NOWOŚCI listopada 2017

listopada 23, 2017

 

W październiku dzielnie omijałam sklepowe półki. I sklepy online, bo to moja największa kosmetyczna pokusa. Jednak tradycji stać musi się zadość i... w listopadzie poszalałam :D Jeśli jesteście ciekawi co wpadło w moje ręce zapraszam na ciąg dalszy.


   Pielęgnacja twarzy. Mój słaby punkt i właśnie w tej kategorii nowości pojawiło się u mnie najwięcej. Łagodzący olejek do demakijażu Vianek gościł już na blogu i w mojej pielęgnacji. Polubiłam go bardzo więc postanowiłam zaopatrzeć się w kolejną butlę. Płyn micelarny Dermedic również obcy mi nie jest aczkolwiek jeszcze (niebawem nadrobię) osobnej recenzji się nie doczekał. Podobnie zresztą jak esencja marki Bielenda, o której to napomknęłam Wam tylko przy okazji postu z ulubieńcami. Miałam (a raczej mam nadal) wariant do skóry mieszanej, który tak mi przypadł do gustu, że pokusiłam się o zakup wersji dla skóry dojrzałej. W ramach powrotów do ulubieńców przygarnęłam też kolejny egzemplarz miętowej (nie) peelingującej pomadki Sylveco. Nowości nowościami jednak na stare lata coraz częściej sięgam po sprawdzone produkty. Z czystego lenistwa ;)


   Znalezienie idealnego peelingu to nie lada wyczyn więc chętnie sięgnęłam po peeling enzymatyczny Dermedic. Spojlerując - nie zawiódł. Ba, zaskoczył mnie mile bo jak zazwyczaj w przypadku zdzieraków nie mechanicznych marudzę bo nic na mnie nie działa tak ten działa przy całej swojej delikatności. Za jakiś czas pojawi się jego recenzja. Szukałam też jakieś nowej maski oczyszczającej i mój wybór padł na tę z Natura Estonica Bio. Tonik z tej konkretnej, zielonej linii mnie nie zachwycił ale pozostałe lubię bardzo więc postanowiłam dać jej szansę. 

    Do tego dwa nawilżacze i jednocześnie dwie nowości: koreański krem D'RAN Wonder Hwangto Cream (nazwę napisałam z pamięci, jestem z siebie dumna :D) oraz nagietkowy żel do twarzy Gaja. Pierwszy bazuje na oleju makadamia i maśle shea więc bardzo zdziwiła mnie jego lekka formuła, drugi za to jest żelowy ale przyjemnie treściwy i mimo szybkiego wchłaniania pozostawia na skórze delikatną kołderkę. O ile nie zawiodą mnie pod względem efektów to będę je chwalić bo na komfortu ich użytkowania zdecydowanie nie narzekam.



   Włosy. Miałam nie kupować szamponów dopóki nie uszczuplę mojego zbioru przynajmniej o połowę ale... przypomniałam sobie jak fajnie sprawdzał się u mnie szampon kojący do wrażliwej skóry głowy Pharmaceris. I trzy lata temu pisałam, że będę chciała wypróbować ich szampon wzmacniający. No to wypróbuję, rychło w czas. Skusiłam się też na malucha - szampon nadający objętości O'Herbal. Już go zużyłam i pewnie kiedyś przygarnę pełnowymiarową wersję bo okazał się być całkiem przyzwoity.

   Sezon grzewczy to zło dla mojej skóry. Twarzy, ciała i skóry głowy niestety więc zaopatrzyłam się w dwa kosmetyki do poratowania skalpu. Ponownie, do obu wróciłam. O normalizującym toniku-wcierce Vianka wspominałam Wam już nie raz. Uwielbiam! Podobnie zresztą jak korund kosmetyczny, który niegdyś z powodzeniem używałam do twarzy a tym razem kupiłam to wielkie opakowanie właśnie z myślą o skórze głowy. Ale nie tylko :)


    Biedronka i ich linia żeli pod prysznic BeBeauty inspirowana jak podejrzewam żelami Nivea. Jako, że te na wzór Balea spisały się u mnie na piątkę nie odpuściłam zakupu wariantu o zapachu jaśminu i masła shea. Pachnie to to niemal idealnie jak klasyczny, granatowy krem Nivea właśnie a sam żel jest przyjemnie gęsty (jak Nivea!) i nie przesusza mojej suchej skóry. Jak za 4 zł - bajka. Przy temacie firmy Nivea pozostają capnęłam też ich kolejny mus do mycia ciała bo bardzo lubię ich puchatą formułę. No i Isana... nie lubię iż żeli ale piankom oprzeć się po prostu nie mogłam :D


   Kremy do rąk. Im chłodniej na dworze tym szybciej u mnie schodzą więc oto i kolejne. Krem Dermedic poszedł już w ruch i mnie nie zawiódł. Dawno temu miałam poprzednią wersję tego kremidła w którymś z kosmetycznych pudełek, planowałam do niego wrócić i oto jest, w odświeżonej wersji. Jest fantastyczny. Serio. Odkryłam też że lawendowy krem do rąk O'Herbal, który wychwalałam w moich ostatnich ulubieńcach występuje również w skoncentrowanej wersji więc oprzeć się mu nie mogłam. Chwilowo czeka w zapasach ale gdy tylko uporam się z moim torebkowym kremem na pewno pójdzie w ruch. I ostatni już kosmetyk czyli żel do ciała Gaja, który pachnie cudownie *-* Jeśli mowa o jego działaniu jeszcze nie zdążyłam sobie wyrobić zdania na jego temat.












    





You Might Also Like

25 komentarze

  1. Świetne nowości. Pianek z Isany jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem Dermedic mam i używam, tyle że jeszcze w starej szacie. Enzymatyczny peeling mega mnie kusi;) Z kolei ich płyn średnio się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jest super :) Płyn lubię za delikatność ale ze zmywaniem makijażu to tak średnio ;)

      Usuń
  3. nie wiedziałam, że Isana ma pianki, muszę ich poszukać :-) ps uwielbiam kosmetyki Vianka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tych nowości, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne nowości, kilka produktów mnie zaciekawiło i już je zamówiłam w aptece Melissa. :) czekam aż paczka przyjdzie i będę mogła je przetestować. Tonik z Vianka już miałam wcześniej i byłam z niego zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cóż, w październiku nie kupiłam NIC to sobie pozwoliłam na małe szaleństwo :D

      Usuń
  7. Nie widziałam nigdzie tej pomadki miętowej z Sylevco :) Dużo nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stacjonarnie też, pierwszą zamawiałam na sylveco.pl, drugą z apteki internetowej :)

      Usuń
  8. Na kilka bym się sama skusiła więc jestem ciekawa jak się spiszą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olejek z Vianka też lubię a wcierka taka sobie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Niewiele miałam, ale sporo kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem bardzo ciekawa pianek z isany

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo nowości, nic nie znam (szok!), choć o kilku rzeczach słyszałam-czytałam. Kuszą mnie pianki z Isany ale mam bardzo dużo produktów pod prysznic, więc najpierw muszę nieco pozużywać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tych nowości :) Ciekawią nie te Isanowe pianki :)

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts