Jakiś czas temu korzystając z promocji w Sephorze skusiłam się na ich nawilżający (?) róż do policzków. Dziś chciałabym napisać Wam na jego temat kilka słów.
Zacznę od opakowania, które jest bardzo estetyczne i wykonane z porządnej jakości plastiku. To spory plus bo do szału doprowadzają mnie opakowanie rozpadające się w rękach. No i to tłoczenie... Róż ma 3.2 grama pojemności i w cenie regularnej kosztuje 40 zł. Ja za swój zapłaciłam 12 zł i wydaje mi się, że była to dobra cena za produkt tej jakości.
Kolor, który wybrałam jest brzoskwinią, jest to odcień ewidentnie ciepły. Nie wiem dlaczego nosi nazwę taką a nie inną... (Na stronie była ona przetłumaczona jako /przezroczysto różowy/...) Posiada on w sobie delikatne srebrne iskierki, które na policzku wyglądają bardzo subtelnie, jednak w widoczny sposób odświeżają twarz. Gdy po niego sięgam często rezygnuję z rozświetlacza.
Róż nie jest zbyt mocno napigmantowany więc trudno zrobić nim sobie krzywdę. Ja jednak wolę produkty o większym kryciu, w przypadku których mniej trzeba się namachać pędzlem ;) Dodatkowo jest dosyć twardy przez co na pędzel aplikuje się go niewiele i konieczne w moim przypadku jest nałożenie na skórę kolejnych warstw.
Moim zdaniem nie jest on wart ceny regularnej. Przypomina mi róże pod policzków z Miss Sporty (ale mówię tu o starej wersji, jednokolorowej, nowszej nie miałam). Jest to fajny produkt, dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z różem bo na prawdę trudno z nim przesadzić. Ja jednak czuję względem niego lekki niedosyt. Odcień, który Wam pokazuję został już wycofany, jednak w sprzedaży jest nadal 12 innych.
Z lewej strony róż z Sephory, po środku róż z modelatora Provoke, po prawo Catrice w odcieniu Apricot Smoothie.
Ja najbardziej lubię róż firmy MAC, dla mnie niezastąpiony :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Ja jeszcze na MACa skąpie :D
UsuńOpakowania Sephory ogólnie mi się podobają. Kolor różu też jest super, tylko ja zdecydowanie wolałabym bardziej matowy lub satynowy. Ale musiałabym konsystencje tych róży zobaczyć na żywo, chociaż 40 zł za róż średnio mnie przekonuje :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie u mnie bardziej sprawdził się matowy/satynowy :)
Cena za tą jakość jak dla mnie jest lekko przesadzona :)
UsuńKolorek mi się podoba :) Ja mam ochotę kupić sobie jakiś róż,może dzisiaj coś upoluję :)
OdpowiedzUsuńPochwal się koniecznie na jaki się zdecydujesz :D
UsuńNiestety nic nie upolowałam z kolorówki.Natomiast kupiłam buty :)
UsuńOo to jest róż dla mnie ;D Bo ja czasami jak zabieram się za róż to śmiesznie to wygląda ;D a jak mówisz że ciężko z nim przesadzić:D
OdpowiedzUsuńAplikacja różu to też kwestia dobrego pędzla :) Ja uwielbiam w tej roli 'pędzel do zadań specjalnych' Sense&Body - aplikuje różu niewiele i świetnie go rozciera więc nawet te o mocnej pigmentacji mu niestraszne :))
Usuńrzeczywiście jest bardzo delikatny i subtelny ;) ja obecnie używam różu z bourjois ;)
OdpowiedzUsuńMam na nie ochotę :D
UsuńŚliczny kolor, nigdy nie miałam nic od Sephory. :)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze chyba tylko krem tonujący, lakier i ich pielęgnację :) Kiedyś mieli świetny tonik ale go wycofali :(
UsuńŁadny i delikatny kolor:) Ja obecnie nie posiadam żadnego różu..
OdpowiedzUsuńSerio? :D Ja odkąd kupiłam pierwszą sztukę zawsze gości w mojej kosmetyczce :)
UsuńRóż Provoke prezentuje się najlepiej :)
OdpowiedzUsuńNie mogę się nie zgodzić :)
Usuńkolorek ma ładny, ale za 40 zł to nie warto :P fajnie, że udało Ci się go dorwać na promocji :)
OdpowiedzUsuńPewnie, że nie warto :)
UsuńBardzo delikatny i subtelny, ale za 40 zł to ma się paletkę kremowych róży Sleeka, które są o wiele lepszej jakości. No i masz 3 kolory, które możesz dowolnie ze sobą mieszać :D
OdpowiedzUsuńAlbo za połowę ceny dostępnie stacjonarnie świetne róże Catrice :-)
UsuńMi się bardzo podoba odcień tego różu :) I cena za jaką kupiłaś? ;o super!!
OdpowiedzUsuń12 złotych nie żal ;)
UsuńTeż pokusiłam się o zakupy w Sephora jak była wyprzedaż. :D
OdpowiedzUsuńRóż no powiem Ci strzeliłaś w dziesiątkę - ma piękny odcień!
Odcień tak - jestem fanką brzoskwiń - ale jakość jak dla mnie pozostawia sporo do życzenia :)
UsuńJa uwielbiam róż Lily Lolo :)
OdpowiedzUsuńJa Lily Lolo właśnie testuję :) Póki co jestem zafascynowana słodkim różowym odcieniem Sufer Girl który świetnie uzupełnia matową pomadkę Golden Rose :) Mam też prasowańca i muszę się nim w końcu zająć :D
UsuńMój róż z Sephory prawie się skończył...myślę że jeszcze kiedyś skuszę się na kolejne opakowanie :)
OdpowiedzUsuńJa nawet nie pamiętam kiedy ostatnio wykończyłam jakiś róż :D
Usuńkolorek bardzo ładny, nie zrobisz nim krzywdy, a cena po której kupiłaś - idealna ;-)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się kolorek, szkoda, że został wycofany ;)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie to nic straconego niestety ;)
UsuńŁadny, ale dla mnie za bardzo drobinkowy. Mam apricot smoothie i mi bardzo pasuje ^^
OdpowiedzUsuńMój ukochany :) Używam go zawzięcie odkąd wszedł na rynek :D Chociaż ostatnio zdradzam go dla tej brzoskwinki Provoke bo jednak jest lepszy jakościowo :)
UsuńPodoba mi się :). Ja obecnie raczej nie używam różu.
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńŁadny kolor, ale faktycznie przypomina mi róż z MissSporty! :)W opakowaniu wydaje się być twardy, więc chyba masz rację, że nie warty swojej regularnej ceny.
OdpowiedzUsuńMiss Sporty jak nic - mój pierwszy róż! :-)
UsuńZa 12zł też bym się pewnie skusiła, jak na 40zł to pigmentacja wydaje się za słaba :)
OdpowiedzUsuńNoo :<
UsuńŚliczny jest, bardzo lubię takie odcienie ;) Ogólnie jestem fanką upiększaczy do policzków. Pozostałe dwa także są bardzo ładnymi kolorami ;))
OdpowiedzUsuńOj tak, rozumiem sympatię do takich kolorów bo sama je uwielbiam :)
Usuńładna delikatna brzoskwinka, nie mam róży w tym odcieniu
OdpowiedzUsuńJa bym się mogła obyć bez wszystkich innych (i tak praktycznie jest :D) ale brzoskwinka musi być :D
Usuńnie przepadam za różami, ale ten ma bardzo fajny odcień i ładnie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńRzadko używam różu na policzki i myślę, że faktycznie ciężko sobie zrobić nim krzywdę :)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam nosić róż na policzkach, a ten ma przepiękny odcień :)
OdpowiedzUsuńUroczy jest :D
Usuńja nie używam różu ale chyba zacznę ten wygląda zachęcająco ;)
OdpowiedzUsuńSpróbuj :))
UsuńMa śliczny odcień choć mógłby nie mieć drobinek ;) wolę matowe róże :)
OdpowiedzUsuńZasadniczo to ja też ale w sumie przydają się w kosmetyczce do 'szybkich' makijaży :)
Usuńbardzo ładny i delikatny kolorek <3 generalnie też nie przepadam za drobinkami, ale jeden taki produkt nie zawadzi dla odmiany :)
OdpowiedzUsuńO własnie :)
UsuńMam trzy róże i używam ich raz na 'ruski rok' :P Róż z Sephory ma ładny kolor, gdybym częściej sięgała po takie kosmetyki pokręciłabym się koło niego :P
OdpowiedzUsuńza 40 zł bym go nie kupiła, ale kolorek mnie zachwycił :)
OdpowiedzUsuńNo.. 40 zł za niego to przegięcie :P
UsuńChwyt marketingowy z nawilżaniem kosmetyku, którego używa się tylko na fragment twarzy wydaje się być dość śmieszny :)
OdpowiedzUsuńNa krem/podkład/puder ;) Cuda no :D
UsuńŁadny kolorek :) Ale jeżeli go porównać z tymi dwoma, z którymi go zestawiłaś to wzięłabym ten Modelator z Dr Ireny Eris :D Moimi "różowymi" faworytami wciąż są róże z MAC :D Chyba nic nie jest w stanie ich zdetronizować :D
OdpowiedzUsuńKiedyś sobie sprawię jakiegoś MACzka :D
UsuńBardzo lubię taki odcień różu :)
OdpowiedzUsuńI ja :-)
UsuńAle piękny odcień :)
OdpowiedzUsuńFajny jest :)
OdpowiedzUsuńKolor i owszem ;)
UsuńZa 40zł bym nie chciała :P Kolor ładny, po takiej cenie jak Ty bym się skusiła!
OdpowiedzUsuń:D
UsuńBardzo ładny odcień, w sumie brakuje mi takiego, większość z moich róży jest po prostu różowa :)
OdpowiedzUsuńJa różowego pełnowymiarowego nie mam żadnego... Cóż :D
Usuńza 12 zł to sama bym kupiła :) chociaz różu nie używam bo się boje, że zrobię sobie nimi krzywdę :D
OdpowiedzUsuńTym to nawet jakbyś się postarała to nie dała byś rady :D
UsuńKolorek ma świetny!
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńKolor ładny, lubię takie. Chociaż nie ma możliwości zrobić sobie nim krzywdy :D
OdpowiedzUsuńJa chyba nigdy nie dobiore idealnego rozu... ;/
OdpowiedzUsuńMetoda prób i błędów w tym temacie jest niezastąpiona ;)
Usuńja się z nim bardzo lubię :D
OdpowiedzUsuńLubię róże o takim wykończeniu :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny, delikatny odcień ;)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za twardymi różami, od razu przypomina mi się róż z Bourjois - mega twardy, nie wart swojej ceny. Odcień super:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie z tego powodu nie mam różu Bourjois... Testery są zawsze twarde niczym skamielina. Ale i tak mnie kuszą :P
UsuńPrzepiękny kolor!
OdpowiedzUsuńNawet fajny odcień tego różu :)
OdpowiedzUsuńOdcień ma niczego sobie :D
UsuńŁadny ma kolor i dla mnie byłby idealny :) Jednak cena trochę przesadzona ...
OdpowiedzUsuńFajny odcień i cena promocyjna bardzo korzystna :)
OdpowiedzUsuńW promocji i owszem :)
UsuńNie miałam nigdy różów z Sephory, z ich produktów kupuję tylko dwufazówkę do demakijażu, która jest świetna :)
OdpowiedzUsuńA moim ulubionym (obecnie) różem jest ten z Paese, który kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze, bo chyba za niecałe 10 zł :D
Paese mówisz? Muszę zmacać :D
Usuńteż stawiam na brzoskwinię :) chętnie mu się przyjrzę przy wizycie w Sephorze :)
OdpowiedzUsuńNie jest już dostępny w sprzedaży.
UsuńNie miałam nigdy z tej firmy, ale kolorek bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńŁadny odcień. :-)
OdpowiedzUsuńFajny brzoskwiniowy odcień-podoba mi się bardzo:))
OdpowiedzUsuńmoja mama go ma, jest bardzo fajny, sama często go używam :)
OdpowiedzUsuńMoją mamę to muszę 'zmuszać' do użycia kremu, co tu o różu mówić... :D
UsuńObawialabym się tych drobinek :)
OdpowiedzUsuńTo już kwestia osobistych preferencji :)
Usuńładny kolorek, ale na inny z Sefo się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Emm
Podejrzewam, że ja też nie, nawet w promocji ;)
UsuńCatrice pigmentacją bije na głowę Sephore a Provoke Catrice :D
OdpowiedzUsuńJa mam i bardzo lubie ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że u Ciebie się sprawdził :)
UsuńKolor idealny dla mnie, ale szkoda że jakoś jest raczej przeciętna :)
OdpowiedzUsuńraczej nie dałabym tyle kasy za przeciętny róż
OdpowiedzUsuńmiałam cienie do powiek z sephory i bardzo je lubiłam :)
OdpowiedzUsuńZa 12zł to i ja bym go kupiła, w cenie regularnej na pewno nie ;)
OdpowiedzUsuńBardzo chetnie bym go wyprobowala :)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się a jeszcze ta cena :p
OdpowiedzUsuńU mnie róże mineralne ostatnio świetnie się spisują.Polecam Annabelle zakochałam się po prostu.Reszta róży jakie mam niestety znika z policzków więc nie ma co o nich wspominać
OdpowiedzUsuńŚliczny ma odcień, bardzo w moim stylu, ale mam już kilka podobnych, więc nie będę płakać, że wycofany ;)
OdpowiedzUsuńKolor ładny, tak jak i pozostałych dwóch, które pokazujesz :) dla dziewczyn rozpoczynających swoją przygodę z makijażem może być idealny przez tą delikatność :)
OdpowiedzUsuńkolor jest ładny
OdpowiedzUsuńładny kolor no i super cena Ci się trafiła :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny, z ciekawymi drobinkami
OdpowiedzUsuńale okazję upolowałaś :) róż wydaje się być całkiem, całkiem :)
OdpowiedzUsuńŚliczny odcień, ale dla mnie byłby za ciepły:)
OdpowiedzUsuń