Kosmetyki rosyjskie już od dłuższego czasu mnie ciekawiły. Chociaż nie będę ukrywać, że podchodziłam do nich trochę sceptycznie. Niby składy ładne ale kraj pochodzenia nie zachęcał mnie do siebie, do tego nagły szał na te produkty wydał mi się trochę podejrzany. W końcu się przełamałam i zaczęłam najbezpieczniej jak się da czyli od masek do twarzy. Nakupiłam ich kilka, otworzyłam trzy i jest... zachwyt. Rodzimi producenci powinni się bezsprzecznie nauczyć od swojej konkurencji jak robić tanie i skuteczne produkty o dobrych składach. Nie generalizuję oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie każdy produkt jest tak samo dobry jednak dziś o jednym, który szybko i skutecznie podbił moje serce.
Zacznę od opakowania. Świetnego opakowania. Zajmuje mało miejsca, jest trwałe, bardzo wygodne, lekkie, dobrze dozuje się z niego odpowiednią porcję maski. Wygląda bardzo niepozornie ale w użytku codziennym na prawdę dużo zyskuje. No i ta przyjemna szata graficzna spójna dla wszystkich produktów producenta...
Maska jest bardzo lekka, ma biały kolor, dosyć neutralny zapach z ziołową nutą . Zasycha na skórze jednak zmywa się bardzo szybko, nie potrzebuje wspomagaczy w postaci gąbeczek. Nie ściąga nadmiernie skóry jak większość tego typu masek. Delikatnie wysusza i po użyciu skóra potrzebuje porządnego nawilżenia ale to domena produktów mocno oczyszczających.
A działanie? Wprost genialne. Maska fantastycznie oczyszcza moje wielkie pory na nosie, wygładza skórę, odświeża ją. Skóra po aplikacji jest przyjemnie miękka i zmatowiona. Stosuję ją również punktowo na niedoskonałości i znacznie skraca proces ich gojenia (a moje podskórne gule są trudne do ogarnięcia...). Co najlepsze działanie maski nie jest działaniem 'do pierwszego mycia' jak w przypadku sporej ilości tego typu kosmetyków. Efekt zmatowienia utrzymuje się przez kilka dni.
Na dodatek jest wydajna - mimo, że nakładam ją hojnie po kilku (7?) aplikacjach dobiłam dopiero do połowy opakowania. Cenę ma śmieszną bo 100 ml kosztuje w okolicach 5-8 zł. Minusem może być dostępność on-line bo zdaję sobie sprawę, że płacenie kosztów wysyłki przy zakupie jednego produktu jest bezsensem ale przy większych zakupach warto włożyć ją do wirtualnego koszyka.
Dziegciowa maska Bani Agafii w swoim działaniu bardzo przypomina mi mojego ulubieńca czyli maskę z neem Himalaya Herbals jednak ze względu na niską cenę i łatwiejsze zmywanie w rankingu oczyszczających masek u mnie zdobywa zasłużone pierwsze miejsce.
Bonus: kulisy sesji zdjęciowej w towarzystwie małych, pomazanych siostrzeńcowych rączek :D
Kochana już wpadła maska na moją chciej listę!!!! :D
OdpowiedzUsuńZainspirowałaś mnie do spłodzenia tej recenzji :D Kupuj, będziesz zadowolona :-))
Usuńmuszę się skusić;)
OdpowiedzUsuńKuś kuś :)
UsuńNo po prostu super maska ;-)
OdpowiedzUsuńOj tak :-)
UsuńCiekawa jestem tych maseczek :)
OdpowiedzUsuńFajne są, na prawdę :) Mam jeszcze w użyciu tonizującą i z mlekiem łosia i obie będę chwalić :)
Usuńpierwszy raz widzę ją na oczy
OdpowiedzUsuń_________________________
a u mnie?
ja i mój wywiad w Avanti!
WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM
muszę w końcu wypróbować coś z tej marki ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem jak inne produkty ale maski bierz śmiało ;))
UsuńTaka wydajność i głębokie oczyszczenie to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńBędę o niej pamiętać :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie!
UsuńMam ją i bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńOj kusisz. Musze wypróbować!
OdpowiedzUsuńPolecam szczerze :))
Usuńjakie słodkie rączki:)
OdpowiedzUsuńCo nie? :))
Usuńchciałabym wypróbować skoro taka dobra
OdpowiedzUsuń:-)
Usuńczytałam o niej ostatnio i mam wielką ochotę ją wypróbować, jest na mojej liście zakupów :)
OdpowiedzUsuńWarto ją zrealizować :)
Usuńna mnie niestety dziegc nie działa dobrze, chyba należę do mniejszości
OdpowiedzUsuńJa chyba wcześniej do czynienia z nim miałam tylko w szamponie Evy Natury, który też się u mnie sprawdził ;)
UsuńKupuję i wierzę, że będę zadowolona, zdradź mi tylko gdzie zamawiałaś - chcę mieć już zaufaną stronę :P
OdpowiedzUsuńSkarby Syberii :) Robiłam tam dwa zamówienia do paczkomatu. Ceny w porządku i tani wysyłka :)
UsuńSkusiłam się na kilka różnych saszetek z tej serii ale jeszcze się za nie nie zabrałam.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziesz równie zadowolona :)
Usuńnie uzywalam maseczek Agafii,niestety nie mam do nich dostępu.
OdpowiedzUsuńObecnie jedank moimi ulubionymi są RIVAL DE LOOP z rossmanna
Ja się z Rival de Loop nie lubię. Chociaż kiedyś namiętnie używałam wersji peel-of ;))
UsuńOj kusisz! Najchętniej jednak dorwałabym oczyszczającą :).
OdpowiedzUsuńPoczekaj poczekaj, że tą niebieską? :D Mam w zapasie, za jakiś czas je porównam :D
UsuńUwielbiam maseczki! Może dlatego, że bardzo szybko można zobaczyć efekt. Muszę wypróbować i tę :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPolecam :-))
Usuńwiele osób chwali i same dobroci czytam, widziałam gdzieś stoisko z tymi produktami więc przy najbliższej okazji kupię :)
OdpowiedzUsuńOoo zazdroszczę dostępu stacjonarnego :) Mam nadzieję, że ceny będą równie przyjemne :D
UsuńMuszę wypróbować zwłaszcza za ta cenę :)
OdpowiedzUsuńNo pewnie, nawet jak Ci nie przypadnie do gustu to żadna strata ;)
UsuńJa juz tak zajawiona jestem na te saszetki ze musze dokupić. Balsam do wlosow był super, więc to tez trzeba wypróbować : )
OdpowiedzUsuńJa odżywki zużywam litrami więc na te maleństwa się nie porywam ;)
UsuńMuszę koniecznie o niej pamiętać :) Ja z tych saszetek miałam niesamowity peeling do ciała z 5 olejami ... po prostu cudo !
OdpowiedzUsuńPeelingi do ciała przygarnę przy kolejnym zamówieniu :)
UsuńWidzałam, że wiele osób pozytywnie recenzuje te maski :)
OdpowiedzUsuńWcale a wcale się nie dziwię ;))
UsuńNie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki i serii :) będę ją miała na uwadze :)
OdpowiedzUsuńBarrrdzo kusząca:)
OdpowiedzUsuńTa maseczka jest świetna, nie mogę jej co prawda używać zbyt często, ale mało która potrafi tak oczyścić moją twarz jak ona :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńI już mam na nią ochotę! :)
OdpowiedzUsuńKupuj :D
UsuńNa moją listę też trafia. :D
OdpowiedzUsuńMoje "studio" zdjęciowe wygląda podobnie jak twoje. :D
Dobry parapet nie jest zły :D
UsuńBrzmi fajnie, zachęciła mnie. Ale jako, ze nie potrzebuję kupować nic wiecej póki co to chyba prędzej polecę do Rosji niż ją zamówię:)
OdpowiedzUsuńJa teoretycznie też nic nie potrzebuję ale... ;))
Usuńlubie Banie Agafii :) miałam od nich maskę do włosów, raczej średnio sie spisała, ale nie zarażam sie :)
OdpowiedzUsuńMnie maski do włosów nie kuszą ale przy najbliższej okazji będę polować na peelingi do ciała :D
UsuńOj kusisz, chyba ją kupię, gdy będę miała taką okazję :D
OdpowiedzUsuńA jak ze składem? Całkiem naturalny czy czysta chemia? Chętnie się skuszę jeśli skład nie będzie odrażać :)
OdpowiedzUsuń___
hellourszulkka.blogspot.com
Jest na opakowaniu, zdjęcie z etykietką dystrybutora.
Usuńplanuję sobie zakupić też maseczki do twarzy,ale najlepiej zbiorowe zamówienie zrobić
OdpowiedzUsuńNie lubię Cię, teraz i ja ją chcę :( Ale szkoda, że nie można kupić choćby w Rossku :P
OdpowiedzUsuńJak ją kiedyś spróbujesz to mnie polubisz :D
UsuńUwielbiam kosmetyki tej marki.Maskę bardzo chętnie kupie przy najbliższych 'rosyjskich zakupach' :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńOj Kocham tę maskę. Cieszy mnie fakt, że tobie również się świetnie sprawdza ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za polecenie! :))
UsuńOstatnio bardzo ciekawią mnie rosyjskie kosmetyki, ciągle czytam o nich same dobre opinie.
OdpowiedzUsuńNa pewno się skuszę na tą maskę, działanie w sam raz dla mojej cery :)
Zapraszam też do mnie :)
Pozdrawiam :)
:)
UsuńTej akurat nie mam ale jak tak dobrze oczyszcza to będzie trzeba kupić :)
OdpowiedzUsuńijee! trzeba kupić :D
OdpowiedzUsuń