Już jakiś czas temu udało mi się zrobić zakupy korzystając z promocji w sklepie internetowym Bingo Spa. Zakupy były spontaniczne i zasadniczo darmowe więc postanowiłam kupić scrub do ciała o którym czytałam... wiele złego. Z przekory nawet sięgnęłam po dwa opakowania. Jedno już zużyłam, drugie ma się ku końcowi więc warto napisać na ich temat kilka słów.
Scrub zapakowany jest w duże pudło (550g) i w cenie regularniej kosztuje 18.50 zł.
Chociaż trudno ten produkt scrubem do ciała nazwać. Bardzo trudno. Bardzo bardzo. Producent pod hasłem peelingu oferuje mam... sól. Nie, nie peeling solny. Sól. Sól, która od tej typowej 'do kąpieli' różni się tylko tym, że jest delikatnie wilgotna. I tyle. Czy używacie soli do peelingu? Ja nie, bo podrażnia. Drobiny są na tyle duże i twarde, że masaż nie jest przyjemnością a katorgą. Na dodatek jest niewygodna bo kryształki w czasie kąpieli są na prawdę wszędzie (i nie ratuje nas tu gąbka).
Sól ta też nie nadaje się do wrzucenia do kąpieli bo kryształki są na tyle duże, że strasznie drapią w...cztery litery. A rozpuszczają się wolno. Nadaje się do moczenia stóp jednak nie daje spektakularnych efektów. Zasadniczo nie daje efektów żadnych poza tymi zapachowymi - wersja Noni pachnie dosyć rześko, Japanese niestety była z gatunku tych dusząco-mdlących.
Jednym słowem - bubel. Gdybym zapłaciła za ten produkt jego cenę regularną (albo nawet jej połowę) byłabym wściekła. A tak tylko niosę wieść w świat - nie kupujcie ;))

No cóż, przykro mi, że się nie sprawdził -- akurat w tym przypadku, przekora podrapała Cię w 4 litery :-P
OdpowiedzUsuńA bo to pierwszy raz... ;))
UsuńJest ryzyko jest zabawa :-)
UsuńWciąż się czaję na zakupy w Bingo, ale akurat to, co sobie wybrałam przynajmniej na kwc wizażu ma pochlebne recenzje, więc liczę, że się nie zawiodę...
OdpowiedzUsuńA co wybrałaś? :D
UsuńJakie wielkie drobiny :O
OdpowiedzUsuńNooo porządna sól gruboziarnista ;))
UsuńNie fajnie zrobili.
OdpowiedzUsuńI owszem :D
UsuńO rany,dobrze wiedzieć. Ciekawe co producent miał na myśli robiąc takie coś:-D.
OdpowiedzUsuńNiestety nie wiem i raczej nigdy się nie dowiem :D
UsuńOjj będę unikała ! JA też jak coś dostanę / kupię za mniej i okaże się bublem myślę sobie że byłabym wściekła gdybym kupiła w cenie regularnej ;]
OdpowiedzUsuńJa generalnie rzadko kupuję kosmetyki w cenie regularnej, to inna sprawa :D
UsuńChciałabym być teraz na Thaiti:).
OdpowiedzUsuńChętnie bym dołączyła :D
UsuńJa i moja skóra lubimy takie mocne zdzieraki, więc być może się na niego skuszę :)
OdpowiedzUsuńTo już lepiej kupić sól gruboziarnistą za ułamek ceny :P
UsuńKurczę, dobrze wiedzieć ;) kolejne cudo z serii "do niczego" ;)
OdpowiedzUsuńEwidentnie ;) Dziś zużyłam resztkę, co za radość :D
UsuńBrzydko wygląda wolę kolorowe sole.
OdpowiedzUsuńDla mnie to mogłoby i gorzej wyglądać byle by peelingiem było :P
UsuńDobrze wiedzieć. A wielkie to jak nie wiem i wcale się nie dziwie ze podrapalo .
OdpowiedzUsuń;)
UsuńCoraz bardziej nie cierpię tej marki, jak na razie wszystko co z niej wypróbowałam to buble ;/
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubiłam ich peeling z kwasami owocowymi i pewnie kiedyś do niego wrócę :)
UsuńTo wygląda nie zachęcająco. Te olbrzymie drobiny! Nie kupię tego :)
OdpowiedzUsuńDobra decyzja :D
UsuńDobrze wiedzieć :(
OdpowiedzUsuń;)
UsuńNo to raczej go nie kupię :)
OdpowiedzUsuńJa miałam inną wersję i byłam zadowolona, bardzo mocny zdzierak i tyle. Tylko musiałam sie nauczyć używania by mi kryształki nie uciekały
OdpowiedzUsuńUwielbiam mocne zdzieranie ale 'czysta' sól u mnie odpada ;))
UsuńMiałam kilka kosmetyków z ich oferty, ale nie zachwyciły mnie na tyle, by kupić je ponownie :P
OdpowiedzUsuńChyba jedynym produktem, który u mnie się na prawdę sprawdził był ich peeling do twarzy z kwasami i gdyby nie milion moich chciejstw kupiłabym go ponownie :D
Usuńjak dla mnie zbyt suchy, sypki i gruby...
OdpowiedzUsuńAno właśnie :/
UsuńWygląda niezachęcająco... te drobiny są ogromne.
OdpowiedzUsuńOj nie podoba mi się :(
OdpowiedzUsuńFaktycznie klasycznego peelingu to nie przypomina, będę unikać tej "soli" :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńŁee, szkoda, że tak wyszło. Ja też obecnie testuję BingoSpa ale wybrałam inny zestaw produktów, mam dwa scruby - jeden do twarzy, drugi do pięt :)
OdpowiedzUsuńDo pięt się sprawdził? ;))
UsuńNo szkoda, że jednak bubel, a już myślała, że dobry drapak.....
OdpowiedzUsuńJakiś tam potencjał miał ale wyszło jak wyszło :<
UsuńSzkoda, że się nie sprawdził ....
OdpowiedzUsuńNo w sumie co racja, to racja, sól jest za ostra sama w sobie na peeling...
Pozdrawiam :)
:)
UsuńTakiego czegoś to ja jeszcze nie używałam.
OdpowiedzUsuńJa wcześniej też :D I nie zamierzam ponawiać prób ;))
Usuńz bingo jest różnie akurat tego nie znam;)
OdpowiedzUsuńWygląda dziwnie, nie znam i nie poznam :P
OdpowiedzUsuńRzeczywiście bubel... Najlepiej zapakować sól do opakowania i sprzedawać jako peeling!
OdpowiedzUsuńA jaki zysk! :D
Usuńojej szkoda że okazał się bublem.. Ja lubię kosmetyki BingoSpa, ale na ten się nie skuszę ;-) Dzięki za recenzję ;-)
OdpowiedzUsuńPolecam się na przyszłość :D
Usuń