Kosmetyczne nowości | Wrzesień i październik 2018 | Kontigo, Rossmann, Tołpa, Lirene

by - listopada 01, 2018

Bardzo lubiłam dzielić się w Wami moimi kosmetycznymi nowościami. Porzuciłam jednak tę inicjatywę ze względu na chroniczny brak czasu na zrobienie zdjęć i napisanie o nowościach chociaż kilku słów. Niemniej blog leżący odłogiem mnie zawstydza  więc korzystając z pięknego, jesiennego słońca dziś pokażę Wam co wpadło w moje ręce w ciągu dwóch ostatnich miesięcy.

Osoby śledzące mojego bloga mogą zauważyć, że względem lat poprzednich jest tego stosunkowo 'mało' bo i mój zbiór kosmetyków powoli się zmniejsza. Jestem na dobrej drodze by na koniec roku powiedzieć 'ograniczyłam ilość kosmetyków o połowę!'. I o ile nie rzucę się w wir zakupów (odpukać) planuję pod koniec roku podzielić się z Wami moimi wskazówkami jak przejść na bardziej minimalistyczną stronę kosmetycznego życia. Bo, o dziwo, da się to zrobić bez większego bólu :)


NOWOŚCI PAŹDZIERNIKA 2018



Niedawno Kontigo pokusiło mnie promocją typu '2+2', która to po raz kolejny okazała się być typowym -50% (z zastrzeżeniem zakupów ilości sztuk czterech lub wielokrotności). Kupiłam kilka rzeczy dla mojej mamy, wybrałam też coś dla siebie. 

Masło do ciała Bielendy znam tylko z próbki (wariantu kokosowego) ale zrobiło na mnie tak dobre wrażenie, że nabyłam trzecie (obok kokosa i shea) do 'kolekcji'. Chwilo używam coś innego więc (podobnie jak wszystkie kosmetyki na zdjęciu) poczeka na swoją premierę niemniej pokładam w nim sporą nadzieję.

Żele pod prysznic Yope zdobyły moją sympatię więc włączył mi się tryb Pokemnów - zbierz je wszystkie! Kupiłam więc ten o zapachu róży i kadzidłowca. Bardzo lubię również szampony Vianek, warianty nawilżający i normalizujący sprawdziły się na tyle dobrze, że tym razem zdecydowałam się na serię wzmacniającą.

W drogerii pojawiły się też nowości marki All About Aloe (producentem jest Mariza). Kusiły, oj... kusiły. Jednak zachowując zdrowy rozsądek kupiłam tylko krem do twarzy. Z myślą o stosowaniu go w pielęgnacji wieczornej, gdy skończy się mój 'zielony' Vianek.


55 % rabatu na kosmetyki do 'makijażu' w Rossmannie to dla mnie zawsze okazja by zaopatrzyć się w zapas kosmetyków do pielęgnacji ust. Po udanej przygodzie z wariantem waniliowym sięgnęłam po dwa kolejne balsamy EOS. A także po nowość czyli pomadkę Bee Natural.


Na koniec szalenie przyjemne i relaksujące kosmetyki marki Tołpa, które uprzyjemniają mi życia odkąd  wpadły w moje ręce. Szczególnie polubiłam ich żel-mus pod prysznic (bo pachnie bosko *-*) ale i kąpiel borowinowa i masło do ciała sprawdzają się u mnie zacnie.

NOWOŚCI WRZEŚNIA 2018


Żele pod prysznic Dove to moje ulubione żele z drogeryjnej półki. Są bardzo komfortowe dla skóry, mają świetną, gęstą i kremową formułę (chociaż nie wszystkie co przyznaję, było dla mnie niespodzianką). No i pięknie zapachy. Tym razem zaopatrzyłam się w wersję klasyczną i tę z peelingującymi drobinkami.


Zawsze gdy nie mogę uporać się z przesuszeniem ust stawiam po sprawdzone rozwiązania. Albo sięgam po klasyczny Blistex w tubce albo po którąś z pomadek Sylveco. Tym razem wybór padł na wersję brzozową z betuliną. 

Marka Alpecin interesowała mnie już od dłuższej chwili jednak dopiero duuuży problem z wypadaniem sprawił, że zaopatrzyłam  się w jeden z ich szamponów. Chwilowo za unormowanie stanu moich włosów odpowiada świetny szampon z Pharmaceris, niemniej gdy dobije dna dobiorę się do tego.


Dostałam też kilka kosmetyków marki Lirene. W tym z linii Lab Therapy. Zarówno miodowa maska do masażu twarzy (cudo!) jak i odmładzające serum na noc poszły już w ruch i śmiem twierdzić, że to nie ostatnie kosmetyki z tej serii jakie u mnie zagoszczą.


Klasyczna seria kosmetyków oczyszczających tej firmy również została odświeżona a wszystkie produkty ze zdjęcia (kremowy że do mycia twarzy, żel peelingujący i peeling drobnoziarnisty) włączyłam do mojej pielęgnacji w ostatnich tygodniach. Zapowiadają się całkiem nieźle, jednak potrzebuję jeszcze chwili by napisać o nich coś więcej.


Krem do rąk niestety nie do końca mi odpowiada. Dla moich wymagających dłoni jest zbyt słaby by zdziałać 'cuda' jednak jako kosmetyk z gatunku 'od mycia do mycia' daje radę. Stosunkowo szybko się wchłania i mam przyjemny zapach. Krem na dzień z SPF 30 czeka jeszcze na swoją premierę.

Znacie któryś z tych kosmetyków? :)


You May Also Like

8 komentarze

  1. Ja jakoś nie jestem do końca przekonana do tych żeli dove - ciężko mi wśrod nich znaleźć zapach dla siebie. Chociaż.. ten wariant z drobinkami wygląda ciekawie - nigdy go nie widziałam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja nie lubię Tołpy... Za to z zelami Dove mam dobre relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych produktów, ale żałuję że Yope jak było w Lidlu to kupiłam jedną sztukę

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym kosmetycznym minimalizmem to ostatnio gdzieś słyszałam lub przeczytałam zdanie trafione w punkt: "Blogerki, które mają 10 razy więcej kosmetyków niż normalna kobieta nagle uczą wszystkich minimalizmu" i niestety coś w tym jest ;P Nigdy wcześniej nie miałam żadnego kosmetyku "na zapas", a teraz mam zapas wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz w drogeriach pojawia się bardzo dużo nowości co mnie cieszy. Ja ostatnio sobie sprawiłam pomadkę ochronną o smaku coli oraz akcesoria do przedłużania rzęs. I jestem super ucieszona :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super nowości!
    tez kupiłam coś z All about aloe ale nie zwrociłam uwagi, że to Mariza

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd przyznać, ale nic z Twoich nowości nie znam ;-) Bardzo lubię produkty Dove, ale tych akurat nie miałam przyjemności używać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam ciekawa tego peelingu do twarzy z Marion, ale jeszcze go nie zakupiłam i chyba jednak tego nie zrobię. Reszty produktów niestety nie kojarzę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń