Dawno już na blogu nie pojawiła się moja pielęgnacja więc najwyższy czas to nadrobić.
Lubię czytać (i pisać!) takie posty bo dają podgląda na produkty, po jakie sięgamy na co dzień.
Moja skóra: przeszła sporą przemianę w wyniku systematycznego stosowania kwasu migdałowego w niewielkich stężeniach w ciągu ostatnich miesięcy. Jest bardzo gładka, praktycznie nieproblematyczna. Niestety nadal moje pory przypominają kratery a strefa T delikatnie się przetłuszcza. Dobiłam też ćwierćwiecza ;)
Przykładam dużą uwagę do oczyszczania skóry. Na chwilę obecną nadal próbuję wymęczyć słabiutki micel z Lirene o którym pisałam [TUTAJ], jednocześnie testując nowość czyli mleczko Sylveco, które zaskoczyło mnie pozytywnie. Na pewno skuszę się na napisanie pełnej recenzji. Do codziennego mycia twarzy używam kolejnej nowości czyli żelu micelarnego GoCranberry, który mnie nie zachwycił ale potrzebuję jeszcze trochę czasu by wyrobić sobie na jego temat opinię. Używam go zamiennie z mydłem cedrowym Banii Agafii. Nie zapominam o toniku - kolejny produkt Sylveco o którym rozpisałam się w [TYM] miejscy. Lubimy się!
Sporo pozmieniało się też u mnie jeśli mowa o codziennym nawilżaniu. Okolice oczu pielęgnuję kremem Ziołolek 30+ (na noc) oraz kremem z serii biały hibiskus Tołpy (na dzień). Oba nie zachwycają. O skórę twarzy dbają kojący krem-balsam na naczynka Tołpy (na dzień) oraz odżywczy krem-miód tego samego producenta (noc). O ile krem na dzień mnie nie zachwycił tak drugi ma szansę stać się moim ulubieńcem. Nadal gości u mnie olejek Magic Rose Evree, który stosuję z zamiennie z kremami. Codziennie też używam go do skóry szyi i dekoltu. Szykuje mu się dłuższa recenzja. Po zużyciu genialnego kremu z 5% zawartością migdała z Pharmaceris sięgnęłam po wychwalane serum Bielendy z 10% zawartością tegoż kwasu. Serum spisuje się u mnie średnio i raczej nie ponowię zakupu. Również o nim napiszę więcej.
Nie może u mnie też zabraknąć pielęgnacji dodatkowej. Na chwilę obecną używam masek Bani Agafii: oczyszczającej, tonizującej i tej na mleku łosia. Wpadło mi też w ręce trochę saszetek więc wzięłam się i za nie. Na zdjęciu maska-peeling czarna róża Tołpy, maseczka z glinką Ziaji i duet Under 20. Zabraknąć też nie mogło peelingów. Nadal stosuję genialny peeling enzymatyczny Bandi [RECENZJA] oraz nowość - bublowaty peeling ryżowy Bani Agafii. Mam też filtr (Pharmaceris B) i krem brązujący (Nuxe) ale tutaj systematyczności brak.
A jak wygląda Wasz pielęgnacja? Jesteście fankami minimalizmu czy jednak Wasza skóra lubi dobrobyt i urozmaicenie?
Pod tagiem pielęgnacja twarzy [KLIK] znajdziecie moje wcześniejsze rutyny :)
Sporo ciekawych produktów :) w przyszłości mam zamiar wypróbować to mydełko cedrowe i tonik hibiskusowy :)
OdpowiedzUsuńOba mogę śmiało polecić :))
UsuńMam ochotę na ten krem-miód z Tołpy, ale na razie muszę wykończyć zapasy :)
OdpowiedzUsuńJest w dobrej promocji na merlinie ;) 21 zł i darmowy odbiór w ich punktach :D tak... myślę nad kolejną tubką :D
Usuńmuszę się zapoznać bliżej z tym tonikiem z Sylveco:)
OdpowiedzUsuńWarto! :)
UsuńSporo tego używasz. Ja w mojej pielęgnacji wyznaję minimalizm:)
OdpowiedzUsuńJa podobnie
UsuńMoja skóra nie lubi minimalizmu :<
UsuńMoja skóra uwielbia trio: olejek jojoba, woda z Vichy + peeling. Nie stosuję tego zestawu w jeden dzień, ale naprzemiennie w ciągu tygodnia po jednym produkcie ;) Plus oczywiście inne dodatkowe kosmetyki według potrzeby ;)
OdpowiedzUsuńOleju jojoba jeszcze nie znam ale mam na niego ochotę :)
Usuńkosmetyki Sylveco mnie kuszą :)
OdpowiedzUsuńWcale się nie dziwię! :)
Usuńlubię ten płyn micelarny z lirene, u mnie się sprawdzał
OdpowiedzUsuńTo świetnie, ja się ostatnio męczyłam by zmyć nim podkład mineralny ....
UsuńOd dłuszego czasu mam te kosmetyki Sylveco na swojej liście, a ten olejek z Evree mnie kusi.
OdpowiedzUsuńMuszę się w końcu zebrać i napisać o tym olejku coś więcej :) Jest świetny!
Usuńtonik hibiskusowy polubiłam
OdpowiedzUsuńPiątka :D
Usuńjuż kolejna osoba jest zadowolona z tego mleczka. trzeba się będzie zastanowić nad kupnem! jak wykończe płyn micelarny z GP to się skuszę :-) szkoda, że peeling z bani Agafii jest nieciekawy, myślałam, że będzie fajny :-(
OdpowiedzUsuńJa mleczek generalnie nie lubię ale to jest bardzo przyjemne :) Peeling BA to jedna wielka porażka, mam ochotę go wywalić :P
UsuńMleczko oczyszczające mnie zaciekawiło :)
OdpowiedzUsuńNie używam go zbyt długo jednak na chwilę obecną widzę w nim same plusy :)
Usuńolejek Evree bardzo lubię
OdpowiedzUsuńWcale się nie dziwię :D
Usuńja się nie polubiłam z kremem Tołpy z serii czarna róża;/ chętnie wypróbuje kiedyś tonik Sylveco;)
OdpowiedzUsuńA co Ci w nim nie pasowało?
Usuńja na dzień stosuję krem wybielający z filtrem spf 50, ze względu na kwasy, wieczorem skupiam się na nawilżeniu i odżywieniu skóry, dzieki serum z kwasem hialuronowym, i na to okluzja w formie olejku kokosowego :D pod oczy krem nawilżający z Palmersa :D od czasu do czasu jakaś maska nawilżająca lub regenerująca :D nie ma to tamto :D trzeba dbać :)
OdpowiedzUsuńTrzeba, lata lecą :D Ja kwasu hialuronowego solo nie lubię (w kremach czy serach i owszem), olej kokosowy do twarzy też mi się nie sprawdzał. Zainteresował mnie za to ten krem wybielający, kto jest producentem?
UsuńKilka produktów jest mi znanych - właśnie jedzie do mnie tonik Sylveco, bardzo jestem go ciekawa. Saszetki bardzo mnie kuszą - póki co mam wersję dziegcicoś tam i niestety nie jestem zadowolona - jest zbyt mocna dla mojej wrażliwej skóry.
OdpowiedzUsuńJa w dziegciowej jestem zakochana ale mojej skórze daleko do wrażliwości. A potrzebuje mocnego oczyszczania :)
UsuńNie miałam żadnego z tych produktów, ale zainteresowałaś mnie tym mydłem cedrowym :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo uniwersalne (używam go do ciała, włosów i twarzy) :)
Usuńu Ciebie jest jednak tego trochę więcej niż u mnie :) na mojej liście zakupów mam evree, mydło cedrowe i tonik sylveco :)
OdpowiedzUsuńWszystkie trzy produkty polecam :D
Usuńtonik Sylveco bardzo lubię tak samo jak olejek z Evree :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam to mydło cedrowe, na tonik z Sylveco również się skusiłam :)
OdpowiedzUsuń:D
Usuńciekawi mnie nuxe;P
OdpowiedzUsuńPrzyjemny jest :D
UsuńMam z Sylveco to mleczko, jestem bardzo ciekawa jego działania - jeszcze go nie odpieczętowałam :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi :)
UsuńWidze tu kilku moich ulubieńców :) Serum z Bielendy dosłownie wielbię :)
OdpowiedzUsuńMnie to serum nie zachwyciło, dużo lepiej sprawdzał mi się krem z Pharmaceris i to do niego kiedyś wrócę :)
UsuńSporo tego:o ja uzywam tylko żelu, peeling ,kremu do twarzy i ostatnio krem pod oczy.
OdpowiedzUsuńMoja skóra raczej szybko zaczęła by się buntować przy tak okrojonej pielęgnacji :(
UsuńOlejek Evree muszę wypróbować, bo coraz więcej dobrych opinii o nim czytam :) Zainteresował mnie też krem na noc z Tołpy. Niedługo będę musiała rozejrzeć się za nowym kremem na noc i chętnie przyjrzę mu się bliżej :)
OdpowiedzUsuńTołpa jest w dobrej cenie na merlinie ;)
UsuńIle tego masz... :)
OdpowiedzUsuńPłyn micelarny własnie używam i nawet jestem z niego zadowolona.
No cóż, nie tylko kupuję - też używam ;))
UsuńSporo masz tego to tylko świadczy jak dobrze dbasz o urodę;))) Uwielbiam to!
OdpowiedzUsuńStaram się jak mogę ;))
UsuńBardzo fajnych kosmetyków używasz:)część z nich i ja nakładam :)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńDużo ciekawych produktów :) u mnie minimalizm totalny :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńDużo znanych mi wcześniej produktów, na które czaje się od dłuższego czasu ;)
OdpowiedzUsuńTeż się na nie czaiłam :D Eh te blogi i ich kuszenie ;))
UsuńNo ja lubię urozmaicenie ale nie za duże, wiadomo płyn micelarny być musi, żel do mycia twarzy, koniecznie krem nawilżający i maseczka z glinką z ziaji oraz peeling raz na jakiś czas i jest super :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńgdzie można zakupić produkty firmy Sylveco? :)
OdpowiedzUsuńW sieci (moją są ze sklepu Grota Bryza) i stacjonarnie w sklepach z naturalnymi kosmetykami :)
UsuńCiekawa pielęgnacja, ja już mam swoją stałą ;]
OdpowiedzUsuńMnie za wiele rzeczy kusi ;))
Usuńja mam tę całą serię bielendy z kwasem migdałowym i póki co bardzo sobie chwalę :)
OdpowiedzUsuńJa mam ochotę na tonik jeszcze mimo, że serum mnie nie zachwyciło ;))
UsuńCiekawa pielęgnacja :) Ja w przyszłości zamierzam zainwestować w kwas migdałowy.
OdpowiedzUsuńWarto :) Ja mam w planach jeszcze wychwalany tonik Norel z tym kwasem, jeśli się nie sprawdzi wrócę do kremu z Pharmaceris :)
UsuńChciałabym to wszystko zużyć;).
OdpowiedzUsuń;)
UsuńTeż muszę zaktualizować post z moją pielęgnacją:) Z twoich kosmetyków znam krem do twarzy Tołpy, byłam z niego bardzo zadowolona:)
OdpowiedzUsuńCzekam na posta! :D
UsuńLubię maseczki Ziaji :)
OdpowiedzUsuńSą całkiem w porządku, szkoda tylko, że nie są dostępne w większych pojemnościach :<
UsuńSporo tego ! Ciekawią mnie jak zawsze rosyjskie kosmetyki ale także Sylveco.
OdpowiedzUsuńNie dziwię się :D
Usuńu mnie całkiem odwrotnie niż w Twoim pytaniu - ja lubię różnorodność i dobrobyt a moja skóra woli minimalizm ;) i stąd moje problemy...
OdpowiedzUsuńNa szczęścia i ja i moja skóra lubimy pielęgnację 'na bogato' :D
UsuńMaseczka z mlekim łosia to mój HIT!:)
OdpowiedzUsuńi mój :D
Usuńmarka sylveco mnie kusi...
OdpowiedzUsuńJak widać mnie już skusiła :D
UsuńMam maseczkę oczyszczającą Bani Agafii ale jeszcze nie stosowałam.
OdpowiedzUsuńJest całkiem przyjemna :)
UsuńCałkiem niezła gromadka :)
OdpowiedzUsuńU mnie z wiekiem, poszerza się gama produktów do pielęgnacji twarzy.
Wiele dobrego słyszałam o produktach Tołpy.
Z Tołpą dopiero się poznaję :) Z tej trójki podoba mi się najbardziej krem na noc ;)
UsuńNie miałam ani jednego z tych produktów, ale wszystkie kuszą! :D
OdpowiedzUsuń:D
UsuńFaktycznie, u mnie też zimą produkty się mnożą :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze nie wsyzstkie kosmetyki sie sprawdizly... Ja nie znam niczego z twojej gromadki ;)
OdpowiedzUsuńI tak w przewadze są kosmetyki udane więc nie będę narzekać ;))
UsuńSporo tu ciekawostek :) w przyszłości chętnie wypróbuję sylveco i produkty banii agafii :)
OdpowiedzUsuńWarto :-)
UsuńSporo tu ciekawostek :) w przyszłości chętnie wypróbuję sylveco i produkty banii agafii :)
OdpowiedzUsuńSylveco postawiło wysoko poprzeczkę swoim konkurentom :)
OdpowiedzUsuńU mnie w oczyszczaniu na razie rządzi Cethapil i olej kokosowy
Sylveco zawsze się u mnie sprawdza, chętnie wypróbuję maski, które polecasz:)
OdpowiedzUsuń