Całkiem niedawno otrzymałam wielką paczkę dzięki uprzejmości Pań Ani i Magdy z Laboratorium Kosmetycznego Dr. Ireny Eris. Dziś o pierwszym z produktów który wpadł w moje ręce. Dosłownie.
Moje dłonie w okresie letnim nie są zbyt problematyczne. Gorzej zimą gdy bez odpowiedniego nawilżenia i ciepłych rękawic ich stan pogarsza się do tego stopnia, że tworzą się na nich wręcz rany w okolicach kostek. Gdy zobaczyłam ten krem, wiedziałam, że chętnie go wypróbuję już teraz, żeby wiedzieć czy warto kupić go właśnie zimą. Niestety - nie warto. Ale przejdźmy do szczegółów.
Krem zgodnie z obietnicą producenta zawiera w sobie 10% masła shea i znajduje się ono w składzie zaraz po wodzie. Duży plus. Krem zawiera również parafinę ale w produktach do pielęgnacji dłoni i stóp ten składnik mi osobiście nie przeszkadza. Muszę przyznać, że zdziwiła mnie bardzo lekka konsystencja tego kremu. Podejrzanie lekka jak na produkt, który ma ratować skórę. Krem wchłania się błyskawicznie. Pozostawia prawie niewyczuwalną warstewkę dlatego też będzie to idealny produkt dla osób, które nie przepadają za używaniem kremów czy wykonują pracę gdzie tłuste ręce to spore utrudnienie. Jeśli chodzi o nawilżenie jest ono mocno przeciętne i krótkotrwałe. Z pewnością brak tu jakiejkolwiek regeneracji na którą liczyłam. Nie jest wydajny - zużyłam go w zastraszająco szybkim tempie.
Muszę przyznać, że jestem tym kosmetykiem mocno zawiedziona. Nie jest on specjalnie drogi (8 zł za 50 ml) ale znam tańsze i lepsze kremy. Do plusów mogę zaliczyć fakt, że względu na małą pojemność i szybkie wchłanianie jest świetnym kremem do torebki (ma też wygodne zamkniecie a ja lubię gubić nakrętki...). Ale niedosyt pozostaje...
Produkt otrzymałam dzięki uprzejmości producenta co jak możecie się domyślić nie ma wpływu na moje odczucia.
do rąk kupuje jedynie treściwe kremy ;) na ten się nie skuszę, bo za lekki będzie
OdpowiedzUsuńU mnie konsystencja nie jest priorytetem - jeśli intensywnie nawilża to może być i lekki ;)
UsuńNie próbowałam go, ale myślę, że sprawdziłby się u mnie. Nie lubię, gdy kremy pozostawiają tłustą warstwę ;)
OdpowiedzUsuńJako lekki krem daje radę ;)
UsuńJakoś nie przepadam za firmą Lirene. Jak widać- słusznie.
OdpowiedzUsuńJa jestem połowicznie zachwycona/zniechęcona ;) Mają też rewelacyjny krem do stóp o którym niebawem... ;)
Usuńu mnie się sprawdził
OdpowiedzUsuńTo dobrze! Jednak co człowiek to inne odczucia :)
UsuńNie miałam, ale się nie skuszę, ja lubię dobre nawilżenie, choć duży plus za szybkie wchłanianie ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie taki dobry..
OdpowiedzUsuńNo niestety...
UsuńTeż go miałam i mi osobiście bardzo pasował, bardzo go polubiłam :)
OdpowiedzUsuńJa lubię te małe kremy Deba z biedronki :))
OdpowiedzUsuńJa też! :)
UsuńAjć,szkoda,że się nie popisał :/
OdpowiedzUsuńDla mnie za drogi jak na krem do rąk. Ostatnio zamiast kremu stosuję balsamy/musy/masła do ciała, by szybciej te produkty zużyć :D
OdpowiedzUsuńNie narzekam, ale też nie mam dużych wymagań co do kremów.
Noo 8 zł ciut sporo ;)
Usuńnie miałam go, ale raczej się na niego nie skuszę
OdpowiedzUsuńZe względu na zawartość10% masła shea myślałam, że krem sprawdzi się fajnie. A szkoda :(
OdpowiedzUsuńTeż miałam nadzieję ale niestety... :<
UsuńMało ma tych plusów :(
OdpowiedzUsuńNo ja niestety do rąk potrzebuję przez cały rok czegoś treściwego. :c
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził, mam zaufanie do Lirene więc pewnie kupiłabym go bez wahania, a tu psikus :(
OdpowiedzUsuńNie można mieć wszystkiego ;) Ot jak w każdej firmie są hity i kity ;)
UsuńJa wolę krem do rąk z Garnier :)
OdpowiedzUsuńMyślałam, że okaże się fajny, a tu taki kiepski :(
OdpowiedzUsuńPolecam pilarix w aptece mocno nawilża 20% mocznika
OdpowiedzUsuńZnam Pilarix i bardzo go sobie cenię ale poranione dłonie piecze okrutnie :<
Usuńnie miałam ale widzę , że nie warto próbować. Znam tańsze kremy , które mi się świetnie sprawdzają ☺
OdpowiedzUsuńMoże się skusze jednak i sama wypróbuję, ciekawie się na pewno prezentuje :)
OdpowiedzUsuńMoże u ciebie spisał by się lepiej :)
UsuńNigdy nie miałam i nie kupię ;)
OdpowiedzUsuńlubię tego typu posty, szczere i wiadomo czego lepiej nie kupować :)
OdpowiedzUsuńMam już drugie opakowanie w torebce tego kremu. Lubię go bo jednak trochę nawilża i przy suchych dłoniach daje ulgę. Poza tym mogę bez problemu go stosować np. na czerwonym świetle i ręce nie ześlizgują mi się z kierownicy :)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńJa z dobrze nawilżających bardzo lubię Isanę - tani i dobry ; )
OdpowiedzUsuńWersję z mocznikiem lubię też :D
UsuńA ja go bardzo miło wspominam :)
OdpowiedzUsuńWidzialam go kilkakrotnie na półce sklepowej ale jakoś nigdy mnie nie skusił, wychodzi na to że i dobrze :)
OdpowiedzUsuńNie zachwycił mnie niestety. W tym przedziale cenowym można kupić lepszy krem do rąk. Zgadzam się z opinią :)
OdpowiedzUsuń