosmetyki tej firmy.
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńNigdy nie smaruję stóp. Całkowicie o tym zapominam, grr.. Za to odwdzięczam im się raz w tygodniu baardzo kompleksowymi zabiegami :)
OdpowiedzUsuńJa się całkiem niedawno do tego zmotywowałam i szybko weszło to w nawyk :) Moja stopy są przeszczęśliwe z tego powodu ;)
UsuńMam mini wersję innego ich kremu do stóp i jest całkiem fajny, ale cena trochę wysoka jak dla mnie.
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że jest dosyć wygórowana...
UsuńKremów do stóp używam, ale tylko jak sobie przypomnę ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o krem do rąk, to sama poszukuje takiego co wprawi mnie w zachwyt, a z tym trudno niestety.
Na chwilę obecną moim ulubieńcem jest krem 4 pory roku z serii zimowej z żurawiną :) Na prawdę jest wybawieniem :) Jednak szukam jakiegoś urozmaicenia ;))
Usuńja już mam swojego ulubieńca i raczej nie zmienię : )
OdpowiedzUsuńUwielbiam Clarene :) A co do rękawiczek to zgadza się!
OdpowiedzUsuńJa się z tą firmą powoli poznaję :-)
Usuńja mam coś takiego z FussWohl:)
OdpowiedzUsuńFussWohl mnie pozytywnie zaskoczył kremem z łojem jelenia :)
UsuńMuszę się za nim rozejrzeć, bo mnie zaciekawiłaś :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńLubię kosmetyki Clareny, ale sama bym ich sobie nie kupiła. Racja działają świetnie, ale nie aż tak jakbym się tego spodziewała za taką cenę. FussWohl radzi sobie z moimi stopami też nieźle, a kosztuje 4 razy mniej. Aczkolwiek firmę clarena lubię za peeling z kawiorem :)
OdpowiedzUsuńBella
Z FussWohl bardzo lubiłam krem z łojem jelenia :) A peeling kawiorowy chętnie kieeedyś przetestuję ;))
UsuńNiestety do dłoni nic nie polecę :(. Tego kremu nie znam, ale cena jest wysoka.
OdpowiedzUsuńFakt, najtańszy nie jest ;)
UsuńMusze go przetestować w takim razie
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńCena dosyć wysoka, niestety :/
OdpowiedzUsuńA próbowałaś do rąk skoncentrowanego kremu do rąk z Neutrogeny? Recenzowałam go dwa dni temu - zajrzyj, może Cię skusi :)
Ha, nie próbowałam :) Będzie mój :-)
UsuńDziękujemy za recenzję :) Nasi graficy bardzo się ucieszyli kiedy przekazaliśmy im, że bardzo spodobało się Tobie zaprojektowane prze nich opakowanie. W kwestii pielęgnacji skrajnie wysuszonej i pękającej skóry dłoni z czystym sumieniem możemy polecić nasz Portulacia Hand Cream w zestawie z rękawiczkami.
OdpowiedzUsuńBędę o nim pamiętać ;)
UsuńInteresujący krem. Ja dwa lata temu odmroziłam sobie ręce - i mimo,że pilnuję się z rękawiczkami, to gdzieś na moment przy odśnieżaniu auta zdjęłam,bo nie wygodnie czy coś... i bach ... całą zimę nie mogłam tego wyleczyć, skóra czasami aż pękała i rany..szczególnie na kostkach dłoni.
OdpowiedzUsuńU mnie ta zima była koszmarem, wyleczyłam ręce dopiero na wiosnę. I co z tego jak rok w rok wszystko się 'odnawia'.. Porażka, no :D
UsuńKrem do stóp do rąk to mnie nie dziwi :). Natomiast jeśli chodzi o taki krem gęsty to używam całą zimę Garniera bo inne kremy nie działają niestety, są za lekkie.
OdpowiedzUsuńDopóki nie nabawiłam się problemów ze skórą dłoni kremy z Garnier były moimi ulubieńcami (czerwony i różowy). Teraz niestety są za słabe.
UsuńCiekawy produkt :) Mnie Garnier np pomógł przy bardzo wysuszonych dłoniach i stopach, szkoda, że u Ciebie się nie sprawdza :(
OdpowiedzUsuńNie odmawiam Garnierowi zalet bo kiedyś bardzo lubiłam ich kremy. Niestety, teraz potrzebuję silniejszego działania :)
Usuńrękawiczki to mus... po odmrożeniach już wiem :)
OdpowiedzUsuńChciałabym móc napisać o pielęgnacji stóp to samo co Ty, u mnie to dalej wiecznie zapomniane rewiry ;-) Aktualnie mam w użyciu krem z Eveline Młode dłonie. Wydaje mi się, że nie ma mocznika i jestem pozytywnie zaskoczona jego działaniem.
OdpowiedzUsuńW ogóle nie kojarzyłam tego produktu, skuszę się na niego za jakiś czas :-))
UsuńDokładnie, warto wypróbować samemu, tym bardziej, że jest to taniuśki produkt :D Może Alantan okaże się Twoim ulubieńcem i nie będziesz mogła bez niego żyć? :P
OdpowiedzUsuńMiałam i maść i krem - strasznie piekła mnie po nich podrażniona skóra :-(
UsuńKremy do stóp używam namiętnie w lecie ;) a w zimie jakoś o nich zapominam niestety :(
OdpowiedzUsuń;))
Usuńlubię rozpieszczać swoje stopy, choć tego cuda jeszcze nie miałam...
OdpowiedzUsuńA czym je rozpieszczasz? :-)
UsuńO, przydałby mi sie :)
OdpowiedzUsuńMoim ulubieńcem do stóp jest rossmanowski Wuss Wohl :) idealnie wygładza, zmiękcza i nawilża skórę :) czasami do stóp używam również krem do rąk z Isany właśnie z mocznikiem i tez znakomicie sobie radzi :)
OdpowiedzUsuńMocznikowy? Ja lubię ten z łojem jelenia :-)
Usuńoo będe pamiętać
OdpowiedzUsuńMam gdzieś próbkę muszę spróbować
OdpowiedzUsuńPróbuj :D
Usuńdaj :) chetnie przygarne
OdpowiedzUsuńNie ma tak dobrze :D
UsuńOjjj cena trochę zniechęca do zakupu :(
OdpowiedzUsuń:*
Niestety..
UsuńInteresujący produkt. Opakowanie również przypadło mi do gustu :).
OdpowiedzUsuńW prostocie siła :-)
UsuńŹle traktuje swoje stopy, daje im w większości tylko te mazidla, które nie sprawdziły się na buzi :)
OdpowiedzUsuńDobre i to :)
UsuńUwielbiam kremy do stóp z mocznikiem :)
OdpowiedzUsuńI ja i ja :-)
Usuńakurat kremów do stóp i do rąk uzywam sporadycznie i nie lubię za nie przepłacać wiec bym się nie skusiła :)
OdpowiedzUsuń