Nie pić! | Przegląd żeli pod prysznic i płynów do kąpieli #2 | Palmolive, Dove, BeBeauty

by - listopada 26, 2016

Cześć. Dziś zapraszam Was na krótkie podsumowanie produktów, które goszczą w mojej łazience :)



***


BE BEAUTY PŁYN I ŻEL DO KĄPIELI WANILIOWE PRALINKI
   Płyny do kąpieli tej marki są dla mnie najlepszym rozwiązaniem, jeśli mowa o niskiej półce cenowej. Nie sieją spustoszenia na mojej suchej skórze, nie podrażniają, mają przyjemną kremową formułę i świetnie się pienią. Wariant 'pralinkowy' nie jest dostępny w regularnej sprzedaży a szkoda, bo to świetna opcja dla fanów zapachów spożywczych. Jest słodki ale bardzo wdzięczny i nie przytłaczający. Podejrzewam, że gdy kiedyś go zużyję sięgnę po którąś z wersji dostępnych w regularnej sprzedaży (na dzień dzisiejszy Biedronka ma na produkty myjące rabat 20% więc jak potrzebujecie uprzyjemnienia kąpieli to polecam się skusić ;)).



DOVE ŻEL POD PRYSZNIC PURELY PAMPERING SWEET CREAM AND PEONY
   Mój Ci on *-* Z żelami marki Dove przez dłuuugie lata miałam problem. Bo najzwyczajniej w świecie robiły mi krzywdę. Po zmianie formuły (producent zainwestował w delikatniejsze detergenty) wszystkie problemy jakie mi stwarzały... jak ręką odjąć. Uwielbiam jego konsystencję - jest diabelnie gęsta i kremowa, niezwykle komfortowa. Sam zapach polubiłam od pierwszego użycia. Jest słodki, lekko mydlany, jednocześnie nie męczy bo przełamany jest lekko kwiatową nutą. Ale wierze, że części użytkowników nie przypadnie do gustu - takie aromaty trzeba po prostu lubić :)



BEBEAUTY ŻEL POD PRYSZNIC BERRIES PASSION
   A to niespodzianka... Wierzcie lub nie, systematycznie wyzbywam się 'tanich' żeli pod prysznic jakie w moich zbiorach goszczą (oddaje, piorę w nich ręcznie, myję nimi wannę :P) bo o ile kiedyś lekko mnie przesuszały (tak do przejścia) to na obecną chwilę nie jestem w stanie ich używać. Nie dlatego, że są tanie. Tylko dla tego, że każdy jeden (Isana, Oceania, Cien itp.) sprawia, że skórę mam ściągniętą i przesuszoną na wiór co mimo użycia balsamu funduje mi spory dyskomfort. Tym niemniej żel Be Beauty zaskoczył mnie pozytywnie. Może jak na produkt nazywany przed producenta 'kremowym' jest ciut za rzadki jednak bliżej mu do żeli Palmolive niż Isany chociażby. Dodatkowo jest dla mojej skóry neutralny. Jest ona sucha sama w sobie więc po umyciu się nie liczę na nawilżenie ale... to myjadło nie powoduje u mnie najmniejszego dyskomfortu. A dodatkowo ma piękny kremowo-owocowo-kwiatowy (bardziej cierpki niż powyższy Dove), dosyć intensywny zapach, który mocno uprzyjemnia prysznic. Pewnie większość z Was skojarzy opakowanie z żelem Balea z zimowej limitki sprzed 2 (?) lat jednak powiem szczerze, że ten egzemplarz jak dla mnie pachnie ładniej ;)


PALMOLIVE GOURMET CHOCOLATE PASSION
    Bardzo opowiada mi formuła tych żeli. Są delikatne dla mojej skóry jednocześnie w czasie mycia czuć przyjemny poślizg, więc to na nim golę nogi ;) Jeśli mowa o konsystencji jest taka w sam raz, niby Dove to to nie jest ale jest zdecydowanie konkretniejszy (i przyjemniejszy) niż większość żeli. Jednak nie do końca dogaduję się z jego zapachem. Jak wiecie (albo i nie) jestem fanką wszelkich słodkich aromatów ale tutaj coś nie pykło. Spodziewałam się zapachu czekoladowego budyniu i go dostałam ale... to taki tani budyń, zajeżdżający trochę ciemnym, gorzkim kakao, które próbuje być słodkie tak na siłę. Nie jest źle. Ale tyłka mi to to nie urwało i spodziewałam się po nim czegoś więcej ;)

Znacie, lubicie?

You May Also Like

15 komentarze

  1. Na żele bebeauty w końcu się skuszę. Niech ja tylko zawitam w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam tych żeli z Be Beauty, ale na pewno sobie taki kupię :) Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z nich, w tych wersjach zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam żele i płyny, Dove u mnie cały czas gości

    OdpowiedzUsuń
  5. W zasadzie nie miałam tylko produktu Dove :) Lubię te płyny do kąpieli z Biedronki, bo są duże i tanie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na żele bebeauty to ja się chętnie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro Palmolive pachnie jak gorzkie kakao to byłabym zadowolona :)
    Lubię żele Dove. Są niesamowicie wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej wersji zapachowej Dove chyba jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. opakowanie BeBeauty też mi się od razu skojarzyło z Baleą! ostatnio nie mogłam się go nawąchać w sklepie, ale mam jeszcze kilka sztuk w zapasach, więc odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie te tanie żele pod prysznic dobrze się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  11. z palmolive mam wersje truskawkowa :)

    OdpowiedzUsuń