Odkąd na rynek weszły płyny micelarne jestem im wierna. Dla mnie to jedyna słuszna opcja jeśli mowa o codziennym demakijażu oczu, gdy stosuję kosmetyki niewodoodporne. Moim ulubieńcem przez lata był płyn Be Beauty. Był? Chyba tak. Mam wrażenie, że niestety przestał on być neutralny dla mojej skóry i mimo, że nie piecze, nie szczypie i nie powoduje innych tragedii wydaje mi się, że moja skóra lubi go jakby mniej. Dlatego też po dziesiątkach butli czas na przerwę i testowanie czegoś innego. Na pierwszy ogień poszedł micel, który otrzymałam i którego pewnie sama bym nie kupiła. Jak się okazało - i dobrze bym zrobiła ;))
Podoba mi się opakowanie tego micela. Jest charakterystyczne dla marki Lirene, wykonane z dobrej jakości plastiku, estetyczne. Nie mam zastrzeżeń co do zamknięcia - łatwo się otwiera i jest trwałe.
Zdaniem producenta to produkt uniwersalny, do każdego typu skóry, który ma oczyszczać a jednocześnie przywracać jej komfort, tonizować, odświeżać i łagodzić. Hm hm. I tak i nie. Jeśli mowa o jego właściwościach pielęgnacyjnych jest to produkt na piątkę z plusem. Jest niesamowicie łagodny i faktycznie skórę łagodzi. Nie wysusza, jest bardzo łaskawy dla okolic oczu. Faktycznie delikatnie odświeża. Nie mam mu pod tym względem nic do zarzucenia. Ale... ten micel nie jest w stanie poradzić sobie z lekkim makijażem oka. No nie. Zmywanie niewodoodpornego tuszu trwa długo i kończy się domywaniem żelem (lub pandą). Z makijażem twarzy idzie mu trochę lepiej ale ja nie lubię babrać się z wacikami jeśli mowa o skórze twarzy więc nie jest to opcja dla mnie. Żeby go zużyć na wacik dodaję kilka kropel olejku - ale olej jak wiadomo rozpuści wszystko.
Szkoda, bardzo szkoda. Bo gdyby tylko ten micel zmywał makijaż ze względu na jego łagodzącą formułę został by ze mną na dłużej. Nie jest drogi (ok. 15 zł za 200 ml), ma dobrą dostępność. Jednak wydaje mi się być trochę za mało wydajny.
Znacie go? Sprawdził się?
-tile.jpg)
Czyli kolejny micel tylko z nazwy ;)
OdpowiedzUsuńNiestety...
UsuńSzkoda ze niekoniecznie sie sprawdził
OdpowiedzUsuńNie on pierwszy nie ostatni ;))
UsuńPolecam zdecydowanie be Beauty:)
OdpowiedzUsuńPisałam o nim ;)
UsuńHah a dziś prawie go kupiłam...jednak u mnie rządzi ten z biedry :)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńTego nie miałam, teraz kończę Bielendę (niebieską) i jestem zadowolona - kiedyś był lepszy teraz też trzyma poziom ale z deka się pogorszył.
OdpowiedzUsuńW kolejce czeka mój ulubienic z Bandi.
A Białego Jelenia miałaś?
Nie miałam :) Pewnie kiedyś kupię ;)
UsuńPrzy białym Jeleniu musisz wiedzieć że dość wyraźnie pachnie - wiem że nie każdemu to odpowiada
UsuńSzkoda, ze tak kiepsko sobie radzi ze zmywaniem. Mam z tej serii tonik i bardzo go lubię.
OdpowiedzUsuńNa tonik mam ochotę :)
UsuńA u mnie usuwał i makijaż z twarzy, i z oczu ;) Fakt faktem, nie używam wodoodpornych maskar. Jednak byłam z niego bardzo zadowolona, ot co :)
OdpowiedzUsuńJakim cudem ja się pytam :D
UsuńNie miałam go, ale na razie mam sporo zapasów.
OdpowiedzUsuńMyślałam, że będzie lepszy :)
OdpowiedzUsuńJa również ;)
UsuńSzkoda, że nie zmywa makijażu tak jak powinien.
OdpowiedzUsuńszkoda, ze okazał się klapą
OdpowiedzUsuńOh yes, z tego, co pamiętam, miałam takie samo zdanie na jego temat. Teraz używam czegoś z AA i znowu to samo, niby makijaż twarzy zmywa nieźle, ale z tuszem sobie radzi mocno przeciętnie. Może to kwestia tuszu, ale już łatwiej schodzi podczas mycia różowym żelem z Biedry...
OdpowiedzUsuńLubiłam różowy żel z Biedry :D
UsuńNigdy go nie miałam i raczej się nie skuszę. Poza tym w zapasach mam około 8 miceli :D
OdpowiedzUsuńJa tylko 3, z czego dwa w drodze ;))
UsuńMoja siostra go ma, sama nie uzywalam
OdpowiedzUsuńMialam dzi w rekach wersje niebieska :) cud ze nie kupilam :)
OdpowiedzUsuńMoże niebieska byłaby lepsza :)
UsuńJedyny produkt z Lirene, którego nie lubię.
OdpowiedzUsuńZnam gorsze - na przykład ich krem pod oczy :D
UsuńMicele z Lirene bardzo mnie zawodzą.
OdpowiedzUsuńU mnie 'rządzi' pod tym względem Ziaja - mają koszmarki, nie micele ;))
UsuńSzkoda, że nie zmywa :(
OdpowiedzUsuńtey mialam podobne odcyuciaŁ:)
OdpowiedzUsuńmiałam go dawno, dawno temu i rzeczywiście nie pokochaliśmy się..
OdpowiedzUsuńZdziwiłaś mnie, spodziewałam się po Lirene czegoś więcej. Ja pozostaję jak narazie wierna mojemu Garnierowi...
OdpowiedzUsuńNa temat Garniera wiele dobrego już czytałam, będzie mój ;)
UsuńMiałam go już dawno temu i właśnie kojarzy mi się tylko z tym, że nie radził sobie z żadnym makijażem oka. nie miało znaczenia czy był on mocniejszy czy delikatny. Zawsze okropnie wszystko rozmazywał. Nie radził sobie nawet ze zwykłym tuszem do rzęs.
OdpowiedzUsuńNo niestety :/
UsuńOj bubelek z niego, nie miałam i mieć nie będę
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie zachwycił.Ja obecnie używam micela z Białego Jelenia oraz z ziaji oliwkowej wersji do demakijażu-mega!
OdpowiedzUsuńOliwkowy micel Ziaji mnie podrażniał jak nieszczęście...
UsuńSzkoda pieniędzy według mnie.
OdpowiedzUsuńOj szkoda czasu na niego skoro ciężko nim zmyć cokolwiek.
OdpowiedzUsuńA ja go bardzo lubię i często do niego wracam :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńSzkoda, że taki średniak :/ ja do demakijażu oczu jednak wolę płyny dwufazowe, mam pewnośc, że wszystko zmylam :)
OdpowiedzUsuńJa rzadko po dwufazy sięgam - tylko w przypadku tuszy wodoodpornych :)
UsuńJa tam go bardzo lubię ;) może miałaś jakiś felerny egzemplarz, bo póki co mi wszystko ładnie zmywa ;)
OdpowiedzUsuńMoże :)
UsuńNie znam tego płynu:) myślałam nad kupnem, ale skoro tak zostane przy płynie z garniera:)
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam na niego ochotę, ale ostatecznie do koszyka wpadł słynny już micel Garniera. Nie żałuję tej decyzji ;)
OdpowiedzUsuńSłynny to dobre określenie - muszę go mieć :D
Usuńja mam zamiar zakupu toniku wybielającego.
OdpowiedzUsuńI ja :D kiedyś ;))
Usuńja mam ulubieńca z Ziaji, jeśli chodzi o micele :)
OdpowiedzUsuńJaki? Bo mnie wszystkie które używałam podrażniały...
Usuńfirmę Lirene zawsze omijam szerokim łukiem
OdpowiedzUsuńCzemu? Mają też hity :)
UsuńNa stronie sklepu widzę:)
OdpowiedzUsuńdlatego ja nie lubię miceli, wszystkie które miałam nie zmywały oczu :/
OdpowiedzUsuńBeBeauty i Bioderma u mnie sprawdzają się świetnie :)
UsuńNie przepadam za kosmetykami do twarzy Lirene... Trafiłam na kilka bubli i się skutecznie zraziłam. Teraz omijam szerokim łukiem :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
Fajnie, że jest delikatny, ale skoro nie radzi sobie nawet z lekkim makijażem oka, to w sumie jest zbędny :(
OdpowiedzUsuńNo chyba, że jako tonik ;)
UsuńMiałam parę miceli z Lirene i niestety sprawdzały się tylko do twarzy;)
OdpowiedzUsuńDobrze widzieć, bo kiedyś zastanawiałam się nad zakupem :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem niestety nie warto...
UsuńSzkoda, że nie daje rady ;/
OdpowiedzUsuńMiała płyn micelarny z Lirene raz i tylko raz właśnie z tego powodu - nie zmywał makijażu z oczu. :(
OdpowiedzUsuń:<
UsuńJak nie radzi sobie z demakijażem oczu to nie dla mnie...
OdpowiedzUsuńNie lubię płynów micelarnych, ani toników marki Lirene, jakoś moja cera nie polubiła się z nimi.
OdpowiedzUsuń