JOYBOX 'czerwiec' | a niebawem...

Wiecie, że już za kilka dni w sprzedaży pojawi się nowa, piąta już edycja pudełka Joybox? Po szczegóły zapraszam Was na funpage  gdzie systematycznie zaczną pojawiać się zdjęcia zawartości a sama pokażę co tam ciekawego przybyło do mnie wraz z poprzednim pudełkiem.


Nie planowałam zakupu tego pudełka. Źle. Planowałam ale gdy zaczęła się o nie walka (bo jak zawsze zostały wymiecione na pniu) leżałam 10 metrów od morza walcząc ze słabym zasięgiem ;) Tym bardziej cieszę się że pudło jednak wpadło w moje łapy.


Zawartość pudełka. Czy mnie zachwyciła? Nie do końca. Ale nie jest też źle i płakać nie będę ;)
Najciekawszymi produktami są dla mnie bezsprzecznie: golarka Gilette Venus Snap - jej wartość to cena pudełka, otrzymujemy produkt pełnowymiarowy plus sama golarka posiada wymienne końcówki więc po jednorazowej przygodnie nie musi wylądować w śmieciach. Przyznam szczerze, że jestem jej diabelnie ciekawa bo z golarkami mam odwieczny problem a inwestować 50 zł na takie maleństwo chyba nie miałabym odwagi... Kolejno baza pod makijaż z filtrem 50 Purles na której zakup raczej nie zdecydowałabym się samodzielnie - bo pierwszy raz o takiej firmie słyszę. Bazę póki co przetestowałam na dłoni. Jest podejrzanie ciężka i lepiąca jednak nie zawiera drobinek. Na ciemny kolor jednak na skórze jest niewidoczna. Ogromny plus za wysoki filtr. Na pewno napiszę o niej coś więcej. Krem Dottore Hydratore z kwasem migdałowym - jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się to że firma produkująca w Polsce bo zupełnie jej nie znałam. Kwasy na jesień to samo dobro więc na pewno gdy w końcu słońce odpuści przetestuję go z przyjemnością. Lakier Misero Milano (plus pilniczek i próbka kremu do rąk)- pewnie gdyby wpadł mi w łapy jakiś paskudny kolor wcale bym się nie cieszyła ale tym razem miałam szczęście bo w pudle pojawił się piękny, żywy, przypominający lekko fluorescencyjną modelinę odcień brzoskwini. Miałam kiedyś podobny odcień jakiejś innej firmy (ale za chorobę sobie nie przypomnę jakiej) i byłam nim zachwycona. Ten ten zapowiada się nieźle - pełnie krycie po dwóch cienkich warstwach.
Do produktów neutralnych zaliczyłabym odżywkę do rzęs Realash. Wiem, że podbija ona dosyć mocno wartość pudełka ale po mojej przygodzie z jedną tego typu odżywką nie do końca jestem do nich przekonana. Przetestuję ją - to pewne ale boję się podrażnień i zaczerwienienia oczu... Po raz kolejny z pudełku pojawił się tusz do rzęs. Było Wibo, był MAC, pora na IsaDore. Mam Ci ja ostatnio sporego pecha jeśli chodzi o tusze i chyba teoretycznie powinnam się cieszyć że mam okazję przetestować coś nowego tak jednak chyba za bardzo wyczuwam porażkę i kolejny tusz do zużycia na siłę. I na koniec broszka Koto. Brzydkie to to nie jest. Skromne, klasyczne, w stylu marynarskim. Z pewnością będzie pasować do połowy rzeczy w mojej szafie (czyli jednobarwnych koszulek :P) ale czy chcę dostawać biżuterię w boxach kosmetycznych? No niekoniecznie. Plus fakt, że ja od wszelakich ozdób raczej stronię. No ale - może się przekonam ;)
Porażki (w moim osobistym odczuciu). A raczej jedna. Diabelnie ciemny podkład kryjący AA. Na obecną chwilę jestem dosyć mocna opalona jak na moje możliwości mimo to podkład w odcieniu sand odcina mi się od szyi niczym za starych dobrych czasów, gdy to podkład dobierało się pod kolor... sama nie wiem czego :D Zapowiada się o dziwo całkiem przyjemnie - faktycznie nieźle kryje, jest gęsty i bogaty (uwielbiam takie formuły zimą) ale jestem zmuszona go oddać mojej mamie. Multifunkcyjny mus CC Venus to dla mnie produkt zbędny. Po za tym daje niewiele koloru, za to zostawia na skórze spore drobinki. Dam mu szansę ale raczej dobrze się nasza znajomość nie zapowiada...


Skusiłyście się na to pudło? A może planujecie zakup kolejnego? :)



31 komentarzy:

  1. ja liczyłam na wersję Cover w moim pudełku a otrzymałam Lumi, ale po przetestowaniu próbki okazało się odcień nie jest faktycznie taki ciemny jak mi się wydawało i na tegoroczną opaleniznę jest akurat :)
    to moje pierwsze pudełko i jestem bardzo zadowolona z zawartości, ale teraz poważnie zastanawiam się nad kolejnym - podstawa taka sobie a i z tych dodatkowych nie bardzo wiem co wybrać, więc nie wiem czy nie odpuszczę :/ a Ty planujesz zakup?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten podkład funduje twarz Indianina :D Ale na szczęście moja mama ma o wiele ciemniejszą karnację i zawsze przygarnia ode mnie ciemniejsze podkłady ;))
      Jeśli chodzi o kolejną edycję - jeszcze nie wiem. Trochę poszalałam z zakupami w tym miesiącu i o ile mnie nie zachwyci raczej powstrzymam się od zakupu :)

      Usuń
  2. Zawartość jest bardzo ciekawa, zwłaszcza ta golarka i tusz z IsaDory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golarka jest świetna - wczoraj przetestowałam i oh i ah :D

      Usuń
  3. Chciałam je zamówić, ale nie zdążyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z podkładu jestem niesamowicie zadowolona. Pudełko bardzo przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że tez bym była po po jednorazowym użyciu zapowiadał się całkiem całkiem. Szkoda, że nie dali najjaśniejszego odcienia :(

      Usuń
  5. Na to się nie skusiłam, na kolejne też nie będę polować :) Podobała mi się chyba tylko ta poprzednia edycja specjalna z tuszem Mac :) Czekam dalej na jakieś (dla mnie) fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MACowe pudło też miałam :D Tylko na pierwszy się nie skusiłam ;)

      Usuń
  6. Bogata zawartość :) Będę czekac na pełne recenzje, szczególnie o kremie nawilżającym z kwasem hialuronowym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta golarka rzeczywiście ciekawa chociaż u mnie najlepiej się spisują męskie z giletta, a reszta mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam spory problem z doborem golarki, która nie robi mi krzywdy więc możliwość przetestowania czegoś nowego zawsze na plus :)

      Usuń
  8. Wiele rzeczy z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To pudełko kompletnie mi nie przypasowało, jestem ciekawa tego które ma się pojawić ale najpierw zobaczę sobie produkty. Ciekawa jestem jak ciężko będzie zdobyć tego joy'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiem zakładać, że znów trzeba będzie powalczyć :D

      Usuń
    2. (Nie)stety tak - widziałam produkty :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Może nie w całości ale większość produktów mi podpasowała :)

      Usuń
  11. Jak było dostępne to nie wiedziałam że coś takiego jak joybox istnieje, a szkoda bo chętnie bym takie pudeleczko przygarnęła :(

    OdpowiedzUsuń

Instagram