Zapraszam na kosmetyczny rachunek sumienia. Nadmienię, że grudzień u mnie pod względem zakupowym był... porażką. Kompletną porażką. Ale zawsze powtarzam, że nazwa bloga nie wzięła się znikąd a ja rozpoczęłam misję minimalizacji moich zapasów.
Swoja drogą niebawem pojawi się post z moim bieżącym zbiorem kosmetycznym. Byłby wcześniej bo nawet w połowie grudnia przygotowałam już zdjęcia i opisy ale... spójrzcie w dól ;) Się rozrósł. Ale co się odwlecze...
***
Okrycie, że merlin.pl ma punkt odbioru 10 minut (spacerem!) od mojego domu było zgubą tego miesiąca. A że dostawa do takiego punku jest bezpłatna to... Dołóżcie do tego przedświąteczne ,świąteczne i poświąteczne promocje i wyprzedaże na marki, które na mojej (nigdzie nie publikowanej) chciejliście goszczą od dawien dawna...
Zakupy numer 2: Dalej Tołpa (a co... ) Tonik-mgiełka kusiła od dawna, czwarty krem pod oczy Futuris 30+ nie był mi naprawdę do niczego potrzebny i tutaj trochę mi wstyd (ale nie zmarnuje się) oraz żel do mycia twarzy i oczu, który spodobał mi się z próbek, jednak spotkałam się z opiniami, że wysusza, więc bezpiecznie sięgnęłam po mniejsze opakowanie.
Zakupy numer 3: produkty Pat&Rub kuszą mnie od dawien dawna, więc gdy na wyprzedaży świątecznej wypatrzyłam masło do ciała relaksujące za 38zł (drogo jak na masło, względnie tanio jak na tę firmę...) to nie mogłam mu się oprzeć. I w końcu kliknęłam też krem-maskę z Orientany. Produkty tych firm chodziły za mną od miesięcy więc już mogą przestać (20zł).
Jedyne zakupy stacjonarne - Rossman. Żel Isany z pingwinkiem (3zł) dołączył do pingwinkowego mydła (no dobra, wylądował w zapasach ale niedługo jego premiera) a zasadniczo to poszłam po maseczkę pod oczy Rival de Loop (2zł) - nowość, jednak od razu wylądowała pod okiem (znaczy dwoma) i muszę przyznać, że istnieje szansa, że się polubimy ale miłości między nami raczej nie będzie.
Sklep paatal.pl wysłał mi mejlem kod rabatowy na oszałamiające 10% z okazji urodzin. Miło z ich strony bo w końcu udało mi się kupić gąbkę konjac (w dobrej cenie 10zł), na którą to polowałam od dłuższego czasu. Przy okazji do koszyka wpadł też korektor pod oczy Maybelline za 12 zł(jednak kamuflaż z Catrice pod oczami to nienajlepszy pomysł...) oraz woda różana KTC (4,5 zł). Był też olej kokosowy ale myślę, że go po prostu zjem ;))
Ostatni zakup to kosmetyczny grzech ( Project 10 Pan - przepraszam :< ) czyli puder HD w formie sypkiej BeBeauty (12zł?).
***
I tu już sobie skończyłam radosną pisaninę dopóki nie przypomniałam sobie, że kliknęły mi się też zakupy na Skarbach Syberii.
Wysyłka wyszła za darmo bo przeinaczyłam sobie gratisowe punkto-pieniądze więc no.. (Tak, sama siebie tłumaczę ;)). Wszystkie kosmetyki to Bania Agafii (lubię!). Po udanej przygodzie z masłem do ciała w wersji muszkatołowej (jak to pachnie *-*) skusiłam się na dwa pozostałe warianty czyli masło pomarańczowe i amarantowe (15zł /szt). Mydło cedrowe przygarnięte na DDD też zrobiło na mnie spore wrażenie więc kolejne opakowanie w zapasie nie zaszkodzi (15zł) a szampon na kwiatowym propolisie miał być mój już na początku miesiąca ale wymiotło go z magazynu sklepu. Jeśli mowa o produktach rosyjskich - jestem spełniona na najbliższych X miesięcy.
A tu zakupy też grudniowe, z Dnia Darmowej Dostawy [KLIK]

Jeeeeeeeeeeeeju, ile cudowności. I Tołpa i rosyjskie kosmetyki i w ogóle... Zazdro :D
OdpowiedzUsuńGdybym ja miała zrobić przegląd moich kosmetyków to byłaby to masakra :D. Nie ma takiej opcji. Cała podłoga w moim pokoju byłaby zawalona xD
Sama sobie zazdroszczę :D Ale i święta i urodziny no i się nazbierało śliczności *-*
UsuńJa ze względu na moje zbieractwo od 3 lat ogarniam swoje zbiory w Excelu więc zrobienie zdjęć było tylko formalnością ;))
Widzę dużo interesujących produktów - czekam na recenzje :)
OdpowiedzUsuńNa dniach pojawią się trzy recenzję produktów z DDD: masła do ciała i peelingu Bani Agafii oraz pomadki peelingującej Sylveco :)
Usuńświetne zakupy, żel pod prysznic z Isany jest świetny
OdpowiedzUsuńNiech no tylko wykończę moją Balee ;))
UsuńBardzo lubię ten krem pod oczy Tołpy z hibiskusem, świetnie się u mnie spisał. Fajne nowości, życzę miłego testowania ;)
OdpowiedzUsuńHibiskus już w użyciu, bardzo przyjemny się wydaje ale zobaczymy jak będzie się sprawował dalej :)
UsuńUwielbiam wodę różaną :) Ale szaleństwo :D
OdpowiedzUsuńTotalne :) Ale te zakupy w głównej mierze sponsorowały moje świąteczno-urodzinowe gifty pieniężne ;)))
UsuńRosyjskie kosmetyki także w pewnej części lubię, warte swej ceny. Na gąbkę konjac też swego czasu miałam chęć, ale jakoś odpuściłam.
OdpowiedzUsuńJa odpuszczałam ze względu na cenę ale za dychę czemu nie :D
UsuńSuper zakupy:) piękne rzeczy ze Skarbów Syberii:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się sprawdzą :)
Usuńchce recenzje tego pudru z BeBeauty :)
OdpowiedzUsuńPóki co jeszcze go nie używam, mam do wykończenia dwa inne pudry :<
UsuńMa-sa-kra! :D Mnóstwo fajnych kosmetyków widzę! :D
OdpowiedzUsuńMaskara maskara ale jaka przyjemna za to :D
UsuńDużo ciekawych kosmetyków
OdpowiedzUsuń:-)
Usuńoddaj orientanę:)
OdpowiedzUsuńZa długo się na nią czaiłam :D Ale jak masz ochotę to warto się skusić na merlinie, 20zł to o wiele przyjemniejsza cena niż regularne 40 ;))
Usuńdużo nowości i to jakich świetnych oby wszystko się sprawdziło :)
OdpowiedzUsuńTego bym sobie życzyła ;))
UsuńKiedy Ty zużyjesz te wszytkie kremy?;))
OdpowiedzUsuńA bo ja wiem ;) Nie mam presji zużywania pielęgnacji. Kosmetyków używam na bieżąco i nie zdarza mi się, żebym nie wyrobiła się z czymś przed końcem terminu ważności.
UsuńJa się na nią czaiłam od dawna - swego czasu uwielbiałam różany tonik Chooise, niestety został wycofany :( Mam nadzieję, że woda różana sprawdzi się tak samo dobrze :)
OdpowiedzUsuńGąbke konjac - no faktycznie upolowałaś w świetnej cenie. :)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie to cieszy :) Te z Yasumi czy Eco Tools mają zbyt wysoką cenę jak na pierwszy zakup - a nuż nie przypadnie mi do gustu :)
UsuńTo się nazywają zakupy :)
OdpowiedzUsuńNa bogatości ;))
UsuńTroszkę zgrzeszyłaś ;)) Mam chęć na ten korektor z Maybelline :)
OdpowiedzUsuńMnie kusił już od jakiegoś czasu :) Szkoda, że jest ciemny :<
UsuńFajne zakupy, nie znamy tych produktów.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńMiałabym chęć na cos z Pat&Rub ale póki co juz w styczniu zdążyłam zaszaleć :O
OdpowiedzUsuńMi się marzy jeszcze masło otulające *-* Ale to dopiero za parę miesięcy ;))
UsuńBrak mi słów :)
OdpowiedzUsuńSame wspaniałości! To u mnie w grudniu z zakupami było cieniutko :)
U mnie cienko będzie przez najbliższy kwartał - mam przynajmniej taką nadzieję, bo 'odwyk' planuję ;))
UsuńZaszalałaś :P Zainteresowały mnie kremy pod oczy, a zwłaszcza ten z Ziołoleku :)
OdpowiedzUsuńZiołolek już w użyciu. Bardzo przyjemny choć lekko tłusty - używam go na noc :)
Usuńteż myślę nad kremem pod oczy z Tołpy! Ale nie wiem jaki wybrać...
OdpowiedzUsuńNooo ja też nie wiedziałam więc mam dwa : D
UsuńWow, konkretne zakupy; ) miłego testowania ;)
OdpowiedzUsuńDzięki :))
UsuńAle dużo świetności. Merlin ma kosmetyki? ja się zatrzymałam na etapie kiedy był tylko od ksiązek...
OdpowiedzUsuń(Nie)stety ma ;) Tołpe upolowałam 30% taniej, masło P&R i krem Orientany 50% ... Warto śledzić promocje :)
UsuńTołpa jest świetna - kolejna polska marka, znakomita!
OdpowiedzUsuńWcześniej nie miałam z nią do czynienia, teraz będę nadrabiać ;))
Usuńwow - imponujące zakupy :)
OdpowiedzUsuńCzasem można ;)
Usuńdaj znać jak ten korektor maybelline się spisuje:) dużo masz do zużywania teraz!
OdpowiedzUsuńPewnie, lada dzień wykończę mój obecny korektor :) Nie do zużywania a do używania :-)
UsuńAle żeś się obkupiła... yhu yhu ;). tyle wspaniałości :) miłego używania :)
OdpowiedzUsuńDzięki! :D
Usuńo jaaaaaaaaaaaaa ale nowości:) cuda i cudeńka:)
OdpowiedzUsuńSamej mi się oczy święcą jak patrzę na te zdjęcia :D Lubię grudzień ;))
UsuńSporo tego :) Lubię poznawać, testować rosyjskie kosmetyki, to cedrowe mydło muszę wypróbować, miałam miodowe i byłam zadowolona :) Niech Ci wszystko dobrze służy :)
OdpowiedzUsuńMiodowe czeka w zapasach, jednak spotkałam się z opinią, że niestety słabiej oczyszcza :<
UsuńJest i pingwinek! :) A zakupy bardzo fajne :)
OdpowiedzUsuńPingwinka nie mogło zabraknąć :D
Usuńz tego żelu pod oczy Flosleku nie byłam zadowolona, nie zrobił u mnie praktycznie nic, za to tonik-mgiełka Tołpy to jeden z ciekawszych drogeryjnych kosmetyków :) wodę różaną i gąbki konjac uwielbiam
OdpowiedzUsuńFloslek używałam ostatnio mając naście lat i niewymagającą skórę wokół oczu więc podejrzewam, że szału nie będzie ale planuję go włożyć do lodówki bliżej lata ;))
UsuńDostałam ten żel z bałwankiem, ale zapach mnie nie powalił.
OdpowiedzUsuńDla mnie jest dosyć przyjemny ale to jeden z tych produktów gdzie głównie liczy się opakowanie, co ja się będę oszukiwać :D
UsuńCzekam na recenzje kosmetyków Bania Agafii! :D
OdpowiedzUsuńJak uporam się z prezentacją zbiorów na pewno pojawią się recenzje masła muszkatołowego *-* i peelingu :)
UsuńOgromne zakupy!
OdpowiedzUsuńBardzo lubiłam ten świetlikowy żel pod oczy z Flosleku, niestety niedawno zauważyłam, że skład tego żelu został zmieniony, w moim przekonaniu na gorsze... :(
Łe, nie pocieszasz :D Ale schłodzony w ciepłe dni mam nadzieję, że się sprawdzi ;)
UsuńOj kusisz kusisz - bardzo ciekawe zakupy - lubię tu zaglądać :-)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę ten krem z opuncją - z Ziołka - jestem bardzo jego ciekawa
Jak go jeszcze trochę poużywam to na pewno napiszę o nim coś więcej :) Póki co wydaje się być przyjemny ale do użytku wieczornego - jest lekko tłusty i ciut za długo się wchłania jak na zabiegane poranki ;)
UsuńNa razie i tak bym nie kupowała - bo mam już coś co bardzo mi odpowiada ale kremy pod oczy należą do tej grupy produktów które zawsze mnie wyjątkowo kuszą. Będę czekać na recenzję w takim razie.
UsuńA jaki produkt Ci odpowiada? Też mam hopla na punkcie kosmetyków podocznych (chyba widać ;)).
UsuńChcę o nim napisać - o całej serii tak naprawdę - krem na noc, na dzień i pod oczy z Eveline - olej arganowy - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=62388 - wypróbowałam do tej pory kilkanaście kremów i ten ( z drogeryjnej półki) jest zdecydowanie najlepszy - fantastycznie nawilża, szybko się wchłania, i co najważniejsze pomaga mi w ograniczeniu zaciemnień i opuchlizny
UsuńŚwietne zakupy! Oby wszystko się świetnie spisało:)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńWieeelkie zakupy :) Sama bym połowę od Ciebie sobie przywłaszczyła :)
OdpowiedzUsuńWielkie, teraz odwyk ;))
UsuńMasło Pat&Rub też bym za taką cenę chętnie kupiła :)
OdpowiedzUsuńNadal jest w promocji więc jak masz kasę na zbyciu warto przygarnąć ;))
UsuńI takie zakupy to ja lubię :)) Wszystkiego dobrego na rok 2015!
OdpowiedzUsuńWzajemnie! :-))
UsuńMnie orientana tez kusi.
OdpowiedzUsuńMnie jeszcze wersja z papają i tonik ale to kiedyś :)
UsuńSame ciekawostki :) Również zaczęłam używać maseczki pod oczy z Rival de Loop i jestem w szoku jak to wszystko się wchłania.
OdpowiedzUsuńPrzyjemnie się zapowiada :)
UsuńJa tu widzę mnóstwo wspaniałości, a nie porażkę ;P
OdpowiedzUsuńMoje konto płacze :D
UsuńNoooo... przebiłaś mnie. Niniejszym czuję się rozgrzeszona i rozliczona z grudniowych moich zakupów :)
OdpowiedzUsuńCiekawe kto mnie rozgrzeszy :D
UsuńMam tą samą wodę różaną, a maska-krem Orientany czeka wśród zapasów na użycie :)
OdpowiedzUsuńMoja poczeka do lata ;)
UsuńUwielbiam to cedrowe mydło :)
OdpowiedzUsuńI ja :-))
UsuńDla mnie same nowości więc chętnie o nich poczytam po testach.
OdpowiedzUsuńNa pewno pojawią się recenzje ;)
Usuńoł maj gad! aleś kobieto poszalała :D mnie na szczęście udaje się pohamować z kosmetykami, bo wiem że nie potrzebny mi np: kolejny szampon, bo nie zdążę zużyć 4 których mam zanim się nie przeterminują, a po co wydawać niepotrzebnie pieniądze ;-)
OdpowiedzUsuńale zrobiłaś mi chrapkę na ten krem z orientany, wodę różaną i konjaca!
Ja zwracam uwagę na terminy ważności i nie zdarza mi się, że jakiś kosmetyk się zmarnuje :) A zapasy? Będę miała co używać :D
UsuńOooooo, i.to.są zakupy :) mega fajne :)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńSporo tego. Seria z Pingwinkiem jest urocza, a ten żel z Flosleku mam tylko inny wariant ziół.
OdpowiedzUsuńOj tak, pigwinek jest świetny :D
Usuńżel Isany mam, lubię też żele pod oczy Floslek:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńŚwietne zakupy...same perełki, niech Ci wszystko służy :)
OdpowiedzUsuńOby! :)
Usuńten tonik-mgiełka ciekawy :)
OdpowiedzUsuńAle duże zakupy... :P
Święta + urodziny...
Usuńjaaa ale super wspaniałości ;) ależ Ci zazdroszczę tylu dobrodziejstw :P
OdpowiedzUsuńja też nie dawno odkryłam, że punkt merlina mam tak blisko... dobrze to nie wróży :D
Buhaha :D To jest problem!
UsuńLubię ten żel z Tołpy. Miałam kiedyś miniaturkę i przypadł mi do gustu, więc w ramach DDD skusiłam się na dużą butlę :)
OdpowiedzUsuńHej :-)
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad zakupem kosmetyków z Tolpy, wszędzie o nich głośno i pasowałoby wypróbować jakieś nowe produkty dla odmiany. :-)
Pozdrawiam!