Obsługiwane przez usługę Blogger.

DENKO | listopad 2015

by - grudnia 08, 2015

Wyspowiadałam się już z nowości więc czas najwyższy pokazać co w poprzednim miesiącu opuściło mój pokaźny zbiór.

Płyn dwufazowy Delia - tani, duży a przede wszystkim skuteczny. Nie podrażniał oczu, nie pozostawiał uczucia mgły. Słowem jednym - warto.
Peeling enymatyczny Bandi - moja druga zużyta tubka i nadal uważam, że nie ma sobie równych. Na obecny moment zdradziłam go z peelingami Evree ale z pewnością wrócę do niego w dalszej lub bliższej przyszłości.
Kremy na dzień i na noc Lirene Pro Vita D - zdecydowanie warte uwagi i osobnego posta. Gdy tylko się ogarnę /pod względem czasu, chęci i weny/ nie omieszkam takiego spłodzić.
Maska drożdżowa i nocna kuracja nawilżająca Bandi to moje kolejne saszetki tych produktów. O ile maska oczyszczająca zrobiła na mnie niezmiernie pozytywne wrażenie i nie omieszkam jej kidyś kupić w pełnym wymiarze tak kuracja nie sprawdziła się u mnie wcale.
Peeling enzymatyczny, drobnoziarnisty i maska przeciwzmarszkowa Lirene. Żaden z peelingów nie wywarł na mnie większego wrażenia, enzymatyczny powodował uczucie rozgrzania skóry jednocześnie słabo radząc sobie z suchym skórkami za to wersja mechaniczna miała tak delikatne i subtelne drobinki że zamiast fundować zdzieranie dawała lekki efekt miziania. Na większą uwagę zasługuje maseczka, która pięknie nawilżała i odżywiała twarz. Wara powrotu.

Żel pod prysznic Yves Rocher pachniał paskudnie. Mdło i drażniąco. Jednak pod względem działania nie mogę się do niego przyczepić - nie wysuszał a piana jaką tworzył była przyjemnie kremowa i gęsta.
Mleczko do ciała Yves Rocher - świetny produkt!  Gęsty, o porządnym, olejowym składzie. Idealnie nawilżał i odżywiał skórę. Chętnie bym do niego wróciła gdyby nie dwa minusy - lubił się mazać po skórze i dodatkowo szybko zaczął męczyć mnie jego miodowy zapach.
Krem do rąk Yves Rocher - ten dla urozmaicenia mnie nie zachwycił zupełnie. Skład miał w porządku, zapach analogiczny do mleczka jednak działanie nie powaliło. Zużyłam go do stóp ze względu na długie wchłanianie.
Serum do rąk i paznokci 4 pory roku - gdyby nie wpadło w moje łapy w pudełku Joybox z pewnością nie zdecydowałabym się na jego zakup bo generalnie z kremami tej firmy się nie lubimy. Sporo bym straciła bo serum okazało się być na prawdę świetne.Nawilżało, odżywiało a ze względu na lekką konsystencję świetnie nadawało się do codziennego użytku. Plus za higieniczne opakowanie z pompką. Wrócę do niego w pewnością.
Jedna w sprayu No 36 - miał potencjał. Pięknie wygładzał skórę stóp, przepięknie pachniał przez cały dzień, genialnie odświeżał stopy ale... wystarczył na tydzień. Dawno nie spotkałam się z tak niewydajnym produktem. Podobnie jak serum wpadł w moje łapy w pudle Joybox.

Balsam do włosów Green Pharmacy - słabizna. Działanie miał całkiem całkiem ale rzadka, płynna konsystencja irytowała mnie nieprzeciętnie. Baaardzo lubię się z szamponem z tej konkretnej linii jednak balsam okazał się być zdecydowania słabszy.
Maska BC Shwartzkopf - miniatura z Joyboxa. Po dwóch użyciach nie jestem w stanie zbyt wiele na jej temat powiedzieć jednak nie zachwyciła mnie w żaden sposób i nie planuję zakupu kolejnego opakowania.
Szampon Yves Rocher - przez pierwszy tydzień byłam nim zachwycona bo powodował piękne odbicie włosów od skóry głowy. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i potem efektu wow nie było. Nie był to zły produkt - łagodnie i skutecznie oczyszczał ale żałuję, że tak krótko mogłam się nacieszyć objętością jaką dawał.
Pasta oczyszczająca Ziaja - wiem że obecność w grupie kosmetyków do włosów może Was zdziwić ale... szukałam jakiegoś peelingu do skóry głowy i produktu opartego na glince, żeby od czasu do czasu dać skórze mocne oczyszczenie. Nie miałam weny co by tu kupić, padło na to. Generalnie ten produkt nie sprawdził mi się w pielęgnacji twarzy jednak jeśli chodzi o skórę głowy okazał się być świetny. Kupię kolejną tubę, jak wyrobię sobie na jego temat na nowo opinię pewnie napiszę o nim coś więcej.
Odżywka w sprayu Marion - świetna. Skutecznie nawilżała, ułatwiała rozczesywanie i nie obciążała włosów. Skusiłam się na kolejny produkt bez spłukiwania tej firmy.

Znacie, lubicie? :)



You May Also Like

43 komentarze

Czego szukasz?