września 11, 2017
Łyżka dziegciu... | PRZEGLĄD ŻELI POD PRYSZNIC #5 | Biolove | Divus | Nivea | Yves Rocher
Niech tradycji stanie się zadość i kolejne kąpielowe 'umilacze' rozgoszczą się na blogu bo kolejna porcja już czeka na swoje pięć minut ;)
↪ Przegląd żeli pod prysznic #3
↪ Przegląd żeli pod prysznic #2
↪ Przegląd żeli pod prysznic #1
BIOLOVE ŻEL POD PRYSZNIC MILK&HONEY 14,99 zł 250 ml
Powiem tak... po paru pozytywnych recenzjach tegoż żelu na jakie trafiłam napaliłam się na markę Biolove jak głupia a jako, że zapach miodu i mleka wydał mi się najbardziej 'zjadliwy' gdy tylko trafiłam na darmową dostawę w Kontigo (i promocje!) czym prędzej to to nabyłam. Miał być szał. I zapachowy i pod względem delikatności i... nic z tego nie wyszło. Żel pod prysznic ma myć. Ot, taka życia proza. Ten niby myje. Niby. Bo o ile szybko odświeżyć ciało potrafi tak ze zmyciem antyperspirantu sobie nie radzi. Serio, jak na skórze pozostaje delikatna warstewka kosmetyku tak po 'umyciu się' tym żelem trwa na skórze nadal. Nadmienię jednak, że nie używam gąbek. Tzn. używam - killera Syrenę ale nie masakruję nią skóry pach.
Nie do końca udało mi się również dogadać z formułą tego produktu. Niby jest gęsty i treściwy przez co powinien być wydajny tak na zwilżonej skórze robi się nieprzyjemnie tępy, trudno go rozprowadzić i uzyskać wrażenie umycia się. Przez co schodzi jak woda. Na szczęście dla skóry jest totalnie neutralny chociaż spodziewałam się uczucia komfortu jak po żelach Dove. Nie ma, szkoda.
Zapach? Mleko i miód to połączenie tak wdzięczne, że trudno go nie lubić. Jeśli lubicie mleko i miód ;) Niestety sam zapach był niezbyt przyjemy, trochę chemiczny, trochę drażniący i wcale nie umilał mi kąpieli. Nie podejrzewam, że wrócę do żeli produkcji Nacomi chociaż... może po prostu źle trafiłam?
DIVUS KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC KOKOS&KAKAO 4 zł 250 ml
Wytwór 'no name' dystrybuowany przez lokalną sieć sklepów Społem ;) Tani jak barszcz o właściwościach tanich żeli. Niby kremowy ale mocno płynny przez co średnio wydajny. Właściwości myjące na odpowiednim poziomie jednak ciut przesusza. Ale wiele mu wybaczę bo...
Ten zapach! W latach mojej młodości moim żelowym numerem jeden był ten z marki Kamill o zapachu czekolady i kokosa (granatowa butla, ktoś pamięta? albo wariant czekoladowo miętowy w butli zielonej?). Jak mi go wycofali byłam mocno niepocieszona i gdy to to niepozorne pokusiło wizją powrotu do tegoż aromatu wzięłam i kupiłam. I co? Bingo! Zapach jest niesamowicie przyjemny, taki słodki, niemal do zjedzenia. Używam go z przyjemnością i pewnie jeszcze kiedyś po niego sięgnę (to moja druga zużyta butla).
NIVEA MUS POD PRYSZNIC LEMON&MORINGA 13 zł 200 ML
Gdy użyłam pianki o wariancie zapachowym z maliną i rabarbarem, wiedziałam, że i ten egzemplarz u mnie zagości. Szalenie odpowiada mi lekka pianka, którą zafundował nam producent. Myć myje, przesuszać nie przesusza i umila prysznic przyjemnym, niedrażniącym aromatem kremu Nivea z kwiatową nutą moringi i lekko kwaśnym zapachem cytryny. Na dodatek ma całkiem przyzwoitą wydajność. Gdy tylko w sprzedaży pojawi się zapowiadany wariant waniliowo-karmelowy będzie mój *-*
YVES ROCHER ŻEL POD PRYSZNIC MORELA&ROZMARYN 18 zł 400 ml
Szalenie udana kompozycja zapachowa! Morela jest niemal wiernie oddana naturze (jest słodka ale nie mdła) a nuta rozmarynu nadaje całości lekko ziołowego charakteru. Zapach nieprzeciętny, orzeźwiający, intensywny ale nie drażniący. Formuła i właściwości również zdobyły moje serce. Żel dobrze się pieni, jest dość wydajny a dodatkowo nie sieje spustoszenia na mojej skórze. Jeszcze u mnie zagości bo kolejne butle już czekają w pudle z zapasami ;)
A w środku:


Te pianki Nivea od dawna mnie kuszą. Na pewno muszę wreszcie kupić :)
OdpowiedzUsuńZnam z tego grona jedynie żel Biolove, z tym że miałam wersję malinową i niestety mam podobne wrażenia co do Ciebie. Nie odpowiadała mi przede wszystkim konsystencja i najważniejsze - zapach! Szału nie było mało owocowy, nieco chemiczny. Ogólnie liczyłam na coś dużo lepszego i po Twojej opinii tym bardziej nie skuszę się na inne wersje zapachowe :)
OdpowiedzUsuńMiałam kilka żeli pod prysznic YR i bardzo się z nimi polubiłam :)
OdpowiedzUsuńbardzo lubie zele YR zwlaszcza mandarynka:)
OdpowiedzUsuńŚwietne zestawienie. Te pianki z nivea muszę kupić. Kusisz ;)
OdpowiedzUsuńO jaaaa, chcę ten kokosowo-kakaowy <3 Pamiętam wymienione przez Ciebie wersje Kamill. Genialnie pachniały :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam mus Nivea ♥
OdpowiedzUsuńuwielbiam Biolove, żeli nie miałam, ale za to ich musy to mistrzostwo świata :-)
OdpowiedzUsuńWariant pianki Nivea wanilia i karmel faktycznie może być kuszący :D
OdpowiedzUsuńMus Nivea kupiłam, ale tradycyjny niebieski :)
OdpowiedzUsuńJa też się czaję na nowy zapach Nivea :) Szkoda, że Biolove się nie sprawdził, też się na nich napalałam :)
OdpowiedzUsuń