Projekt DENKO | kolorówka, zapachy, paznokcie

by - września 19, 2016

Poprzedni wpis o takiej tematyce pojawił się na blogu blisko pół roku temu [jeśli jesteście ciekawi co zużyłam zapraszam tu]. Pora więc podsumować pokrótce kosmetyki, które udało mi się zużyć w ostatnich miesiącach.


122 PURLES BAZA ROZŚWIETLAJĄCA SPF50+
Ni to baza, ni to krem. Miniatura tego produktu pojawiła się w Joyboxie i szybko zdobyła moją sympatię. Pozostawiała skórę gładką, świeżą i promienną. Była bardzo lepka, każdy jeden podkład przyklejał się do niej i trwał na niej zdecydowanie dłużej, niż nałożony na zwykły krem. Plus za wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Plus za ciemny, beżowy kolor, który pięknie stapiał się ze skórą i w dni lenia robił za krem BB lekko tonując jej odcień. Trochę to drogi interes (72 zł/30 ml) ale nie mówię nie. Może kiedyś się na nią pokuszę.

KOREKTOR RIMMEL MATCH PERFECTION
Mój w niedostępnym u nas (a jakże) najjaśniejszym odcieniu 010. Który tak swoją drogą nadal był dość ciemny. O ile ładnie z moją skórą się stapiał tak nie dawał efektu rozjaśnienia. Jednak właściwości kryjące (porządne, średnie krycie) plus cudowny efekt odświeżenia, wygładzanie i odbicia światła sprawia, że to jeden z najlepszych korektorów jakie używałam. Widziałam, że Rimmel coś kombinował przy tym produkcie, mam nadzieję, że wprowadzili jaśniejszy odcień.

KAMUFLAŻ W PŁYNIE CATRICE
Ideał na zimę. Fundował mi świetne krycie i rozjaśnienie okolic pod oczami. Jednak ze względu na suchą, treściwą formułę potrzebuje bazy z postaci konkretnego, odżywczego kremu. Raz jeden nałożyłam go na suchą skórę co sprawiło, że już wiem dlaczego krążą o nim dziwne legendy że wysusza i ściąga ;)

PODKŁAD PIERRE RENE SKIN BALANCE COVER
Podkład na krótkie wyjścia, wcale na tak jasny jak to o uszy mi się obiło. Miał zbyt kremową formułę by utrzymywać się długo na skórze, jednocześnie lubił powodować na niej silny, niezdrowy blask. Z kryciem też nie było tak kolorowo jak się spodziewałam. Plus za porządne szklane opakowanie jednak pompka okazała się być awaryjna i gdy zostało w opakowaniu 1/3 kosmetyka zupełnie odmówiła współpracy.



TUSZ LOVELY CURLING PUMP UP
Jeden z moich ulubionych tuszy. Dobrze rozdziela, dobrze wydłuża i trwa na rzęsach przez cały dzień. Ten egzemplarz mimo, że niemacany podejrzanie szybko wysechł.

TUSZ 4D SMART GIRLS GET MORE
Nie mogę przeboleć tego, że po paru godzinach funduje pod oczami efekt pandy. Po za tym to praktycznie tusz ideał. Szczególnie dla fanek rzęs czarnych jak smoła, grubych i gęstych. Mam jeszcze jedno opakowanie i pewnie kupię kolejne bo fajnie chociaż raz na jakiś czas mieć wachlarz rzęs ;)

FLAMASTER DO BRWI CATRICE
Bałam się braku wydajności, niesłusznie. Jednak po 3 miesiącach (?) zaczął pisać na zielono :D Wcześniej odcień jasnego chłodnego brązu świetnie komponował się z moimi popielatymi brwiami. Precyzyjna końcówka dawała duże pole manewru a tusz trzymał się skóry do zmycia.



W7 MINI POWDER PUFF
Mini gąbki do nakładania korektora. Struktura i trwałość gąbki bliźniaczo podobna do Miracle Sponge RT jednak wygrywała z nią żywotnością. Zużyłam jedną, drugą mam w użyciu. Polecam bardzo.

W7 POWDER PUFF
Tutaj dla urozmaicenia totalna porażka. Gąbka była twarda, odbijała się od skóry niczym piłka. Nie ułatwiała nakładania podkładu, w praniu cały czas gubiła kolor a w pewnym momencie w trakcie mycia pękła na pół. Słabo.

I COLONIALI PLAYFUL LYCHEE
Zapach który tak skutecznie katowałam wiosną, że aż zużyłam cały 100 ml flakon. To zapach prostolinijny gdzie pierwsze skrzypce gra słodkie liczi jednocześnie odrobiny charakteru nadają mu ambra i kwiat pomarańczy. Trudno tu mówić o jakiejś niepowtarzalnej kompozycji czy wielogodzinnej trwałości ale dla fanek liczi to może być strzał w dziesiątkę.


TOP COAT INSTA DRI SALLY HANSEN
Katuję kolejne opakowanie. W sumie dwa, bo to kolejne kończące się zużywam do paznokci u stóp. Uwielbiam za szybkie wysychanie, za blask, za nieściąganie lakieru i trwałość. Geniusz.

ODŻYWKA LA SPECIALE (Eveline) 8 w 1
Pora na przerwę ale z pewnością do niej wrócę. Nic nie utwardza moich paznokci jak ta odżywka.

ODŻYWKA RIMMEL STRONGER
Świetna baza. Wydłuża trwałość lakieru, chroni przed przebarwieniami, delikatnie wzmacnia płytkę. Niedostępna w sprzedaży.

ESSENCE PRO WHITE GLOW
Nie wiem, kiedy Essence wycofało to cudo ale pluję sobie w brodę, że nie zrobiłam zapasów. Ze względu na różowy, pół transparenty odcień świetnie spisywał się solo, jako baza czy nawet top, gdy chciałam ochłodzić odcień lakieru.

SALLY HANSEN INSTANT CUTICLE REMOVER
Trzecie opakowanie w użyciu. Nie ma lepszego kosmetyku dla osób z problemem silnego narastania skórek ma płytę paznokcia.



LAKIER RIMMEL
Kupiony online, w Polsce odcień ten został (lose your lingerie) wypuszczony w kolekcji by Rita Ora. Piękny, kremowy pastelowy róż. Nie do końca dogadałam się z pędzelkiem - był dla mnie za szeroki i źle przycięty. Jednak sam kolor lakieru był piękny i mimo, że wymagał aż trzech warstw (bo lubił zostawiać smugi) sięgałam po niego często.

LAKIERY YVES ROCHER
Najlepsze lakiery na rynku. Moim zdaniem oczywiście. Cudowne płaskie, półokrągłe pędzelki. Idealne krycie po dwóch warstwach, dobra trwałość. Minus za małą pojemność (5 ml) przy wysokiej cenie regularnej ale od czego są promocje ;) Dwa egzemplarze odcienia Magnolia chyba najlepiej świadczą o mojej sympatii do tego koloru - ot, nudziak idealny.


Uh, a ponoć kolorówkę się używa a nie zużywa ;)

You May Also Like

21 komentarze

  1. Bardzo lubię te lakiery z YR - cena regularna jest idiotyczna ale jakość i kolory to bajka.
    Nie widziałam tych korektorów z Rimmela u siebie a szkoda, chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  2. Match Perfection to świetny korektor, kupię go na promocji 'na zapas' ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mój tusz z Lovely też się podejrzanie szybko zrobił suchy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twoich zdenkowanych kosmetyków znam chyba tylko tusz Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przed erą hybryd używałam wyłącznie lakierów Rimmel, były świetne, ten ze zdjęcia bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. tusz lovely u mnie się dobrze sprawdza :)tez lubie zel do skorek SH

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi ten żółty tusz lovely bardzo szybko migruje pod rzesy :( obsypuje sie strasznie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię żółty tusz z Lovely, pisak do brwi Catrice i lakiery do paznokci Yves Rocher ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym miesiącu i ja mocno pilnuję się, by wykańczać poszczególne produkty. Zależy mi na zrobieniu miejscu - oczywiście na jakieś nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja tam bardzo lubię ten Skin Balance :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Korektor z Catrice i maskarę z Lovely uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zużycia. Brawo. Ja się zastanawiam czy kiedyś uda mi się tyle zużyć.
    Mam kilka twoich rzeczy lakier z Rimmela bardzo podoba mi się ten odcień i tusz pump up. Ten tusz to chyba każdy zna, odżywkę z biedronki wyrzuciłam nie dla moich paznokci. Lakierów z Yves Roche jeszcze nie miała. Jestem ciekawa tego kamuflażu z Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  13. co do podkładu Pierre Rene to polecam nałożyć go, poczekać aż się trochę wchłonie i przypudrować - u mnie tak się utrzymywał do wieczora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mój pierwszy podkład ;) Aplikowałam go różnie, przypudrowywałam chyba ze czterema różnymi pudrami w tym czasie ale z moją skórą nie współpracuje.

      Usuń
  14. Znam tusz Lovely, to również mój wielki ulubieniec,ciekawi mnie ten korektor z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowite, że gąbki tej samej firmy tylko w innych wielkościach mogą się aż tak różnić jakością! : o

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tusz Lovely. Nie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne denko :) kamuflaż w płynie Catrice mnie wysuszał nawet na bardzo odżywczym kremie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Także bardzo lubię Match Perfecton, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem,bo do tej pory mało który rimmelowy kosmetyk się u mnie sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń