Kremy do rąk w sezonie jesienno-zimowym idą u mnie jak woda więc kupuję je namiętnie. Dziś kilka słów o jednej z moich nowości mianowicie ochronnym balsamie do rąk z masłem karite z Yves Rocher.
Balsam zapakowany jest w odkręcane pudełko - opcja średnio higieniczna jednak niezbyt problematyczna w użytkowaniu ze względu na zbitą konsystencję balsamu. Co nie zmienia faktu, że nie jest on zbyt twardy czy zbity by producent nie mógł by go umieścić w standardowej, wygodniejszej tubce. Opakowanie ma żółty kolor jak i reszta produktów z serii do rąk tego producenta.
Wspomniałam już o konsystencji - jest ona zbita jednak jednocześnie lekka i przyjemnie kremowa. To chyba najprzyjemniejszy pod tym względem krem jaki wpadł w moje ręce w ciągu ostatnich miesięcy. Używałam go z ogromną przyjemnością. Na dłoniach pozostawiał lekką warstewkę.
Jeśli mowa o działaniu pielęgnacyjnym muszę przyznać, że określenie tego kremu jako produkt ochronny na zimę jest zdecydowanie na wyrost. O ile nie mogę narzekać na nawilżenie czy wygładzenie dłoni niestety nie jest to produkt, który znacząco wpłynie na regenerację czy uchroni je przed warunkami atmosferycznymi. Niestety.
Kolejną ważną kwestią o której warto wspomnieć jest... cena. 50 ml tego balsamu w cenie regularnej to aż 30 zł. Uważam, że to znaczne przegięcie i z pewnością to kremidło nie jest jej warte. Swoje upolowałam w dobrej promocji i muszę przyznać, że o ile będę miała możliwość je kupić po raz kolejny za mniej niż 10 zł ze względu na fantastyczną konsystencję skuszę się na nie ponownie. Mimo sporego minusa w postaci wydajności a raczej jej braku.
Znacie ten balsam? Jak się u Was sprawdził?
Na blogu [1001 pasji] znajdziecie zdjęcie składu - na śmierć o nim zapomniałam.

Nie miałam go :)
OdpowiedzUsuńZ tej serii mam krem do rąk i polubiłam go :)
OdpowiedzUsuńO a który? Bo z tegi co się orientuję mają 3 a mi kremów nigdy mało :D
Usuńwolę tańsze produkty :)
OdpowiedzUsuńJa też ale YR wiecznie ma jakieś zniżki ;)
Usuńnigdy go nie widziałam :)
OdpowiedzUsuńmimo tej wydajności sama skusiłabym się na niego, bo ma świetną konsystencję :)
OdpowiedzUsuńOj tak, konsystencja zachywca.
UsuńNie znam tego balsamu ale raczej się na niego nie skuszę:)
OdpowiedzUsuńBalsamu nie używałam, ale miło wspominam krem z tej serii :)
OdpowiedzUsuńA który? :)
UsuńJakoś go nie zauważyłam na stronie, ale może to i dobrze, że mi nie wpadł w oko, skoro jest tak słabiutki ;)
OdpowiedzUsuńTyłka nie urywa ale tragedii też nie ma ;)
Usuńnie miałam go ale 30 zł to chyba lekka przeginka :P może jak go kiedyś trafię w dobrej cenie to się skuszę, ale w regularnej cenie odpada :)
OdpowiedzUsuńPewnie, za 30 zł mozna mieć 5 innych kremów :)
UsuńW promocji chętnie go poznam, cena zdecydowanie naciągnięta.
OdpowiedzUsuńTaka strategia sklepu. Ceny regularne z kosmosu ale wiecznie dobre rabaty i prezenty ;)
UsuńLubimy produkty YR, mają świetne promocje:)
OdpowiedzUsuńTo fakt :)
UsuńKiedyś w sklepie go oglądałam ale właśnie cena jednak mnie odstraszyła. I choć czasami mogę wydać na pielęgnację bardzo dużo, tak na taki produkt do ust uznałam, że chyba nie,...
OdpowiedzUsuńDo rąk :D
UsuńNie miałam okazji używać :)
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale inne kosmetyki Yves Rocher sprawdzają się u mnie jak dotąd bez zarzutu :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że u mnie będzie tak samo :)
UsuńCena faktycznie za wysoka, jak na taką pojemność.
OdpowiedzUsuńnie znam, ale w promocyjnej cenie warto wypróbować :)
OdpowiedzUsuńOj tak.
UsuńMyślę, że gdyby producent usunął ze składu alkohol i silikon a dodał jeszcze więcej obiecanego masła karite, to działanie byłoby o niebo lepsze :) Nie miałam, ale nie zamierzam próbować, ponieważ moja skóra źle reaguje na alkohol:(
OdpowiedzUsuńSkład faktycznie nie powala ale przekonałam się że w przypadku moich dłoni często produkty o średnich skladach spisują się lepiej od tych o swietnych. Ot, loteria...
UsuńNie miałam go jeszcze, w dobrej promocji może być się skusiła bo faktycznie nie jest wart swojej regularnej ceny jak mówisz :)
OdpowiedzUsuń30 zł to ja mogę dać za krem do twarzy a nie rąk...
Usuńja miałam wersję rumiankową która bajecznie pachniała! :-)
OdpowiedzUsuńA jak działanie?
UsuńNie miałam tego balsamu ale faktycznie opakowanie nie jest jego zaletą :)
OdpowiedzUsuńDo użytku poza domem faktycznie :)
UsuńKrem do rąk z tej serii był fajny i bardzo ładnie pachniał :) Jak zużyję zapasy, co zapewne nie nastąpi zbyt szybko, to może skuszę się na balsam :)
OdpowiedzUsuńBól zapasów :D
Usuńjeszcze jakoś nic nie wpadło w moje ręce z YR :)
OdpowiedzUsuńJa w styczniu poszalalam ;)
UsuńNie miałam, nie przepadam za kosmetykami rumiankowymi :)
OdpowiedzUsuńTo to nie rumianek :)
UsuńCena trochę przeraża, ale mimo to myślę, że bym się skusiła ;)
OdpowiedzUsuńW promocji tak nie boli ;)
UsuńMiałam maskę i była świetna :)
OdpowiedzUsuńCena regularna mnie odstrasza. Nie wiem, mam jakiś ambiwaletny stosunek do YR niby mnie interesują ale mam problem (typowo kobiecy) - nie wiem co bym wzięła i co najważniejsze co powinnam wypróbować.
OdpowiedzUsuńWiesz, ja jak się nie mogłam zdecydować to pół sklepu wykupiłam :D
UsuńCena faktycznie odstrasza :( zawsze jak przeczytam taki post przypomina mi się o kremowaniu dłoni, dzięki:)
OdpowiedzUsuńMoje dłonie wołają pić więc o kremie raczej nie zapominam ;)
UsuńRzeczywiście z ceną kogoś tam pogrzało...
OdpowiedzUsuńCzytam sobie właśnie wpis na innym blogu, a tam Twój komentarz na temat filiżanek do kawy w rozmiarze XXL :D Powiedz Ty mi, gdzie takie dorwałaś? :D Pragnę takich, a nigdzie nie widzę... Chyba, że miałaś na myśli zwykłe kubki, to wtedy nie wnikam xD
Jak najbardziej chodziło mi o filiżanki :D moje są z Aldika. Szukaj w googlach pod hasłem filiżanka jumbo, w BRW są między innymi :)
UsuńOoo, dziękuję! :* :D
UsuńPolecam się na przyszłość :D
Usuńpodobny chyba mi koleżanka pożyczała :) pamiętam, że pięknie pachniał!
OdpowiedzUsuńZapach ma przyjemny. Ani nie powala ani nie zniechęca ale wiadomo, nos i odczuwanie zapachu kwestia indywidualna :)
UsuńKiedyś mocno 'chorowałam" na kosmetyki od YR,a to ze względu głownie na ich cudowne zapachy :)
OdpowiedzUsuńTego balsamu akurat nie miałam, ale skoro nie daje ochrony(a przy tym trochę kosztuje) to myślę, że po niego nie sięgne
Regeneracji Lirene nie pobił :D
UsuńNie miałam tego kremu, ostatnio dawno już nic nie miałam z YR, nie są to tanie kosmetyki, ale ich promocje kuszą :)
OdpowiedzUsuńZ kodami można je kupić w dobrych cenach :) Regularne są sporym przegięciem...
UsuńNie sięgnę po niego, za drogi jest u już :/
OdpowiedzUsuńNo... ceny regularnej nie jest wart ;)
UsuńJak mnie ceną pokuszą jak Ciebie to też wezmę :) Miałam jeden w tubce żółty też ale mi nie podpasował, nic nie robił, a ten ma fajną konsystencję :)
OdpowiedzUsuń