Kolorowy PROJEKT DENKO | kolorówka, zapachy, paznokcie

sierpnia 07, 2017

Zapraszam Was na kolejną odsłonę moich kosmetycznych zużyć :)


➤ Krem BB Skin 79 Orange
Będę o nim pamiętać i pewnie kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Szalenie podobało mi się jego lekko mokre wykończenie i naturalny 'blask' jaki nadawał skórze przy względnie przyzwoitej trwałości. Odcień pasował mi, gdy się opaliłam więc bladym twarzom odradzam ;)

➤ Puder Banana Dreams W7
To zdecydowanie kosmetyk z gatunku 'niekończąca się historia' bo posiada aż 20 gramów. Był ze mną przez dwa letnie sezony i właśnie dobił dna. Szalenie lubiłam jego lekko żółty odcień, który ujednolicał odcień skóry. Był dość dobrze zmielony, radził sobie ze skórą gdy ta nie przetłuszczała się nadmiernie. Myślę, że wrócę do niego za rok.

To zdecydowanie jeden z moich ulubionych pudrów i pewnie niebawem zagości u mnie kolejne jego opakowanie. Pięknie matuje, jest niesamowicie drobno zmielony, pozostawia na skórze bardzo naturalne, satynowe wykończenie. Wróciłam do niego po dłuższej przerwie i po raz kolejny jestem (bardzo) na tak.

Kolejny powrót i drugie zużyte przeze mnie opakowanie (mam już trzecie). Za niewielkie pieniądze dostajemy dobrze kryjący, względnie jasny produkt, który (o ile nałożycie krem pod oczy) nosi się komfortowo przez cały dzień. Używałam odcienia 010, na chwilę obecną kupiłam najnowszy, jaśniejszy 005.


Tusz Volume 1 Seconde Bourjois
Firanki rzęs. Czarne jak smoła. Przez cały dzień. Bez osypywania, bez rozmazywania. A na dodatek tusz był ze mną przez trzy miesiące gdzie (nie wiem dlaczego ale jest to nagminne) standardowa żywotność tuszy u mnie to mniej więcej połowa tego okresu czasu. Mam w zapasie jeszcze jeden egzemplarz co bardzo mnie cieszy.

➤ Tusz Sexy Pulp Yves Rocher
Tusz, który nakładany na rzęsy solo nie daje u mnie niemal żadnego efektu (z tego też względu pełnowymiarowe opakowanie, które miałam oddałam w lepsze ręce). Miniatura wpadła w moje ręce jakiś czas temu i postanowiłam dać temu tuszowi szansę po raz kolejny no i efektów brak. Chyba, że użyję pod niego bazę Eveline wtedy otrzymuję przyjemny dzienny efekt z mocnym rozdzieleniem rzęs ale... to zasługa bazy a nie tego tuszu.

➤ Wosk do brwi Bell
To mój drugi zużyty egzemplarz i gdyby nie fakt, że wpadł mi w ręce inny tego typu produkt na pewno miałabym już trzeci ;) Wygodna metoda aplikacji, finalnie naturalnie podkreślone i optycznie wypełnione brwi. Dobra, całodzienna trwałość. Niewygórowana cena. Piękny, chłodny odcień 'blondynka'. Mój Ci on.


➤ Top coat Good to Go Essie
Spore rozczarowanie. Niestety nie wydłużał żywotności lakierów na czym (obok przyspieszania wysychania) zależy mi najbardziej w przypadku tego typu produktów. Pozostanę wierna Insta Dri Sally Hansen a do tego nie wrócę.

Sally Hansen Instant Cuticle Remover
Mój totalny ulubieniec więc zużyte trzecie z rzędu opakowanie nie powinno dziwić. Niesamowicie wydajny produkt, który błyskawicznie radzi sobie z narastającymi skórkami.

Lakier Bell
Brokat w brokacie, który używałam dokładnie raz (w sylwestra ;)). Gdy zrobiłam do niego drugie podejście okazało się, że zgluciał na amen. Płakać nie płaczę aczkolwiek do tej pory moje doświadczenia z lakierami tej firmy były zdecydowanie lepsze.

Lakier żelowy Wet n Wild
Świetny. Pędzelek był płaski i półokrągły dzięki czemu świetnie manewrowało mi się nim w okolicy skórek. Lakier miał dobrą pigmentację, nie robił smug i jak na moje możliwości był dość trwały. Odcień ciemnej czerwieni, niemal bordo, był bardzo uniwersalny. Chętnie do niego wrócę. Jeśli uda mi się na niego trafić bo robiłam już dwa podejścia i niestety za każdym razem był wyprzedany.


➤ Mgiełka Benetton Charming Frangipani
Bardzo lubię mgiełki z tej firmy. Mają przyjemne zapachy i dość dobrą trwałość. Były niedrogie (wycofane :<) i mają wielkie opakowania. Wariant o zapachu frangipani pachniał świetnie. Używałam jej nie tylko do ciała ale i pomieszczeń bo inaczej ze względu na ogromną pojemność była by ze mną po wsze czasy.

➤  Woda toaletowa Benetton Bianco
Jeden z moich ulubionych zapachów na lato. To mieszanka liczi i bambusa podbita aromatem słodkiego jaśminu. Cała kompozycja jest bardzo neutralna i niemęcząca jednak ma charakter. Mam kolejny, trzeci już flakon.

➤ Woda toaletowa The Body Shop Morniga
Uwielbiam. Morniga to słodki, kwiatowy ulep. A ja słodkie kwiatowe ulepy uwielbiam. Trwałość nie zachwyca ale za całokształt ma dla mnie mocne cztery z plusem. Mam kolejny flakon.

Yves Rocher Ming Shu Fleur de l'Aube
Totalny staroć kupiony za śmieszne pieniądze. I jak zapachów morskich szczerze nie lubię tak ten (po paru nieudanych podejściach ;)) zrobił na mnie spore wrażenie. Niby morski jednak delikatnie słodki (lilia wodna jak podejrzewam) a całości smaku nadaje wyraźna nuta czarnego pieprzu. Gdyby był dostępny w sprzedaży chętnie nabyłabym kolejne opakowanie.

Znacie któryś z powyższych produktów? Jak wrażenia? :)


You Might Also Like

19 komentarze

  1. Również testuję Orange ze Skin79 w formie tej małej próbki i podobnie jak Ty w przyszłości zdecyduję się na duże opakowanie ;)
    Żel do skórek z Sally Hansen również bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten żel z Sh :) sprawdza się u mnie wyśmienicie

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zużyte a ja nic nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam puder bananowy i rowniez bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żel do skórek z Sally Hansen uwielbiam i jest rzeczywiście baardzo wydajny :) Korektor z Catrice jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooo a ja uwielbiam ten tusz od YR!! Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo za denko. Ciężko zużyć takie produkty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Puder Catrice mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Puder Banana Dreams mnie zaciekawił :)
    Zapraszam do mnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder bananowy mam w planach zakupowych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam dobrze korektor z Catrice oraz żel do skórek z Sally Hansem :) Oba produkty uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam Sally Hansen do skórek, ale jestem zawiedziona, bo nic mi z nimi nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja polubiłam tusz YR, podobnie zużyty przez Ciebie zapach tej marki miło wspominam. Skuszę się na tusz Bourjouis.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponieważ cały czas poszukuję tuszu idealnego Bourjois wpisuję na listę "do przetestowania".

    OdpowiedzUsuń