Puszysta pianka! | NIVEA | Lekki mus do pielęgnacji ciała | dzika malina & biała herbata i świeży ogórek & herbata matcha

Nivea coraz bardziej zaskakuje swoimi nowościami. Dziś zapraszam Was na recenzję ich balsamów do ciała w formie musu. 


Kosmetyk dostępny jest w trzech wersjach zapachowych:
- z olejkiem migdałowym
dzika malina & biała herbata
- świeży ogórek & herbata matcha.
Jak widać na załączonym obrazku posiadam dwa ostatnie warianty i moje serce zdecydowanie zdobyła wersja malinowa. Kompozycje zapachowe są przyjemne, lekko podbite aromatem klasycznego kremu Nivea. Mam wrażenie, że to podobny zabieg jak w przypadku ich musów do mycia ciała - całość niby jest owocowa (czy warzywna ;)) jednak kremowo-herbaciana nuta nadaje delikatności przez co musy przypadną do gustu większej ilości użytkowników. Niewątpliwy puls - możliwość przetestowania zapach przed zakupem! Rozwiązanie w postaci 'karteczki' zapachowej (coś jak pachnąca strona w katalogach Avonu ;)) jest tak proste, że aż dziwię się, że inni producenci nie wpadli na to wcześniej. Chyba, że wpadli a mnie to ominęło.

Musy posiadają pojemność 200 ml, w cenie regularnej kosztują 20 zł a dostaniecie je w Rossmannie.


Instrukcja obsługi jest prosta - butelką należy wstrząsnąć a atomizer wypluje nam lekką, puszystą piankę. Którą to aplikuje się na ciało szybko i przyjemnie. Balsam pozostawia na skórze delikatną powłoczkę (i kołderkę zapachu *-*) nie jest to jednak odczucie nieprzyjemne. Bałam się, że ten kosmetyk nie poradzi sobie z moją bardzo suchą skórą jednak niepotrzebnie. Poziom nawilżenia jak na tak lekki produkt jest całkiem, całkiem. Nie zastąpi gęstych, treściwych maseł jednak spokojnie poradzi sobie z utrzymaniem komfortu przesuszającej się skóry w ciągu dnia

Bałam się też braku wydajności jednak podobnie jak w przypadku musów pod prysznic tej marki tę określiłabym jako standardową - wystarczy odrobina by potraktować nimi całe ciało . Podsumowując - to przyjemny, codzienny nawilżacz o ciekawej formule, który znajdzie grono zadowolonych użytkowników :)


Komentarze

  1. Mnie te pianki rozczarowały :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sprawdzić przy okazji ich zapachy w drogerii skoro jest taka możliwość :D

    OdpowiedzUsuń
  3. czaje sie na nie i zaczaić się nie mogę, ale chyba kiedyś i na mnie przyjdzie pora :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty