Letni niezbędnik? | Avon | Skin so soft | mineral gems | shimmering oil body spray

Dziś o produkcie, który mimo swojego potencjału zupełnie mnie nie zachwycił.


Nie przepadam za firmą Avon. Nie jestem do niej specjalnie uprzedzona ale nie przekonuje mnie forma zamawiania przez katalogi. No i żaden z produktów, które wpadły z moje łapy nie okazał się być na tyle interesujący by sięgnąć po niego ponownie.

W zeszłym roku kupiłam taki oto nabłyszczający olejek do ciała. Wychodząc z założenia, że takiego  kosmetyku raczej zepsuć się nie da. Da się.
Olejek ma wygodne opakowanie z wygodnym atomizerem. Wypluwa on z siebie mgiełkę jednak mimo to trzeba go dodatkowo rozetrzeć.  Dzięki temu mamy dłonie całe w złotych drobinkach.
Do wyglądu na skórze po aplikacji nie mam większych zastrzeżeń. Jednak drobinki szybko się odklejają.
No i największy minus. Produkt ten niesamowicie podrażnia skórę po depilacji. Pieczenie jest na tyle intensywne, że zdarzało mi się na powrót lądować pod prysznicem i go z siebie zmywać.
Zapach jest kwestią sporną. Pachnie niczym perfumy, jednak wielu osobom lekko drażniąca nuta zapachowa może nie przypaść do gustu

Przyznam szczerze, że nie był to dobry zakup i w przyszłości sięgnę po produkt innej firmy. Za pojemność 150 ml zapłaciłam około 10 zł.



65 komentarzy:

  1. ja osobiście nie używam takich produktów, ale szkoda, że ten okazał się niepraktyczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go ale mam całkiem inne odczucia w używaniu go. U mnie bardzo fajnie wygładza skore i nadaje jej delikatnego połysku. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś miałam ten i drugi w wersji fioletowej. lipa totalna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam z tych olejków wersję "afrodyzjakową", która odrobinę się mieni i całkiem ok pachnie, ale nie zachwyca mnie. Ot taka pierdółka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go miałam, alkohol niesamowicie wysuszał i podrażniał mi skórę, jeżeli go używałam, to tylko na ciało posmarowane balsamem, wtedy drobinki trochę dłużej się trzymały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuję sposób aplikacji na balsam bo szkoda go wyrzucać :)

      Usuń
  6. Oj, jeśli tak podrażnia to na pewno po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znoszę tego produktu. Po pierwsze straaaasznie wysuszył mi skórę, a atomizer ciągle się zacinał. Beznadzieja i strata pieniędzy....

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś z Avonu miałam :v Ogólnie raczej ich produkty do mnie nie przemawiają. Z firm katologowych mam całkiem dobry dostęp do Oriflame, bo przyjaciółka jest konsultantką i zamawia często i nawet lubię tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Oriflame miałam chyba ze trzy produkty w ciągu ostatnich lat bo też nie po drodze mi z ich katalogami ;)

      Usuń
  9. nie miałam nigdy takiego olejku, ale słyszałam o nich dużo niepochlebnych opinii :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś go testowałam, jak byłam u swojej przyjaciółki i okazał się oczywiście bublem. : /
    obserwuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Koleżanka miała, na skórze opalonej wygląda fajnie, ale szczerze mówiąc najbardziej skarżyła się, że potem cała była w brokacie łącznie z ubraniami i włosami:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że się nie popisał :( Ja też jakoś za Avon nie przepadam... Mam pytanie...czy możesz kliknąć w link do ciucha z Sheinside tutaj w notce?
    http://daquerre.blogspot.com/2014/07/kombinezon-z-sheinside.html Jeśli tak to ogromnie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrząc na skład nie kupiłabym za złamanego grosza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym spojrzała na skład i ten piękny denat to też bym go nie kupiła ;) To były spontaniczne zakupy a Avon nie podaje składów w katalogach :/

      Usuń
  14. od dawna nie zamawiam nic z Avonu i widzę, że dużo nie tracę..

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak podrażnia po depilacji to będę go omijać. Już i tak mam sporo kłopotów właśnie z takimi podrażnieniami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i mnie nigdy nie podrażnił, ale szału też nie było..Natomiast znam osoby które kupują na okrągło te olejki i uważają, że są cudpwne:P

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię takich produktów, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety u mnie się totalnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używam tego typu bajerów, ten z Avon też mnie nigdy nie kusił.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego sprayu nie używałam, ale miałam balsam z serii SSS ze srebrnymi drobinkami. Nie widziałam efektów balsamu na ciele, ale osypujące się drobinki, sprawiły że moje ciuchy stały się bardzo błyskotliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeśli mam być szczera, to również wypróbowałam wiele kosmetyków z Avonu - jedne lepsze, inne gorsze, ale zaledwie do kilku zdecydowałam się wrócić drugi raz... za to wielokrotnie rozczarowałam się produktem, który wpadł mi w oko pięknie przedstawiony w katalogu, a na żywo okazał się średnio ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałąm z tej serii jakieś inne olejki i są tragiczne...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam i nie kupię :).

    OdpowiedzUsuń
  24. U mojej siostry leży nieużywany gdzieś w szafie od tamtego roku. To chyba najlepiej o nim nie świadczy...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też nie zamawiam z katalogów (lubię dotknąć, powąchać, maznąć itp.) z avonu już nic z pare lat nie miałam a z oriflame skończyłam balsam który dostałam ( był wydajny no i na tym kończą się plusy) więc mnie nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Skład ma tragiczny i alkohol na początku, więc w sumie się nie dziwię, ale szkoda, że jest taki słaby :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, bo nie ukrywam, że w najbliższym czasie miałam w planach zakup tego produktu ;))

    Pozdrawiam, stylstynka.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię ani rozświetlenia anie brokatu na ciele także dla mnie taki kosmetyk jest po prostu zbędny...

    OdpowiedzUsuń
  29. Lipa, na pewno się nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki za recenzję. Dzięki tobie nie kupię go :) ja używam olejku z Sephory i polecam :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam inną i mnie podrażniła, a więc nie chcę i tej ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nic dziwnego, że szczypał, skoro tyle alkoholu w nim. Nie lubię tych ukrytych składów w Avonie :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za produktami z Avonu. mam jedynie dwa lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a miałam go kupić... na lato przez te drobinki:)

    OdpowiedzUsuń
  35. miałam go zeszłego lata i najbardziej mi w nim zapach przeszkadzał ale fajnie się po nim błyszczy skóra na słońcu,szczególnie opalona:-)
    ale szału ten produkt nie robi to fakt

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda,że się nie sprawdzil..

    OdpowiedzUsuń
  37. Przypomniałaś mi, że mam go gdzieś w szafie. Ciekawe czy jeszcze nadaje się do użytku :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja się z Avonem nie lubię, co się skuszę na jakiś produkt w ciekawej promocji okazuje się bublem nad bublami. Szkoda, że produkt u Ciebie się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nie lubię kosmetyków z Avonu :(

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczorku :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Niby tani, ale co z tego skoro się nie spisał... Ja już od dłuższego czasu nie zamawiam produktów tej firmy, bo się po prostu nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam go, bo moja mama dostała. Nie powala zbyt specjalnie, a do walizki go nie wezmę bo łatwo się otwiera...

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam kiedyś od nich mgiełkę czuć było alkoholem na kilometr

    OdpowiedzUsuń
  43. Nieraz oglądałam w katalogu, ale zawsze coś podpowiadało nie:D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja ten produkt uwielbiam, mimo, że trochę wysusza skórę. :)

    http://mickeymousegirlsss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie przepadam za Avonem, ten olejek z tego co piszesz jest słaby, co potwierdza moją regułę na temat kosmetyków tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Możliwe, że piecze za sprawą alkoholu denaturowego w składzie, który jest na drugim miejscu -szok! Ten alkohol wysusza skórę. Jakiś czas temu przeczytałam, że kosmetyki z Avonu nie mają za dobrych składów i tutaj to się potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
  47. Używałam kiedyś ich mgiełki z tej serii,ale różowej i jak dla mnie za bardzo "alkoholowa"

    OdpowiedzUsuń
  48. Co za słabeusz. Też nie podzielam miłości do firm katalogowych, wolę postawić na sprawdzone firmy.

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię produkty z drobinkami na lato, ale tego na pewno nie kupię po Twojej opinii. Natomiast mogę polecić słynny olejek z Nuxe z drobinkami, ładnie odżywia i nawilża skórę, a drobinki utrzymują się cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram