Dziś o produkcie, który z oferty rosyjskich kosmetyków zainteresował mnie jako pierwszy. Aktywne serum na porost włosów zbiera opinie różne - są osoby, którym daje satysfakcjonujące efekty ale i te, które nie zauważyły żadnych rezultatów. Jak jest u mnie? Zapraszam na recenzję.
Serum zapakowane jest w wygodne opakowanie z aplikatorem rozpylającym kosmetyk. Walory estetyczne jednak zupełnie do mnie nie przemawiają ale nie to jest w tym produkcie najważniejsze. Pojemność to 150 ml płynu o ciemnym zabarwieniu i neutralnym zapachu (wystarczająca na jedną, pełną trzymiesięczną kurację) a cena oscyluje w granicach 15 zł. Dostępność - wszędzie tam, gdzie inne rosyjskie produkty. Swoje zamówiłam ze Skarbów Syberii.
Płyn powinno aplikować się na skórę głowy trzy razy w tygodniu i pozostawić do wchłonięcia. Teoretycznie nic trudnego praktycznie - u mnie szybko pojawiły się schody. Serum bezpośrednio po aplikacji nie robi włosom krzywdy jednak po kilku godzinach sprawia, że są one obciążone, przyklapnięte i nadają się wyłącznie do mycia. Więc musiałam pamiętać by używać go dopiero w dniu mycia (myję włosy wieczorem). Na chwilę obecną, zbliżając się już do końca opakowania, aplikuję serum obficie na godzinę-dwie przed myciem.
Przejdźmy do najważniejszego czyli działania. U mnie niestety serum nie sprawdziło się i nie zaobserwowałam spektakularnego przyspieszenia wzrostu. Włosy rosną jak i rosły +/- centymetr miesięcznie. Być może serum dało dodatkowy milimetr czy dwa ale... nie należę do włosów mierzących swą czuprynę. Wspomnę jeszcze, że nie zauważyłam typowych podrażnień skóry głowy po jego używaniu. Serum nie działa też na wypadanie włosów jednak producent też nam tego nie obiecuje.
W moim odczuciu zakup tego produktu to zmarnowane pieniądze i osobiście nie mogę go polecić.
Serum zapakowane jest w wygodne opakowanie z aplikatorem rozpylającym kosmetyk. Walory estetyczne jednak zupełnie do mnie nie przemawiają ale nie to jest w tym produkcie najważniejsze. Pojemność to 150 ml płynu o ciemnym zabarwieniu i neutralnym zapachu (wystarczająca na jedną, pełną trzymiesięczną kurację) a cena oscyluje w granicach 15 zł. Dostępność - wszędzie tam, gdzie inne rosyjskie produkty. Swoje zamówiłam ze Skarbów Syberii.
Płyn powinno aplikować się na skórę głowy trzy razy w tygodniu i pozostawić do wchłonięcia. Teoretycznie nic trudnego praktycznie - u mnie szybko pojawiły się schody. Serum bezpośrednio po aplikacji nie robi włosom krzywdy jednak po kilku godzinach sprawia, że są one obciążone, przyklapnięte i nadają się wyłącznie do mycia. Więc musiałam pamiętać by używać go dopiero w dniu mycia (myję włosy wieczorem). Na chwilę obecną, zbliżając się już do końca opakowania, aplikuję serum obficie na godzinę-dwie przed myciem.
Przejdźmy do najważniejszego czyli działania. U mnie niestety serum nie sprawdziło się i nie zaobserwowałam spektakularnego przyspieszenia wzrostu. Włosy rosną jak i rosły +/- centymetr miesięcznie. Być może serum dało dodatkowy milimetr czy dwa ale... nie należę do włosów mierzących swą czuprynę. Wspomnę jeszcze, że nie zauważyłam typowych podrażnień skóry głowy po jego używaniu. Serum nie działa też na wypadanie włosów jednak producent też nam tego nie obiecuje.
W moim odczuciu zakup tego produktu to zmarnowane pieniądze i osobiście nie mogę go polecić.

Mi włosy rosną jak na głupiej głowie :P Jak zrobię farbę, to za 2 tygodnie już mam wielki odrost co mnie denerwuje, bo na blond wlosach go widac strasznie.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę :) ja właśnie schodzę z moich farbowańców więc każdy centymetr do ich odcięcia jest dla mnie na wagę złota :)
Usuńczyli taki zwykły produkt, ja również nie mierzę swoich włosów więc pewnie też nie zauważyłabym efektów u siebie ;)
OdpowiedzUsuńMam na głowie naturalny odrost więc u mnie ocena przyrostu na oko była dosyć prosta :)
UsuńStosowałam podobną kurację z szamponem oraz odżywką z aktywatorem wzrostu Babci Agafii ale również nie zauważyłam żadnych rezultatów :/
OdpowiedzUsuńMyślałam nad tymi szaszetkami ale po tym produkcie raczej odpuszczę ;)
Usuńkurde, a chcialam kupic:(
OdpowiedzUsuńMożesz spróbować jeśli obciążenie włosów Ci nie straszne ;) a nuż u Ciebie się sprawdzi :)
UsuńMiałam ochotę na to serum, ale chyba je sobie jednak odpuszczę...
OdpowiedzUsuńJak wyżej ;)
Usuńzastanawiałam się and nim, ale jakoś mnie nie nie skusił ostatecznie i dobrze, ze go nie wzięłam :)
OdpowiedzUsuńZ perspektywy czasu też bym wolała go nie mieć :D
UsuńTeż zawiodłam się na tym serum :/
OdpowiedzUsuńEh, to łączymy się w bólu :D
UsuńSzkoda, że nic nie pomaga na przyrost włosów. Ja muszę cierpliwie czekać aż osiągną tą wymarzoną długość
OdpowiedzUsuńJa też, żeby je ściąć :D
UsuńU mnie to serum stoi już od dłuższego czasu nieużywane ;)
OdpowiedzUsuńZapas czy zwątpiłaś w trakcie? ;))
UsuńUżywam tego serum i spektakularnego efektu nie zauważyłam, ale nie mierzę włosów więc do końca nie wiadomo :)
OdpowiedzUsuńU mnie ocena na oko jest łatwiejsza ze względu na rosnący (słabo...) odrost :)
UsuńTego jeszcze produktu nie miałam. Obecnie stosuję wcierkę Jantar i mam pełną masę baby hair na głowie , ale wypadanie włosów się nie zmniejszyło :/
OdpowiedzUsuńU mnie Jantar nie dał żadnych efektów, jakbym wodę wcierała ;)) Mam w zapasie jeszcze jakiś rosyjski tonik na wypadanie, wezmę się za niego niebawem bo znów mi włosy lecą ;)
UsuńNie używałam :)
OdpowiedzUsuńSzkoda,ze sie zawiodlas
OdpowiedzUsuńMożna się przyzwyczaić :D
UsuńSzkoda, że włosy nie zaczęły Ci po tym kosmetyku szybciej rosnąć. Ja swoje muszę podciąć, a wcale mi się to nie uśmiecha.
OdpowiedzUsuńMoje końce wołają o litość ale póki co zapuszczam ;)
UsuńU mnie czeka w kolejce - kończę właśnie tonik z Orientany, ten z Agafii powinnam zacząć w tym tygodniu. Jestem ciekawa jak mi się sprawdzi..
OdpowiedzUsuńSzkoda, że u Ciebie nie wypalił.
Obyś była bardziej zadowolona :) Ja w zapasie mam jakiś tonik na wypadanie z Bani Agafii, niebawem się za niego wezmę. Później albo maska drożdżowa tej firmy albo z podkulonym ogonem wracam do olejku GP ;))
UsuńJestem ciekawa tej maski - ma dobre opinie. Jak ją gdzieś zobaczę to kupię, ale na Twoją recenzję też będę czekać.
UsuńA ja na twoją :D
UsuńJakoś mnie takie specyfiki nie kuszą, nie wierzę, że włosy dzięki nim szybciej urosną.....i bez tego mi dość szybko rosną, przynajmniej na ile mnie to satysfakcjonuje ;)))
OdpowiedzUsuńGdybym nie walczyła o naturalne kłaki raczej też nie sięgałabym po takie wspomagacze. Ale że naturalnego blondu mi się zachciało to... ;))
UsuńSama też nie byłam zadowolona z tego produktu- nie zauważyłam żadnych zmian.
OdpowiedzUsuńPrzybij piątkę ;)
UsuńA już liczyłam na małe przyspieszenie porostu włosów ;/ Ciesze się że go nie kupiłam w takim razie :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńkurcze mam go w zapasach ale jeszcze nie używałam, mam nadzieję, że u mnie lepiej się sprawdzi :)
OdpowiedzUsuńpodłamałaś mnie tylko tym szybszym "brudzeniem" się włosów :(
Niestety, może u Ciebie nie da takiego efektu ale gdy z rozmachu nakładałam go bezpośrednio po myciu na początku raczej zbyt długo świeżymi włosami się nie cieszyłam :(
Usuńja to dopiero mam fajny produkt na wypadające włoski :)
OdpowiedzUsuńTo nie jest produkt na wypadanie tylko na przyspieszenie porostu :)
UsuńSzkoda, że się nie sprawdził :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, CapelliSani.
Zdarza się ;)
Usuńna razie jakoś nie potrzebuję aby urosły szybciej niż normalnie. Rosną ok 1,5 cm miesięcznie :)
OdpowiedzUsuńTo całkiem niezły wyniki :))
UsuńJednym słowem szkoda na ten produkt pieniędzy.
OdpowiedzUsuńDokładnie ;))
UsuńZapamiętam, żeby unikać. Dobrze, ze o tym piszesz, sporo blogerek pisze tylko o tym co się sprawdziło a jak dla mnie takie posty jak ten są cenniejsze:)
OdpowiedzUsuńLubię pisać tego typu opinie (bo tak samo jak i ty zwracam na nie uwagę). Za to zazwyczaj drogą eliminacji omijam w mojej pisaninie te typowe średniaki ;)))
Usuńmoje rosna jak szalone:
OdpowiedzUsuńZazdroszczę :) Moim też by się przydało ;))
UsuńMam serum z tej serii ale przeciwlupiezowe, stosuje 2 tygodnie, myje rowniez szmponem przeciwlupiezowym wiec nie wiem czy jego brak to zasluga szamponu czy owego serum. Jedno ma wspolne z Twoim - obciaza wlosy, staja sie po prostu tluste i dla swiezosci rano musze je umyc. Mysle, ze nie bede go juz kupowala ... aaa ja polecam sklep Mazidelka, rewelacyjne ceny, naprawde porownywalam na paru produktach i tam maja najtaniej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie - Beata
Nie lubię Mazidełek. Raz skorzystałam z ich sklepu i strasznie długo księgowali pieniądze :/
UsuńHmmm... Szukam cudeńka, które by działało, a to już nie pierwsza niepochlebna opinia nw temat tego sprayu - jakbyś odkryła jakiś super specyfik to daj znak :)
OdpowiedzUsuńNie omieszkam wspomnieć :D
UsuńOd dawna kuszą mnie produkty tej firmy.
OdpowiedzUsuńUwielbiam niektóre rosyjskie produkty, masło muszkatołowe Banii Agafi jest moim największym odkryciem *-*
Usuńnie wiedziałam, że jest takie serum w ofercie tej firmy:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńDobrze wiedzieć,bo bardzo mnie kusiło.
OdpowiedzUsuńMnie też, skutecznie :D Szkoda tylko, że się nie sprawdziło :P
UsuńNigdy mnie nie kusiło i tak pozostało ;)
OdpowiedzUsuń;)
Usuńa ja go i tak wypróbuję xd
OdpowiedzUsuńMam więc nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi :))
Usuńlubię syberyjskie cuda!
OdpowiedzUsuńszampony i odżywki zawsze u mnie goszczą :)
pozdrawiam,
Karolina
Mam je, ale stosuję za krótko, aby móc stwierdzić czy działa. Jednak moich włosów nie obciąża, a stosuję je zawsze po myciu.
OdpowiedzUsuńNa mnie też mało co działa :( Teraz używam Joanny Rzepy, mam wrażenie że urosly mi małe włoski bo czuję ich więcej na głowie. Jednak szybciej nie rosną. Tak samo było z Jantarem, CP i innymi wspomagaczami. Moja kuracja potrwa jeszcze ponad miesiąc albo i dłużej i wtedy wypróbuję wody brzozowej może ona w końcu coś zdziała na moich włosach i głowie :)
OdpowiedzUsuńMam, znam, uzywam:) jestem zadowolona, bo dla mnie to dodatkowy wspomagacz - ale ja chodze na zabiegi mezoterapii mikroigłowej, więc troche inaczej bym opisala ją u siebie. na pewno nie podraznia mi skory glówy, a to ważne. Myslę, że wrócę po nią, bo ma ciekawy skład, a dwa została zaaprobowana przez mojego trychologa:)
OdpowiedzUsuń