Pharmaceris A | Łagodząca pianka myjąca do twarzy i oczu

grudnia 02, 2014

Oczyszczanie twarzy jest podstawą mojej pielęgnacji. Wystarczy jeden czy dwa dni gdy oleję sprawę (i nie mówię tu od spaniu w makijażu a o niedokładnym doczyszczeniu) a moja skóra odwdzięcza mi się znacznym pogorszeniem jej kondycji. Wspomagam się też peelingami i oczyszczającymi maskami. Jednak produktem podstawowym dla mojej pielęgnacji jest żel (lubi nie-żel) oczyszczający do użytku rano i wieczorem przy użyciu wody.
Nie lubię jednak kosmetyków pieniących się. Nie mówię tu tylko o SLSach ale także o łagodniejszych detergentach. Nie dosyć, że mam problem ze zmywaniem piany z twarzy (jestem ostatnią sierotą), zostaje mi ona we włosach i powoduje pogorszenie stanu skóry na linii włosów to jeszcze wszelkie pieniące się myjadła przyczyniają się do ściągnięcia i wysuszenia skóry. Nie suchej - przetłuszczającej się w strefie T i normalnej na policzkach. I mimo, że odkryłam dwa świetne produkty oczyszczające na których mogłabym oprzeć moją pielęgnację (Emulsja micelarna Anida i Multi Cleanser Under20) to nadal lubię sięgać po nowości. Dziś o łagodzącej piance myjącej z Pharmaceris, która w moje ręce wpadła dzięki uprzejmości producenta.


Opakowanie tego produktu jest bardzo przyjemne dla oka, minimalistyczne, pełne informacji od producenta. Przeźroczysta butelka pozwala kontrolować zużycie produktu. Pompka (czy jakkolwiek nazwać takie pianotwórcze coś) jest niezawodna. Spokojnie można zaaplikować sobie pół pompki na dłoń a jest to ilość wystarczająca do oczyszczenia całej skóry twarzy. Ma to wpływ na dużą wydajność produktu co trochę mnie zdziwiło bo po pierwszych użyciach wydawało mi się, że zużywa się z zastraszającym tempie. Zapach określiłabym jako neutralny chociaż z pewnością mógłby być przyjemniejszy dla nosa. Pianka ma dosyć lekką konsystencję, jednak w czasie kontaktu ze skórą robi się przyjemnie kremowa. Zasadniczo jest to produkt, który dobrze spełnia swoją podstawową funkcję - oczyszcza. Oczyszcza skutecznie, radzi sobie również z demakijażem lżejszych produktów (ja jednak wolę w tej roli używać odrębnego produktu). W przypadku kontaktu z oczami nie powoduje pieczenia. Jednak jak każdy pieniący się kosmetyk spowodowała u mnie i delikatne ściągnięcie i lekkie wysuszenie. Na szczęście skutki uboczne nie okazały się być na tyle intensywne żeby musiała ją odstawić jednak ze względu na uczucie dyskomfortu jakie pozostawia na mojej skórze z pewnością nie jest to żel, który kupię ponownie. Jednak trudno jest mi ją Wam jednoznacznie odradzić bo zdaję sobie sprawę, że nie u każdego tego typu objawy wystąpią a sama pianka nie kosztuje zbyt wiele (25 zł) co przy jej dużej wydajności jest ceną bardzo dobrą. Mnie jednak utwierdziła w przekonaniu, że od piany w pielęgnacji skóry twarzy będę trzymać się z daleka.




Dziś (chociaż na niektórych stronach od kilku dni) Dzień Darmowej Dostawy. Ja poległam (17 nowych produktów) a Wy?

You Might Also Like

78 komentarze

  1. Mam piankę z Pharmaceris tylko z serii T i spisuje się całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja używam żelu z Nivea, jakoś się do niego przyzwyczaiłam. Jestem ciekawa tych Twoich nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowości pojawią się na pewno, jak tylko do mnie dotrą :)

      Usuń
  3. WOW AŻ 17? czekam na post o nowościach w takim razie! :)

    kiedyś myślałam o tej piance, ale ostatecznie zrezeygnowałam na rzecz zwykłego żelu,
    ale z Pharmaceris płyn z kwasem 2% sprawdza się u mnie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... trochę się tego nazbierało...

      Ooo na ten płyn też mam ochotę po udanej przygodzie z kremem z tej samej serii :)

      Usuń
  4. Miałam ją w tamtym roku, ale nie podbiła mojego serca

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszalałaś!:D ja nic nie kupiłam wow:) a piankę i tak wypróbuję kiedys bo lubie Pharmaceris:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbiłam sobie zeszły rok gdy przegapiłam DDD ;))

      Usuń
  6. uwielbiam pianki, ale w tej troszkę te wysuszenie mnie zniechęca. Może spróbuje na sobie, bo jak wiadomo na każdym inaczej działają kosmetyki. Ja nie skusiłam się na nowości, mam duże zapasy więc trzymałam się z dala od sklepów internetowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam wysusza mnie niestety wszystko co się pieni :/

      Usuń
  7. Oj, ściągnięcie i wysuszenie? :( Szkoda, nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten produkt i u mnie nie pojawiło się wysuszenie. Każda skóra jest inna i innego wymaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam pozytywne recenzje tego produktu i w nie wierzę :)

      Usuń
  9. Nie miałam okazji nigdy stosować takiego produktu, ale chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  10. Podkradam pianke facetowi, ale nie wiem czy ja kubie czy nie;) ja tylko 1 produkt i 2 dla faceta, bo ciagle wspominal jeden kosmetyk od roku;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z tej serii peeling enzymatyczny, jeśli się sprawdzi chętnie zainteresuję się resztą tej serii ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy będziesz zadowolona :)

      Usuń
  12. No cóż. Nie każdemu wszystko pasuje. I tak bywa. Ja też poległam, ale skusiłam się tylko na 3 produkty :)
    Zapraszam też do mnie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że dobra, bo chętnie bym kupiła, ale cena dla mnie za wysoka. U mnie pianka idzie prawie jak woda. Niebieska z Nivea bardzo dobrze oczyszcza buzię i zmywa taki podstawowy makijaż, więc jej sobie nie żałuję, to pewnie i z tą byłoby u mnie podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pianka jest wydajna więc wątpię, że zużyłabyś ją bardzo szybko :)

      Usuń
  14. Miałam tą piankę i u mnie bardzo dobrze się spisywała, jedyne ale to to, że mogłaby sobie ciut lepiej radzić z mocnym makijażem oczu :)
    oj ja na DDD też troszkę zaszalałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do demakijażu używam innych produktów więc dla mnie to nie wada :)
      Co fajnego kupiłaś? :D

      Usuń
  15. Tej pianki akurat nie miałam jedyną piankę do mycia twarzy jaką miałam była ta z Rossmanna ale średnio się polubiliśmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi przypomniałaś, że kiedyś używałam pianki z Rival de Loop :D

      Usuń
  16. Nie miałąm jej, za to bardzo lubiłam piankę z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z pielęgnacją twarzy Nivea nie lubię, za to miło wspominam ich odżywki do włosów :)

      Usuń
  17. Nie lubię produktów, które powodują wysuszenie.. mam potem problem z przywróceniem nawilżenia..

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ją i na początku sprawdzała się świetnie (latem), ale potem zaczęła przesuszać mi twarz (zima). Może pory roku miały znaczenie... nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz. Nie miałam okazji jej używać w ciepłą porę roku, może wtedy sprawdziła by się lepiej?

      Usuń
  19. Ja również mam podobnie jak Ty z cerą i dla mnie produkty w postaci pianki nie są skuteczne. Dlatego nie sięgam po nie.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w zasadzie każdy produkt wymagający połączenia z wodą ściąga skórę. Jedynym, który tego nie robi jest preparat fizjologiczny z Ziai. Reszta niestety tak, więc rzadko stosuję tego typu pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tym produktem Ziaji :)

      Usuń
    2. Jest tani, ładnie myje i zupełnie nie ściąga skóry po myciu. Ja go bardzo polubiłam.

      Usuń
  21. Szkoda że nie sprawdził się u ciebie, nieźle zaszalałaś w tym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tą piankę i jest moim ulubieńcem, właśnie używam trzeciego już opakowania :D uwielbiam formułę pianki i odpowiada mi jej delikatność. przy mocnym oczyszczaniu kończę z wysypem pryszczy, ale ta pianka jest ok. i rzeczywiście sprawdza się przy demakijażu, tylko eyeliner i tusz do rzęs muszę czasem domyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jeszcze delikatniejsze produkty ale z pewnością znam bardziej inwazyjne produkty ;))

      Usuń
  23. Jestem jej bardzo ciekawa. Póki co zostaję przy moim biedronkowym micelu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja niedawno recenzowalam pianke do cery naczynkowej z pharmaceris i dla mnie jest ok, choc w przeciwosci do ciebie wydajnosc jest dla mnie za mala ;/znika mi w mgnieniu oka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją używam już chyba 2 miesiące i jeszcze na miesiąc wystarczy :)

      Usuń
  25. Mieliśmy kiedyś , bardzo fajna była

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam piankę z Himalaya herbals i jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam ale jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  28. efekt pianki musi być bardzo przyjemny na buzi

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja do oczyszczania używam mydeł i świetnie sprawdzają się w przypadku mojego trądziku :) Z Pharmaceris już spory czas mam ochotę na krem z kwasem i podkład z filtrem, ale jakoś nam nie p drodze do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynym mydłem jakie się u mnie sprawdziło było mydło wędlowe z Mydlarni Tuli :) Notabene muszę je kupić ponownie ;))

      Usuń
  30. Szerokim łukiem omijałam wczorajszy dzień! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam krem z tej serii i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie miałam kosmetyków owej marki, o dziwo.

    I widzę, że poszalałaś w ramach DDD ;) Aż jestem ciekawa co tam nakupiłaś ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za parę dni pokażę co przygarnęłam :)

      Usuń
  33. Wydaje mi się, że ją miałam i nie mogłam zdzierżyć jej zapachu o.O.
    O DDD nic mi nie mów nawet, nie przyszalałam za bardzo tylko dlatego, że miałam ograniczony budżet - inaczej nakupiłabym pewnie pierdyliard bzdur :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w końcu kupiłam produkty na które miałam ochotę od dłuższego czasu :-))

      Usuń
  34. 17 produktów? no ładnie :) mam nadzieję, że pokażesz co kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa :D

      Usuń
    2. Nie omieszkam się pochwalić jak wszystkie paczuchy do mnie dotrą :-))

      Usuń
  35. Miałam tą piankę i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością produkt który można polubić ale u mnie niestety pieniące się produkty nie spisują się wcale :<

      Usuń
  36. Miałam kiedyś (daawno temu) piankę do mycia twarzy z Vichy i była tak niewydajna, że do teraz mam uraz do pianek.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię formę pianek do mycia twarzy więc może kiedyś ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń