Przegląd NOWOŚCI | lipiec 2017 | Konferencja Meet Beauty na której nie byłam i nowości Lirene


Gdy na mojej skrzynce mailowej pojawiają się zaproszenia na wszelkiej maści blogowe spędy po chwilowej radości (w końcu poznam inne blogerki!) przychodzi krótka refleksja na temat mojej dyspozycyjności i problemu z planowaniem czegoś naprzód. Nie zapisałam się więc w tym roku na Meet Beauty (słusznie, wypadło mi coś w tym terminie) jednak serwis Zblogowani postanowił mnie uszczęśliwić paczką, jaką uczestniczki otrzymały od sponsorów. Jak jak to ja, na każdy nowy kosmetyk reaguję dużym entuzjazmem i mimo, że większość poczeka na swoją premierę tak cieszą mnie niesamowicie.

Na końcu pojawia się również nowości marki Lirene z ich najnowszej linii do pielęgnacji ciała :)



Kosmetyki kolorowe marki Pierre Rene. Do tej pory z tą firmą wspólnego miałam niewiele (ich podkład Skin Balance mocno mi podpadł) więc chętnie się z nią zapoznam. Niestety, konturówka w odcieniu 11 poleciała do mojej mamy bo o ile miękka formuła jest świetna tak zgaszony i dość ciemny odcień zupełnie mi nie pasuje. Z przyjemnością wypróbuję za o jasny, ciepły drobinkowy brązer bo ostatnio lubuję się w 'opalaniu' skóry. Podobnie rzecz ma się w przypadku paletki do brwi. Mój wosk w kredce Bell już się kończy i powoli rozglądałam się za jakimś zamiennikiem :) Cienie są miękkie jednocześnie o średniej pigmentacji przez co nie wyglądają nienaturalnie a wosk robi swoją robotę.


Cashmere Contouring. Duo-stick do konturowania raczej nie zostanie moim ulubieńcem. O ile część brązująca na skórze prezentuje się przyzwoicie (ale ja nie przepadam za konturowaniem na morko) tak część jasna nie jest rozświetlaczem a typowym gęstym i treściwym podkładem, na dodatek w dość ciemnym kolorze. Dam temu kosmetykowi jeszcze szanse ale pewnie poleci w inne ręce. Jednak rozświetlacz z gąbeczką na pewno zostanie ze mną bo po dwóch użyciach jestem nim totalnie zauroczona. Jego odcień w opakowaniu to bardzo ciemny brąz więc nie za bardzo wiedziałam jak go używać jednak po roztarciu pozostawia na skórze lekko opaloną, naturalną jednak widoczną taflę. Wygląda przepięknie *-*


Bielenda. I kosmetyk, który chciałam wypróbować od dawna - nawilżająca perełkowa baza. Pierwsze wrażenie? Jest leciutka i fajnie utrzymała mi ciężki podkład przez 12 godzin jednak muszę się z nią lepiej poznać, żeby napisać Wam na jej temat coś więcej. Podobnie jak w przypadku podkładu Nude Matt. Jak na Bielende przystało najjaśniejszy odcień jest dość ciemny jednak jestem opalona więc będę miała okazję go poużywać :)


Cienie mineralne Anabell Minerals. Tę markę znałam wyłącznie z ich kryjącego podkładu (nie polubiliśmy się) jednak cieniom na pewno dam szansę. W ruch poszedł już klasyczny, lekko drobinkowy beż w odcieniu Vanilla i myślę, że zostanie ze mną na dłużej - potrzebowałam jasnego neutralnego cienia :)


Nowości marki Soraya. Marki, której kosmetyków zupełnie nie używam. Tym chętniej przetestuję ich kremy oraz balsamy do ciała :)


Vianek *-* Nawilżający szampon pewnie pójdzie w ruch jako kolejny mimo moich przepastnych zapasów bo do tej pory nie używałam kosmetyków z tej firmy. Odżywczy krem do rąk otworzę lada dzień bo za chwilę skończy się jeden z moich kremów do rąk a jestem ogromną fanką zapachu tej serii. A łagodząca maseczka ciekawi mnie bardzo więc gdy tylko wygospodaruję wolny wieczór zrobię sobie spa :D


Nowości Bielendy, tym razem pielęgnacja. Esencja do skóry mieszanej gości już w moich zapasach (kupiłam bo byłam ciekawa ile to warte ;)) więc mi się zdublowała. Mam więc nadzieję, że będzie to kosmetyk warty uwagi :) Żel węglowy mnie nie kusił (bo maski z tej linii mi nie leżą) jednak i jemu dam za jakiś czas swoją szansę.


Eveline. To firma po którą sięgam rzadko jednak nie zaliczam wtop. Jeden z tych kosmetyków jest mi już znany - odżywka do paznokcie 8w1 Sensitive. Używam ją i jestem z niej szalenie zadowolona więc cieszę się, że kolejny egzemplarz już czeka w zapasach. W paczce znalazła się również bardzo interesująca mnie nowość - słoiczkowa maska z zielona glinką. Oraz krem do twarzy. Z kremami tej marki mam naprawdę dobre wspomnienia więc bardzo mnie cieszy. Do tego dwa produkty do ciała - balsam i maska antycellulitowa.


Taki miszmasz. Dwa produkty dla pielęgnacji skóry kobiet w ciąży (polecą dalej), olejek do paznokcie Regital, płatki pod oczy, maseczka Cosnature (super, ta marka strasznie mnie ciekawi) oraz balsam do ciała Lirene, który....


....już mam :D Oto i trójka wspaniałych maski Lirene. Wszystkie trzy produkty poszły już w ruch i pierwsze wrażenia na ich temat mam pozytywne. Są lekkie, przyzwoicie nawilżają, dobrze się aplikują (szczególnie mgiełka!) i mają bardzo przyjemne zapachy. Spodziewajcie się recenzji :)

Z racja faktu, że to mój czwarty tego typu post na przełomie dwóch miesięcy raczej nie spodziewam się, że kolejny szybko zagości na blogu ale... jestem kosmetykoholiczką. Niczego nie wykluczam :D
Ogromne nowości | maj 2017
Przegląd zakupów |maj-czerwiec 2017
Przegląd nowości | czerwiec 2017

14 komentarzy:

  1. Pozazdrościć - nie zapisałaś się, a dostałaś pakę :D Ja niestety z góry wiedziałam, że w tym czasie mam egzaminy, więc nie pojechałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłych testów kochana :) A esencję z Bielendy bardzo lubię, właśnie w wersji dla cery mieszanej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie dużo fajnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszą mnie zwłaszcza kosmetyki naturalne z Twoich nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajną niespodziankę Ci sprawili! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja byłam na konferencji i wszystko to przytachałam we własnych rękach. ;) Też jestem zachwycona materiałem do testowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Można pozazdrościć takiej niespodzianki :) Ja również nie byłam na konferencji. Wypadła Komunia w rodzinie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Te nowości lirene mega mega ciekawe! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na recenzję Lirene ! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super niespodzianka ;D

    Baza Bielendy mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maske Eveline prezentuje się bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. super nowości, udanych testów

    OdpowiedzUsuń

Instagram