Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Teoretycznie. Teoretycznie też rynek kosmetyczny stawia nas w sytuacji, gdy do każdego kawałka naszego ciała mamy odrębny kosmetyk. Balsam do ciała, krem do rąk, krem do stóp... O ile w przypadku mniej wymagającej skóry nie widzę sensu się rozdrabniać w kolejne produkty tak te wymagające potrafią budować na toaletkach cały arsenał kosmetyków. Dziś o kremie do stóp. Dobrym, chociaż nie wybitnym. Jednak jednocześnie o produkcie do którego wracam co jakiś czas od kliku ładnych lat bo 'ma w sobie to coś'. Groźnie brzmiący łój z jelenia ;)
Krem zapakowany jest w standardową tubę o pojemności 75 ml. Kosztuje 6 zł w cenie regularnej jednak spokojnie można go dorwać za mniej niż piątkę w promocji, a tych w Rossmannie, jak wiadomo, od groma.
Konsystencja tego produktu jest bardzo przyjemna. Jest treściwy, jednak niezbyt ciężki. Dobrze się wchłania pozostawiając na stopach delikatną, niemal pudrową warstewkę. Gdy kupiłam go po raz pierwszy (z 5 lat temu :P) nie do końca wiedziałam czego się spodziewać pod względem zapachu. A ten jest specyficzny. Kojarzy mi się z produktami leczniczymi - niby nie należy do najpiękniejszych z drugiej strony zakładałam, że będzie zdecydowanie gorszy.
Właściwości pielęgnacyjne są dobre. W miarę. Krem odczuwalnie nawilża skórę, zmiękcza ją i wygładza. Daleko mu jednak do spektakularności i jeśli macie stopy w na prawdę słabej formie raczej nie będzie to lekarstwo na wszelkie zło (tutaj polecić Wam mogę krem Lirene 30% urea). Jednak w porównaniu do chociażby kremów do rąk czy balsamów (i sterty innych kremów do stóp) efekty pielęgnacyjne są wyraźnie lepiej odczuwalne na mojej suchej skórze z tendencją do zgrubień.
Ten krem to świetna codzienna opcja dla skóry która wymaga nawilżenia. Jest tani, wydajny, ogólnodostępny. I działa. I mimo, że nie poradzi sobie ze zgrubieniami tak skutecznie (systematycznie stosowany) im zapobiega. To dobry produkt dla podtrzymania działania skarpetek złuszczających jednak nie na tyle dobry by je zastąpić. Ja śmiało mogę Wam go polecić i sama chętnie do niego w przyszłości wrócę.


