O tym produkcie pierwszy raz dowiedziałam się parę lat temu od fryzjerki. Od momentu zakupu pierwszego opakowania gości on u mnie 2-3 razy w roku, gdy stosuję go jako kurację na porost nowych włosów. Bardzo skuteczną kurację :)
Lotion ten jest produktem na bazie alkoholu w związku z tym stosuję go wyłącznie jako wcierkę na skórę głowy omijając przy aplikacji długość włosów. Zawsze stosuję go aplikując obficie codziennie na skórę, wykonując przy okazji krótki masaż. Opakowanie wystarcza mi na około 1,5 miesiąca. Płyn niezbyt przyjemnie pachnie czarną rzepą jednak po którejś zużytej butelce zapach przestał mnie drażnić a wręcz zaczął podobać. Gdy włosy robią się suche nie jest wyczuwalny. Produkt ten nie obciąża, nie przesusza mi skóry głowy a wręcz ma wpływ na dłuższą jej świeżość.
No i najważniejsze czyli efekty. Są. Tylko trzeba być systematycznym i cierpliwym. Zawsze po kuracji mam wysyp baby hair. Potężny wysyp. Nie zauważyłam jednak drastycznie przyspieszonego porostu. Jeśli mowa o hamowaniu wypadania tutaj trudno jest mi się jednoznacznie wypowiedzieć. Nie, że włosy mi nie wypadają. Bo wypadają. Ale o ile czasami po tym produkcie wypadać przestają tak czasem nie ma on na to żadnego wpływu. Dziwna sprawa.
Cena tego produktu waha się od 20 do nawet blisko 40 zł za 200 ml. Do kupienia w aptekach.
Używałyście go? Byłyście zadowolone z efektów?
Nigdy nie używałam ale mnie zaciekawiłaś. Może w przyszłości wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńJak tyle razy już u Ciebie gościł to faktycznie musi być dobry ;-) chętnie bym wypróbowała ten produkt :-)
OdpowiedzUsuńWarto :-)
UsuńFajnie, że przynajmniej nowe wyrastają :)
OdpowiedzUsuńRosną jak szalone ;))
UsuńCiekawy produkt ;)
OdpowiedzUsuńOwszem :)
UsuńJa nie mam cierpliwości do wcierek pouzywam przez tydzień i zapomnę
OdpowiedzUsuńJa raczej nie mam problemu z systematycznością :)
UsuńNie miałam go, ale jak teraz nic mi nie da rady to wyprobuje : )
OdpowiedzUsuńPolecam :)
UsuńNie stosowałam tego lotionu, ale pojawienie się "młodych włosków" to już wielki plus.
OdpowiedzUsuńZgadzam się :)
UsuńMoże i ja bym się skusiła? Przydało by mi się trochę nowych baby hair:)
OdpowiedzUsuńSkuś :D
UsuńCiekawy...kiedyś wypróbuję :) i pewno się skuszę :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPrzydałby mi się wysyp baby hair, tym bardziej, że ostatnia wcierka jaka stosowałam okazała się porażką, była to Jantar ;)
OdpowiedzUsuńU mnie też Jantar nie działał :(
UsuńTego zapachu jakoś nie mogę znieść, ale może kiedyś się przekonam i sięgnę po ten produkt :)
OdpowiedzUsuńMi na chwilę obecną pasuje ale początki były trudne ;))
UsuńStosowałam go i powodował 4 cm przyrost miesięczny ! Ale podrasowałam go wtedy olejkami eterycznymi :)
OdpowiedzUsuńWow! U mnie włosy rosną około 1 cm na miesiąc, po wspomagaczach parę milimetrów więcej. Nigdy nie osiągnęłam takich wyników :-)
UsuńNie używałam nigdy takich preparatów,ale polecę go przyjaciółce,jej się to przyda na pewno
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńMoja mama ma ten lioton i bardzo go sobie chwali ;)
OdpowiedzUsuńOoo :)
Usuńkuszący, jak zmniejszę moje zapasy to chętnie wypróbuje go :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńnie używałam, ale chętnie bym sprawdziła jak wpłynie na moje włosy :)
OdpowiedzUsuń:-))
UsuńPrzedłużanie świeżości włosów i baby hair brzmią bardzo kusząco!
OdpowiedzUsuńNie dziwię się :)
Usuńchce szampon z tej serii :)
OdpowiedzUsuńA mnie jakoś reszta oferty Seboradinu nie kusi :)
UsuńOd dawna mam ochotę na produkty Seboradin :)
OdpowiedzUsuńTen polecam :)
Usuńmoże się skuszę. W przyszłym tygodniu jadę do Polski, to rozejrzę się za tym produktem :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSeboradin podobno jest dobry. Lubię produkty z czarną rzepą. Może kupię.
OdpowiedzUsuńNie wiem jak inne produkty ale ten wart jest uwagi :)
Usuńczytałam wiele pozytywnych opinii o tym produkcie, gdyby nie cena na pewno byłby już w moich "sidłach: :)
OdpowiedzUsuńJa zawsze kupuję go przy okazji zakupów w sieci, wychodzi dużo taniej niż stacjonarnie :)
UsuńNie miałam jeszcze tego produktu. Na razie kupiłam Radical odżywkę wzmacniająco-regenerującą i olejki green pharmacy z olejkami z drzewa herbacianego (jak polecałaś) i z czerwoną papryką. - mam nadzieje, że przestaną się sypać :(
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że GP uratuje i twoje włosy :)
UsuńA ja za Twoim poleceniem przygarnęłam dziegciową maskę Bani Agafii. A nawet dwie :) Po pierwszym użyciu już wiem, że to był dobry zakup :))
Pierwszy raz widzę, ale na pewno rozejrzę się za tym, bo mnie zainteresowałaś:)
OdpowiedzUsuńWarto :)
UsuńUwielbiam tę markę :0 moje włosy bardzo lubią się z tymi kosmetykami :) mam lotion z rzeń-szeniem ale szczerze mówiąc nie umiem go używać :(.
OdpowiedzUsuńJa innych produktów nie znam, mimo, że ten lotion bardzo lubię jakoś mnie nie kuszą ;)
UsuńZapach czarnej rzepy mi nie straszny. Zawsze przy przesileniu jesiennym włosy mi lecą, więc chyba go wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńNa wypadanie polecam olejek łopianowy GP z olejkiem herbacianym :)
UsuńZapach no owszem jest wnerwiający ale da się przeżyć.Również uwielbiam i stale wracam do niego :)
OdpowiedzUsuń:D
Usuńnie miałam
OdpowiedzUsuńPrzymierzam się do stosowania tego przeciw wypadaniu, bo udało mi się wygrać w konkursie. Tego nie znam. Lubię wszelkie cuda od których szybciej rosną włosy.
OdpowiedzUsuńFarciara! :)
UsuńKusi:D zakupie go jak skoncze wode brzozowa
OdpowiedzUsuńJa się z wodą brzozową nie lubię :)
UsuńFajnie, że efekty są :) Ja go jeszcze nie miałam.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie znam produktów tej firmy, ale niedługo przywiozę z Polski serię do włosów rozjaśnionych i będę testować. U Ciebie widzę, że ten lotion sprawdził się tak pół na pół, niby coś działał, ale szału nie ma. Ciekawa jestem jak będzie z nimi u mnie :-)
OdpowiedzUsuńJest szał jeśli mowa o baby hair i z tego też względu produkt gości u mnie od dawna :)
UsuńZ tymi produktami się nie spotkałam, ale testuję całą kurację przeciw wypadaniu włosów i jest moc :)
OdpowiedzUsuńUżywałam niedawno i rzeczywiście działa. Włosy mniej wypadają, są dłużej świeże i wyrastają nowe bardzo szybko ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zaczynam kurację z seboradinem i mam nadzieję, że będę równie zadowolona :)
OdpowiedzUsuń