Odkąd tylko na rynku pojawiły się płyny micelarne jestem ich wielką entuzjastką. Swoją przygodę zaczęłam od Biodermy, później Ziaji (porażka) i innych polskich marek. Jednak na długi czas moje serce podbił tani i jakże skuteczny i delikatny micel BeBeauty. Po kliku zużytych litrach (tak, litrach) stwierdziłam, że pora zrobić sobie od niego przerwę. Dlatego dziś o nowości w moim zbiorze jaka zagościła u mnie już jakiś czas temu i nareszcie doczekała się premiery.
Micel ten posiada przyjemne, młodzieżowe opakowanie. Może nie jest zachwycające ale też nie drażni. Jest bardzo wygodne w użytkowaniu, bez problemu dozuje odpowiednią ilość produktu. Konsystencja jak na micel przystało jest wodnista, zapach jest praktycznie niewyczuwalny i niemęczący.
Produkt ten dedykowany jest skórze trądzikowej (czyli nie dla mnie). Ma zmywać makijaż, oczyszczać skórę, łagodzić. Muszę przyznać, że używam go wyłącznie do skóry twarzy omijając okolice oczu właśnie ze względu na jego przeciwtrądzikowe właściwości. Być może nie robił by im krzywdy ale nie zamierzam tego sprawdzać - pielęgnacja skóry pod oczami jest moim priorytetem i wolę nie ryzykować.
Jeśli mowa o właściwościach oczyszczających są one... przeciętne. Micel radzi sobie z podkładem czy odświeżaniem skóry jednak nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego działania. Aktualnie używam go do zmywania powłoczki jaką pozostawia mleczko do demakijażu i w tej roli sprawdza się dobrze. Jednak ja w ogóle nie jestem fanką babrania się z wacikami na tak dużej powierzchni (nie, że mam jakąś wielką twarz, czy coś;)). Co do właściwości łagodzących - łagodzić nie łagodzi ale krzywdy też na szczęście nie robi.
Przyznam szczerze, że ten micel to nie jest produkt, do którego wrócę. Chociaż cieszę się, że dzięki uprzejmości pani Ani miałam okazję go przetestować. Nie jest zły jednak dla mnie to tylko dodatkowy, niewiele wnoszący do mojej pielęgnacji kosmetyk, który z pewnością zastąpię czymś, co będę mogła stosować przede wszystkim do demakijażu oczu. Nie jest drogi, cena za 200 ml produktu oscyluje w okolicach 12 złotych i być może u osób z grupy wiekowej jakiej jest dedykowany sprawdzi się lepiej. A z oferty Under 20 pozostanę przy [żelu micelarnym] ;)
Micel ten posiada przyjemne, młodzieżowe opakowanie. Może nie jest zachwycające ale też nie drażni. Jest bardzo wygodne w użytkowaniu, bez problemu dozuje odpowiednią ilość produktu. Konsystencja jak na micel przystało jest wodnista, zapach jest praktycznie niewyczuwalny i niemęczący.
Produkt ten dedykowany jest skórze trądzikowej (czyli nie dla mnie). Ma zmywać makijaż, oczyszczać skórę, łagodzić. Muszę przyznać, że używam go wyłącznie do skóry twarzy omijając okolice oczu właśnie ze względu na jego przeciwtrądzikowe właściwości. Być może nie robił by im krzywdy ale nie zamierzam tego sprawdzać - pielęgnacja skóry pod oczami jest moim priorytetem i wolę nie ryzykować.
Jeśli mowa o właściwościach oczyszczających są one... przeciętne. Micel radzi sobie z podkładem czy odświeżaniem skóry jednak nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego działania. Aktualnie używam go do zmywania powłoczki jaką pozostawia mleczko do demakijażu i w tej roli sprawdza się dobrze. Jednak ja w ogóle nie jestem fanką babrania się z wacikami na tak dużej powierzchni (nie, że mam jakąś wielką twarz, czy coś;)). Co do właściwości łagodzących - łagodzić nie łagodzi ale krzywdy też na szczęście nie robi.
Przyznam szczerze, że ten micel to nie jest produkt, do którego wrócę. Chociaż cieszę się, że dzięki uprzejmości pani Ani miałam okazję go przetestować. Nie jest zły jednak dla mnie to tylko dodatkowy, niewiele wnoszący do mojej pielęgnacji kosmetyk, który z pewnością zastąpię czymś, co będę mogła stosować przede wszystkim do demakijażu oczu. Nie jest drogi, cena za 200 ml produktu oscyluje w okolicach 12 złotych i być może u osób z grupy wiekowej jakiej jest dedykowany sprawdzi się lepiej. A z oferty Under 20 pozostanę przy [żelu micelarnym] ;)
-horz.jpg)
Mnie jakoś nigdy kosmetyki under 20 nie interesowały. Widać, że nie warto...
OdpowiedzUsuńŻel micelarny warto :)
UsuńMiałam okazję go używać , kiedy miałam problemy z trądzikiem, jednakże niestety nie spisywał się dobrze. Strasznie wysuszał i podrażniał twarz :/ ogólnie z tej firmy miałam dużo kosmetyków ( bo miałam na nie fazę , i myślałam że mi pomogą) ale niestety :/
OdpowiedzUsuńAni wysuszania ani podrażnień nie zaobserwowałam na szczęście :)
UsuńRaczej nie dla mnie ten kosmetyk :)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńNigdy jakoś nie zwracam uwagi na produkty 'młodzieżowe' :) Nie kuszą mnie jakoś szczególnie, a i opinie jakie o nich czytam też są przeciętne :)
OdpowiedzUsuńJa się widełkami wiekowymi raczej nie przejmuję ;))
UsuńPłynów micelarnych nigdy nie używałam dopiero kilka dni temu do zakupów dostałam miniaturkę jednego od LRP i czeka cierpliwie w kolejce aż go spróbuje - jestem bardzo ciekawa, mam nadzieję, że spisze się lepiej niż ten od U20 bo wydaje się być mocno średni
OdpowiedzUsuńNie używałaś? Jak to możliwe :D
UsuńUuu a Eris produkuje na patrz :)
OdpowiedzUsuńŻe co? :D
UsuńDawno nie miałam do czynienia z produktami Under 20. Jakoś mnie nie kuszą :D Teraz mam micel z AA :)
OdpowiedzUsuńJa się sprawdza? :)
Usuńu mnie się nie sprawdzają kosmetyki under 20:(
OdpowiedzUsuńU mnie jak wyżej ;)
Usuńkiedyś bardzo lubiłam te kosmetyki
OdpowiedzUsuńjednak juz teraz u mnie to inny przedział wiekowy ;D
Ja też po 20 ale jakoś się tym nie przejmuję ;)
UsuńJa jakoś nie przepadam za tą firmą :)
OdpowiedzUsuńOj miałam i nie do końca polubiłam :(
OdpowiedzUsuńMoja koleżanka pomimo wieku używa tylko tej serii kosmetyków,bo twierdzi,że chronią ją od trądziku. (26 lat) :)
OdpowiedzUsuńJeśli działają - czemu nie :)
UsuńNie przepadam za tą marką.
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam ten płyn, fantastycznie sobie radził z tuszem do rzęs :)
OdpowiedzUsuńTo świetnie :)
Usuńno taki przeciętny ale nie jest zły miałam ale jakoś nie byłam super zadowolona
OdpowiedzUsuńhttp://zyciowa-salatka.blogspot.com/
Zły nie jest, pewnie :)
UsuńUżywałam mleczka, toniki i kremy z tej firmy w wielu licealnym, teraz już po nie nie sięgam ;)
OdpowiedzUsuńja tak samo, używałam ale dawno, dawno temu :)
Usuń:D
UsuńJa mam swoje 2 ulubione płyny i ich nie zdradzam ;d
OdpowiedzUsuńmam jeszcze jego trochę, ale słabo wypada
OdpowiedzUsuń;)
UsuńDawno, dawno temu lubiłam kosmetyki tej firmy, teraz do mnie nie przemawiają zbytnio ;)
OdpowiedzUsuńJa jestem "z tej grupy wiekowej " i też się nie sprawdził :(
OdpowiedzUsuńja też lubię płyny micelarne - moim ulubieńcem w tej kwestii jest Bioderma ;) Kosmetyki Under Twenty lubię, ale nie za jakieś spektakularne działania, a ... zapachy :D
OdpowiedzUsuńLubiłam Biodermę ale nie widziałam jakiejś znaczącej różnicy między nią a BeBeauty :)
Usuńmiałam tylko kiedyś żel z tej serii i u mnie się nie sprawdził, więc płynu bym raczej nie kupiła ..
OdpowiedzUsuńJa żel bardzo lubię, ten micelarny :)
Usuń