BYŁO - JEST projekt denko #1 październik 2016

Zgodnie z zapowiedzą zapraszam Was na odświeżony projekt denko :)


Było: ISANA MED SZAMPON Z MINERAŁAMI Z MORZA MARTWEGO
To nie była miłość od pierwszego użycia. Pierwszą połowę opakowania używałam w bólach i mękach. Nie dość, że nie domywał mi skóry głowy to jeszcze na dodatek powodował mocne obciążenie włosów. Gdy spisałam go na straty i planowałam zużyć do mycia ciała czary-mary, zaczął myć. I to jak! Pięknie domywał skórę nie robiąc jej najmniejszej krzywdy, na dodatek wydłużał świeżość włosów na kolejną dobę i powodował ich uniesienie od nasady. Koniec końców chętnie zobaczę go u siebie ponownie, szczególnie że na promocji kosztuje oszałamiające 3,5 zł ;)
Jest: ISANA MED SZAMPON 5% UREA



Było: GARNIER FRUCTIS COLOR RESIST BLOND BOOSTER
Produkt ze zmarnowanym potencjałem. W teorii miała być to odżywka, która pomaga utrzymać chłodny odcień blondu. W praktyce wyszło bardzo, bardzo słabo. Właściwości pielęgnacyjne były żadne: nie uświadczyłam wygładzenia i nawilżenia na których mi zależy w przypadku odżywek do włosów. A na dodatek mimo lekko fioletowego zabarwienia, nie powodowała najmniejszego wpływu na odcień moich rozjaśnionych końców. Porażka słowem jednym, nigdy więcej.
Było: PANTENE AQUA LIGHT ODŻYWKA W PIANCE POD PRYSZNIC
Nieporozumienie numer dwa. Ciekawa, lekka formuła nie wyratowała tego kosmetyku. Nie zauważyłam żadnych właściwości pielęgnacyjnych za wyłączeniem lekkiego usztywnienia włosów. Sporadycznie używałam ją od skóry głowy (na końce coś innego), żeby osiągnąć efekt odbicia u nasady. Wymęczyłam ją (bo braku wydajności nie mogę jej zarzucić) do mieszanek maści wszelkiej ale powrotu nie planuję.
Jest: KALLOS COLOR MASKA DO WŁOSÓW



Było: PILOMAX WAX DAILY MIST
Wow! To moje pierwsze spotkanie z Pilomaxem i uważam je za bardzo udane. Miałam wariant do włosów ciemnych (ot, tak mi się trafiło w Joyboxie ;)). Jest to produkt do stosowania na włosy i skórę głowy. Na włosy działał przyzwoicie - ułatwiał rozczesywanie i lekko je nawilżał. Jednak działanie na skórę było cudne. Pięknie nawilżał, pięknie koił i pozostawiał niesamowite uczucie komfortu. Wrócimy do siebie i chętnie zobaczę co też ciekawego jeszcze mają w ofercie
Jest: ISANA WODA BRZOZOWA (skóra głowy)
Jest: EVELINE ARGAN LIQUID SILK PŁYNNY JEDWAB (końcówki)


Było: ISANA PŁYN DO KĄPIELI
Słabo. Dobijał mnie wielki otwór, z którego wylewało się tego płynu do wanny najzwyczajniej w świecie zbyt dużo. Całkiem nieźle się pienił, całkiem nieźle pachniał i był tani. Jednak niekoniecznie będę chciała do niego wrócić.
Jest: BE BEAUTY PŁYN DO KĄPIELI


Było: ZIAJA NATURALNY OLIWKOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ
Gdzie ta natura ja się pytam ;) Nie byłam z niego zadowolona. Nie mam większych (ani mniejszych, odpukać!) problemów w tej dziedzinie i zazwyczaj sięgam po pierwszy z brzegu środek myjący jednak tutaj było mocno średnio - zdarzało mu się powodować lekki dyskomfort po użyciu. Zużywałam go również do mycia pędzli żeby się go szybko pozbyć.
Jest: FACELLE PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ



Było: KOLASTYNA PEELING DO STÓP
Gdyby nie te nieszczęsne mikrogranulki nie rozglądałabym się już za niczym innym. Doczekał się recenzji.
Jest: KOLASTYNA PEELING DO STÓP


Było: TOŁPA GREEN OCZYSZCZANIE DELIKATNIE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU
Będzie powrót. Świetne delikatne i łagodne mleczko, które bezbłędnie radziło sobie z demakijażem. Wygodne opakowanie, niewygórowana cena, dobra dostępność i przyjemny skład. Niczego innego do szczęście nie potrzebuję.
Jest: BIOLAVEN ORGANIC PŁYN MICELARNY
Jest (obdartus...) MINCER PHARMA ANTIALLERGIC KOJĄCY OLEJEK DO MYCIA TWARZY



Było: ELMEX ŻEL Z AMINOFLUORKIEM
Wybawienie dla problematycznych zębów. Produkt z wysoką zawartością fluoru do stosowania raz w tygodniu. U mnie rezultaty są widoczne gołym okiem a wizyty u dentysty rzadsze. Polecam.
Jest: ELMEX ŻEL Z AMINOFLUORKIEM

Znacie któryś z tych produktów? Jak się sprawdził? :)







17 komentarzy:

  1. Zużycie widzę zacne, znam tylko Facelle do którego i ja planuję wrócić jak niedługo wykończę Ziaję konwaliową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam aktualnie w użyciu Biolaven :-) Całkiem ładnie denkujesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego :) Jedyne co miałam to BioLaven.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie można kupić ten żel z emlex ? chyba jej nigdzie nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  6. mialam balsam do ciala isana med urea kiedys i dobrze go wspominam :)zel do higieny intymnej facelle tez bardzo lubie teraz mam maseczke do wlosow kallos bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi dziwnie bo nic nie miałam z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam Facelle, ale niesamowicie mnie uczulił.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię mocznikowy szampon isany. wersji med nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  10. Zużyłam już kilka opakowań tego czerwonego szamponu z Isany. Chciałam kupić kolejne, jednak nie mogłam go znaleźć w Rossmannie. Chyba go nie wycofali :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne zużyte i jeszcze fajniejsze zakupione ;) Wodę brzozową używałam kolejną zakupiłam szału nie ma ale coś trzeba robić a nóż pomoże :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jendnak nie ma to jak Facelle! Chociaż słyszałam też, że żele z Biedry są niczego sobie! Nie używałam co prawda, ale zapachy mają przyjemne. Zdecydowanie ładniejsze niż ten Rossmannowski ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowych chyba nie miałam. Ostatnio katowałam te z Lirene :)) Teraz kupiłam z Venus ze względu na dobry skład, jak wykończę Facelle to się za niego zabiorę :D

      Usuń

Instagram