Lirene | Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Odkąd na rynek weszły płyny micelarne jestem im wierna. Dla mnie to jedyna słuszna opcja jeśli mowa o codziennym demakijażu oczu, gdy stosuję kosmetyki niewodoodporne. Moim ulubieńcem przez lata był płyn Be Beauty. Był? Chyba tak. Mam wrażenie, że niestety przestał on być neutralny dla mojej skóry i mimo, że nie piecze, nie szczypie i nie powoduje innych tragedii wydaje mi się, że moja skóra lubi go jakby mniej. Dlatego też po dziesiątkach butli czas na przerwę i testowanie czegoś innego. Na pierwszy ogień poszedł micel, który otrzymałam i którego pewnie sama bym nie kupiła. Jak się okazało - i dobrze bym zrobiła ;))



Podoba mi się opakowanie tego micela. Jest charakterystyczne dla marki Lirene, wykonane z dobrej jakości plastiku, estetyczne. Nie mam zastrzeżeń co do zamknięcia - łatwo się otwiera i jest trwałe.
Zdaniem producenta to produkt uniwersalny, do każdego typu skóry, który ma oczyszczać a jednocześnie przywracać jej komfort, tonizować, odświeżać i łagodzić. Hm hm. I tak i nie. Jeśli mowa o jego właściwościach pielęgnacyjnych jest to produkt na piątkę z plusem. Jest niesamowicie łagodny i faktycznie skórę łagodzi. Nie wysusza, jest bardzo łaskawy dla okolic oczu. Faktycznie delikatnie odświeża. Nie mam mu pod tym względem nic do zarzucenia. Ale... ten micel nie jest w stanie poradzić sobie z lekkim makijażem oka. No nie. Zmywanie niewodoodpornego tuszu trwa długo i kończy się domywaniem żelem (lub pandą). Z makijażem twarzy idzie mu trochę lepiej ale ja nie lubię babrać się z wacikami jeśli mowa o skórze twarzy więc nie jest to opcja dla mnie. Żeby go zużyć na wacik dodaję kilka kropel olejku - ale olej jak wiadomo rozpuści wszystko. 
Szkoda, bardzo szkoda. Bo gdyby tylko ten micel zmywał makijaż ze względu na jego łagodzącą formułę został by ze mną na dłużej. Nie jest drogi (ok. 15 zł za 200 ml), ma dobrą dostępność. Jednak wydaje mi się być trochę za mało wydajny. 



Znacie go? Sprawdził się?

73 komentarze:

  1. Czyli kolejny micel tylko z nazwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda ze niekoniecznie sie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam zdecydowanie be Beauty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hah a dziś prawie go kupiłam...jednak u mnie rządzi ten z biedry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie miałam, teraz kończę Bielendę (niebieską) i jestem zadowolona - kiedyś był lepszy teraz też trzyma poziom ale z deka się pogorszył.
    W kolejce czeka mój ulubienic z Bandi.
    A Białego Jelenia miałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam :) Pewnie kiedyś kupię ;)

      Usuń
    2. Przy białym Jeleniu musisz wiedzieć że dość wyraźnie pachnie - wiem że nie każdemu to odpowiada

      Usuń
  6. Szkoda, ze tak kiepsko sobie radzi ze zmywaniem. Mam z tej serii tonik i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie usuwał i makijaż z twarzy, i z oczu ;) Fakt faktem, nie używam wodoodpornych maskar. Jednak byłam z niego bardzo zadowolona, ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go, ale na razie mam sporo zapasów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie zmywa makijażu tak jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh yes, z tego, co pamiętam, miałam takie samo zdanie na jego temat. Teraz używam czegoś z AA i znowu to samo, niby makijaż twarzy zmywa nieźle, ale z tuszem sobie radzi mocno przeciętnie. Może to kwestia tuszu, ale już łatwiej schodzi podczas mycia różowym żelem z Biedry...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy go nie miałam i raczej się nie skuszę. Poza tym w zapasach mam około 8 miceli :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja siostra go ma, sama nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mialam dzi w rekach wersje niebieska :) cud ze nie kupilam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedyny produkt z Lirene, którego nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam gorsze - na przykład ich krem pod oczy :D

      Usuń
  15. Micele z Lirene bardzo mnie zawodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 'rządzi' pod tym względem Ziaja - mają koszmarki, nie micele ;))

      Usuń
  16. tey mialam podobne odcyuciaŁ:)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam go dawno, dawno temu i rzeczywiście nie pokochaliśmy się..

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdziwiłaś mnie, spodziewałam się po Lirene czegoś więcej. Ja pozostaję jak narazie wierna mojemu Garnierowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat Garniera wiele dobrego już czytałam, będzie mój ;)

      Usuń
  19. Miałam go już dawno temu i właśnie kojarzy mi się tylko z tym, że nie radził sobie z żadnym makijażem oka. nie miało znaczenia czy był on mocniejszy czy delikatny. Zawsze okropnie wszystko rozmazywał. Nie radził sobie nawet ze zwykłym tuszem do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj bubelek z niego, nie miałam i mieć nie będę

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie zachwycił.Ja obecnie używam micela z Białego Jelenia oraz z ziaji oliwkowej wersji do demakijażu-mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkowy micel Ziaji mnie podrażniał jak nieszczęście...

      Usuń
  22. Oj szkoda czasu na niego skoro ciężko nim zmyć cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja go bardzo lubię i często do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że taki średniak :/ ja do demakijażu oczu jednak wolę płyny dwufazowe, mam pewnośc, że wszystko zmylam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko po dwufazy sięgam - tylko w przypadku tuszy wodoodpornych :)

      Usuń
  25. Ja tam go bardzo lubię ;) może miałaś jakiś felerny egzemplarz, bo póki co mi wszystko ładnie zmywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego płynu:) myślałam nad kupnem, ale skoro tak zostane przy płynie z garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś miałam na niego ochotę, ale ostatecznie do koszyka wpadł słynny już micel Garniera. Nie żałuję tej decyzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słynny to dobre określenie - muszę go mieć :D

      Usuń
  28. ja mam zamiar zakupu toniku wybielającego.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja mam ulubieńca z Ziaji, jeśli chodzi o micele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki? Bo mnie wszystkie które używałam podrażniały...

      Usuń
  30. firmę Lirene zawsze omijam szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  31. dlatego ja nie lubię miceli, wszystkie które miałam nie zmywały oczu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BeBeauty i Bioderma u mnie sprawdzają się świetnie :)

      Usuń
  32. Nie przepadam za kosmetykami do twarzy Lirene... Trafiłam na kilka bubli i się skutecznie zraziłam. Teraz omijam szerokim łukiem :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie, że jest delikatny, ale skoro nie radzi sobie nawet z lekkim makijażem oka, to w sumie jest zbędny :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam parę miceli z Lirene i niestety sprawdzały się tylko do twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze widzieć, bo kiedyś zastanawiałam się nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miała płyn micelarny z Lirene raz i tylko raz właśnie z tego powodu - nie zmywał makijażu z oczu. :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak nie radzi sobie z demakijażem oczu to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie lubię płynów micelarnych, ani toników marki Lirene, jakoś moja cera nie polubiła się z nimi.

    OdpowiedzUsuń

Instagram