Projekt DENKO | kolorówka, zapachy, paznokcie

Cześć :)
Dziś zapraszam na kolejne denko. Tym razem pora ogarnąć blisko półroczne zużycia kolorówki, produktów do paznokci i zapachów. Jakoś nigdy nie pasowało mi pokazywanie pojedynczych produktów wśród comiesięcznych denek więc z październiku po raz pierwszy na blogu powiło się 'kolorówkowe denko'. Czas na część drugą. Ciekawych co udało mi się zużyć zapraszam dalej.


*****


YVES ROCHER PUDER MATUJĄCY
Nie lubię typowych pudrów matujących i gdy moja skóra nie szaleje z nadprodukcją sebum raczej omijam je z daleka. Do tego jednak wrócę z chęcią bo był świetny. Nie dość że pięknie trzymał skórę w ryzach przez cały dzień to nie pozostawiał na skórze płaskiego, ciężkiego i nienaturalnego matu. Plus za jasny kolor, piękne opakowanie i przyzwoitą wydajność. Minus za wygórowaną cenę regularną /ok. 70 zł/ ale od czego są promocje ;)

YVES ROCHER PUDER ZERO NIEDOSKONAŁOŚCI
Jeszcze lepszy od poprzednika. Podobnie radził sobie z moją skórą pozostawiając piękne, satynowe wykończenie. Nie za bardzo wiem o czym myślał producent wymyślając mu nazwę ale zdecydowanie jest to produkt warty uwagi. Podobnie jak w wersji matujące najjaśniejszy odcień był na prawdę blady - dla mnie idealny na zimę. Kupię ponownie z przyjemnością.

LIRENE MY COLOR CODE PODKŁAD
Idealny na lato, zimą sprawdził się  u mnie mocno przeciętnie. Zdecydowanie jest to produkt dla skóry normalnej, mieszanej czy tłustej. W przypadku skóry przesuszonej nie wygląda niestety dobrze. Plus za jasny odcień pięknie wtapiający się w skórę. Chętnie do niego wrócę jednak dopiero latem.

LILY LOLO PODKŁAD MINERALNY
Nie jestem w stanie przyczepić się do tego produktu. Dawał piękny, naturalny efekt, niezłe krycie i był trwały. Kolor China Doll był pięknie jasny i żółty. Aplikacja mimo, że niezbyt problematyczna na dłużą metę okazała się być po prostu upierdliwa. Czy do niego wrócę? Nie wiem. Pewnie tak ale raczej zimą.


REAL TECHNIQUES MIRACLE SPONGE
Początkowo wzbudziła we mnie spory zachwyt ale po kilkunastu tygodni zmieniła się w jędrną kluskę... Za tę cenę zdecydowanie nie warta uwagi i będę poszukiwać czegoś lepszego.

LA LUXE TUSZ DO RZĘS
Cudo z Joyboxa. Pięknie wydłużał, pięknie rozdzielał, lekko pogrubiał. Mam świetną szczoteczkę i doskonałą, całodzienną trwałość. Kupiłabym kolejne opakowanie ale... nie mam gdzie :( Bardzo przypomina mi wycofaną maskarę Rimmela Sexy Curves, której do tej pory nie mogę odżałować.

SMART GIRL GET MOR TUSZ DO RZĘS
Jeśli lubicie rzęsy-firanki to zdecydowanie tusz wart uwagi. Może  sztucznych rzęs nie zastąpi ale... niewiele mu brakuje.Jest czarny jak smoła. Ma jednak minus w postaci marnej trwałości. Po plus minus pięciu godzinach zaczyna robić pod okiem mało urokliwą pandę. Szkoda, wielka. Mam dwa kolejne opakowania i funduję sobie piękne rzęsy, gdy wiem, że będę w stanie ogarnąć to, co zaczyna mi się dziać pod okiem.

ISA DORA TUSZ DO RZĘS
Przyzwoity chociaż do bólu przeciętny. Coś tam wydłużał, trochę pogrubiał, ładnie rozdzielał. Miał jednak wypłowiały odcień czerni. Łatwo się zmywał, był trwały ale nie zdecydowałabym się na pełnowymiarowe opakowanie. Wersja mini pojawiła się w pudle Joybox.


SALLY HANSEN INSTANT CUTICE REMOVER
Nie wiem jak mogłam bez niego żyć. Jeśli macie problem z narastającymi skórkami może okazać się wybawieniem.

EVELINE / LA LUXE ODŻYWKA 8w1
Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Ja należę do pierwszej grupy. Z ostrożności stosuję ją zgodnie z zaleceniami producenta w formie 3-dniowych kuracji i w końcu mogę się cieszyć mocnymi paznokciami.

YVES ROCHER BASE COAT
Świetny produkt, który oczywiście został wycofany. Doskonale chronił przed farbowaniem płytkę paznokcia jednocześnie miał pozytywny wpływ na trwałość manicure.

SALLY HANSEN INSTA DRI
Pobił na głowę i Poshe i Seche Vite. Może i nie zasycha ta błyskawicznie jak wcześnie wymienieni ale nie ściąga lakieru. Wydłuża żywotność lakieru na paznokciach o kilka dni. Mój Ci on.

POSHE TOP COAT
Niegdyś ulubieniec ale jw. ;)

YVES ROCHER LAKIERY
Wow! W końcu znalazłam lakiery, których pędzelek odpowiada mi w stu procentach. Jest przycięty mistrzowsko i manewrowanie w okolicach skórek jest wręcz przyjemnością. Duży wybór kolorów /w tym moja ukochana Magnolia/, niewielka pojemność. Krycie w zależności od odcienia wymaga od 1 do 3 warstw. Cena może nie najniższa ale w promocji oscyluje w okolicach cen lakierów Wibo ;)


BENETTON BIANCO
Mój ukochany letni zapach, który zdobył me serce od pierwszego użycia i zdetronizował wcześniejszy numer jeden czyli Tommy Girl. Zapach jest totalnie nieoczywisty a dominującymi nutami są bambus, jaśmin i moje ukochane liczi. Jest słodko, jest kwiatowo, jest trochę zielono. Nie jest jednak to typowy świeży czy zielony letni zapach, których szczerze nienawidzę. Mam kolejny flakon. A nawet dwa.

C-THRU PURE ILLUSION
Zapach porównywalny do See by Chloe. Ma w sobie tę samą ciężką do określenia przez mój nos, drażniącą mnie nutę topiącego się plastiku :D Zużyć zużyłam, bo nawet sama go sobie nie kupiłam ale powrotu nie planuję.

JEANNE ARTHES SEXY ME NO 1
Pralinki, czekolada, liczi. Słodziak nad słodziaki o całkiem przyzwoitej trwałości przy śmiesznej cenie. Dla fanek słodkości jak znalazł.

Miałyście okazję używać z tych któryś z produktów?



41 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o tusz LA LUXE to nie jestem do końca pewna ale nie wiem czy nie znalazł by odpowiednika w tuszach eveline, bo z tego co wiem la luxe to też biedronkowe produkty marki eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam na ich stronie niestety nie mają żadnego tuszu z taką szczoteczką :( Szkoda...

      Usuń
  2. Znam CThru -Lubie je. Lakier Rozowy z YR ma ładny kolor. Brawo za kolorowkowe denko. Ciężko jest zużyć takie produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do YR w rzeczywistości to piękny nudziak :)

      Usuń
  3. Lubie takie denka - świetny post.
    Lakiery z YR są genialne, na razie nie kupuję ale jak już to napewno trafi do mnie wiele odcieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba pięć i pewnie kupię kolejne :)

      Usuń
  4. chyba nic nie miałam z twojego denka

    OdpowiedzUsuń
  5. Mialam odzywke do paznokci z Eveline :) bardzo mi pomogla :)

    Zapraszam do mnie :) Zaobserwuj, a na pewno odwdzięczę się tym samym :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. SALLY HANSEN INSTA DRI też bardzo lubię a ten płyn do skórek muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie ci poszło, kusi mnie ta odżywka z Eveline, ale boję się zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurczę! Ile zużytych produktów do paznokci :) szacun

    OdpowiedzUsuń
  9. WOw, ile zużyć, nie wiem czy kiedykolwiek zużyłam lakier do paznokci brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam podkłady mineralne, dlatego chętnie wypróbuję kiedyś Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie Ci poszło, u mnie tego typu produkty schodza bardzo powoli.

    OdpowiedzUsuń
  12. La Luxe Paris ma super maskary! Tej nie miałam, ale polecam z całego serca 200% Volume. W Lidlu często są, ta Twoja również. Porozglądaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam jedynie odżywki do paznokci Eveline i u mnie spisały się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam eveline 8w1 SH instadry tez kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Insta Dri uwielbiam i według mnie też pobił Seche, bo nie ściąga lakieru. Lily Lolo bardzo mnie kusi, jeszcze nic nie miałam z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie wykańczam tusz Isa Dora i mam takie samo zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamiast gąbeczki RT polecam Blend it :) A jeśli chodzi o insta dri - niedawno kupiłam, mam pierwszy raz na paznokciach i lakier, który zawsze trzymał mi się kilka dni, zaczął odpryskiwać już na drugi dzień :/ Mam nadzieję, że to tylko zbieg okoliczności

    OdpowiedzUsuń
  18. odżywkę z Eveline bardzo lubię i ciągle po nią sięgam, a żel do skórek z Sally mam w planach wypróbować :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. I mi się kończy podkład mineralny, czeka mnie teraz ciężki wybór koloru bo chcę zmienić markę xd

    OdpowiedzUsuń
  20. remover do skórek z SALLY HANSEN mjusze dopaść na jakiejś promo :D

    OdpowiedzUsuń
  21. żel sally hansen bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niezłe zużycie sporo tego ;) Odżywka do paznokci fajnie na nich wygląda jak lakier bezbarwny ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Produkt z Sally do przyspieszania jest rzeczywiście super :D

    OdpowiedzUsuń
  24. nuta topiącego się plastiku mnie zaintrygowała :D ostatni zapach wolałabym zjeść! z Twoich zużyć miałam jedynie 8 w 1, ale wolę tę diamentową, chociaż wczoraj koleżanki zachwalały mi maksymalny wzrost i chyba ją kupię na spróbowanie. Miałam jeszcze Insta Dry, ale w połowie butelki mi zgęstniał, Tobie się nic takiego nie stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgęstniała tak mniej więcej 1/4 ale to norma... :<

      Usuń
  25. Też już nie wyobrażam sobie jak mogłam funkcjonować bez płynu do skórek SH ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Denko to jest to, co uwielbiam u innych a samej mi się nie chce zupełnie robić :D
    Dużo ciekawych zużyć :) Ciekawych, bo niczego nie miałam :D ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram