O tym, że moja skóra pod oczami woła o litość i zrozumienie wspominałam Wam nie raz. Mam tego pecha, że pierwsze zmarszczki pojawiły się u mnie dosyć szybko i dziś, w wieku dwudziestu pięciu lat mam ich sporą gromadkę. Walczę z nimi jak mogę więc dziś o kolejnym kremie pod oczy jaki zagościł w mojej kosmetyczce.
Opakowanie określiłabym jako charakterystyczne dla produktów tej firmy. Napakowane informacjami, estetyczne, po prostu ładne. Krem zapakowany jest w metalową tubkę. Tubeczkę. Jest wręcz maleńka - krem ma zaledwie 10 ml co daje nam 2/3 standardowej pojemności dla tego typu produktów. Patrząc na jego cenę (powyżej 30 zł) nie mogę stwierdzić, że należy do najtańszych w swojej kategorii. Z drugiej strony nie jest też na tyle drogi bym nie mogła sobie na niego pozwolić. Wydajność określiłabym jako standardową.
Krem ten ma dosyć lekką konsystencję. Szybko się wchłania pozostawiając na skórze bardzo delikatną powłoczkę. Idealnie sprawdza się pod makijażem - świetnie trzymał mi się na nim korektor. Jeśli mowa o działaniu pielęgnacyjnym nie jest źle. To typowy lekki krem nawilżający. Niestety poza nawilżeniem nie robi nic więcej. Nie napina, nie rozjaśnia zasinień, nie wygładza skóry. Wiadomo - w cuda nie wierzę ale wiem, że porządny krem nawilżający może niewielkie załamania wypełnić. Ten nie podołał. Nie posiada właściwości regenerujących ale tego też producent nam nie obiecuje. Muszę też wspomnieć, że nie podrażnia, nie uczulał, nie powodował szczypania czy łez - a oczy miewam nadwrażliwe.
Przyznam szczerze - jestem odrobię zawiedziona. To kolejny krem, który nie robi cudów. Ale chyba też zbyt wiele się po nim spodziewałam. Czy do niego wrócę? Nie. O taki podstawowy nawilżacz nie trudno więc raczej szkoda by mi było wydać na niego w przyszłości pieniądze. Nieporozumieniem jest dla mnie też kategoria wiekowa jakiej jest dedykowany. W moim odczuciu to produkt zdecydowanie dla młodszych osób (nie żebym stara była ;)), bez większych problemów ze skórą pod oczami. Notabene znalazłam mu przyzwoitego zastępce za złotych osiem - ale o nim niebawem ;)
Znacie?

Nie miałam go, ale również poszukuję dobrego kremu pod oczy. Niestety też mam zmarszczki...
OdpowiedzUsuńEh, zmarszczki to zło :D
UsuńJa znalazłam w tej kategorii swojego ulubieńca krem z alterry biała herbata i winogrono :)
OdpowiedzUsuńMam na niego ochotę :-)
UsuńNie miałam tego kremu, więc się nie wypowiem na jego temat. Ale Tołpa należy do moich ulubionych marek, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńja wlasnie mam probki pieknie pachna ale z innej serii
OdpowiedzUsuńCzyżby czarna róża? :)
UsuńNiestety ciężko znaleźć dobry kosmetyk pod oczy i na powieki...
OdpowiedzUsuńOj tak :(
UsuńNie miałam i raczej nie będę miała - znalazłam 2 dobre kremy i jeden genialny, nie sądzę więc bym eksperymentowała z nowościami. Tak z ciekawości i mojego lenistwa - ile Tołp Ci się sprawdziło a ile nie? Liczyłaś?
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twojego odkrycia no i muszę przyznać że myślałam że jesteś starsza (coś w moim wieku)
Wiesz co, nie trafiłam u nich jeszcze na bubla a zużyłam pewnie z 10 produktów. Do kilku chętnie wrócę (krem na noc czarna róża, maseczka czarna róża, mleczko łagodzące do ciała, żel do mycia twarzy i oczu) do kilku nie ale... żadnego nie musiałam wywalić i żaden nie zrobił mi krzywdy a to też na plus :)
UsuńMentalnie to pewnie dobijam pod 40 :D
Chyba sobie spiszę nazwy tych do których zamierzasz wrócić, może się kiedyś złamię i spróbuję ich produktów jeszcze raz. To dobrze, że bubli nad bublami nie było :)
UsuńEee tam mentalnie, nie wiem dlaczego mi się ubzdurało że jesteś starsza....jakieś skrzywienie może
Szkoda, ze jesteś zawiedziona. Ja od wczoraj używam kremu z Natura Siberica z tej nowej serii Loves Estonia, jak będzie dobry to dam znać.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak się sprawdzi :)
Usuńznam i podzielam Twoje zdanie :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńja muszę się zaopatrzyć w jakiś dobry kremik
OdpowiedzUsuńMasz już coś na oku? :)
Usuńkosmetyki Tołpy zazwyczaj się u mnie sprawdzają, ale rzadko je kupuję ze względu na cenę...
OdpowiedzUsuńJa kupuję na promocjach a o te nietrudno :)
Usuńszkoda, że nie do końca się sprawdził.. Ja w sumie za wiele rzeczy jeszcze z tołpy nie miałam.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSzkoda, że Ci nie odpowiada- nigdy nie miałam nic z Tołpy
OdpowiedzUsuńNic a nic? :D
UsuńOstatnio używałam wiele różnych kremów pod oczy i wszystkie właśnie tylko nawilżają, i to dość lekko. A ja potrzebuję dobrego nawilżenia i odżywienia skóry pod oczami... Jeden taki znalazłam i mnie uczulił okropnie. Jak pech, to pech ;)
OdpowiedzUsuńA próbowałaś krem AA 40 +? To najlepszy krem na jaki do tej pory trafiłam :)
UsuńJeszcze nie miałam nic z Tołpy :)
OdpowiedzUsuńNie dla mnie, może i dobrze ;).
OdpowiedzUsuńJeden wydatek mniej :D
UsuńTeż się nad nim zastanawiałam, ale czytałam dużo negatywnych opinii. Obecnie używam Vichy Aqualia Thermal, chłodzący roll-on :)
OdpowiedzUsuńI jak się sprawdza? :)
UsuńJestem bardzo zadowolona, normalna cena to trochę dużo, ale w promocji warto go nabyć i przetestować (chociażby właśnie ze względu na efekt chłodzący) :)
UsuńKurczę, a miałam na niego ochotę....
OdpowiedzUsuń:D
UsuńSzkoda, że nie zmniejsza cieni pod oczami, bo takiego kremu szukam i szukam ;)
OdpowiedzUsuńJa już wierzyć przestałam, że cokolwiek pomoże więc cieszę się, że znalazłam świetny korektor :D
UsuńJeśli chodzi o kosmetyki pod oczy tołpy to mam wrażenie, że rzeczywiście przedział wiekowy to jest jakieś nieporozumienie :)
OdpowiedzUsuńEwidentnie coś w tym jest!
UsuńMoja mama go miała I miała identyczne odczucia, więc mi go oddała, bo ona potrzebowała czegoś "mocniejszego "
OdpowiedzUsuńStrasznie mało kremów pod oczy tak na prawdę działa :(
OdpowiedzUsuń