LIRENE LAB THERAPY | Miodowa maska do masażu twarzy i Serum spektakularnie odmładzające

by - grudnia 18, 2018


Kosmetyki LAB THERAPY to bardziej 'luksusowa', chociaż nadal drogeryjna linia marki LIRENE. Produkty z tej serii inspirowane są profesjonalnymi zabiegami gabinetowymi a wyróżniać ma je zawartość wysokich stężeń kompleksów aktywnych.

Kupcie je między innymi w Rossmannie, w cenach regularnych wahających się między 30 a 65 zł. No ale, od czego są promocje ;)


LIRENE LAB THERAPY
Miodowa maska do masażu twarzy z kwasem cytrynowym i Linoléique Exclusive

Zdaniem producenta jest to kosmetyk, który oprócz działania pielęgnacyjnego, ma poprawić nasze samopoczucie i wpłynąć na zmysły! W skrócie: mamy tu do czynienia z maską do twarzy, która ma być jednocześnie pielęgnacją i bazą pod wykonanie masażu twarzy (na kartoniku znajduje się instrukcja co i jak).

Maska ma gęstą, treściwą i lepką formułę. W momencie aplikacji odczucia faktycznie zbliżone są do aplikowania na skórę starego, poczciwego miodu :) Pod wpływem ciepła skóry zaczyna przypominać lekki olejek, co uprzyjemnia masaż. W czasie zmywania, po kontakcie z wodą, kosmetyk zmienia się w mleczną emulsję.

Działanie pielęgnacyjne to głównie wygładzenie, zmatowienie oraz oczyszczenie skóry. Ze względu na jej właściwości najbardziej lubię stosować ją przed wykonaniem makijażu. Bo skóra chłonie pielęgnację jak gąbka, przez co kosmetyki kolorowe trzymają się na niej dłużej a masaż skóry sprawia, że jest ona promienna i wypoczęta. A i człowiekowi jakoś tak przyjemniej, gdy zafunduje sobie małe spa o poranku ;)

Opakowanie to ciężki, szklany słoiczek z charakterystyczną dla marki 'lustrzaną' zakrętką. Oba kosmetyki zapakowane są w ofoliowane, estetyczne kartoniki.


LIRENE LAB THERAPY
Serum spektakularnie odmładzające z Ultrafillerem i FastLift Complex na noc

Obietnice producenta względem tego cuda są... duże. Ma być kosmetykiem idealnym, dla skór, na których widać znak czasu (dobijam trzydziestki, mam dużą skłonność do zmarszczek). Stwierdziłam więc, że może być to kosmetyk dla mnie. Bo kto nie chciałby ująć sobie lat? ;)

Zaleceniem producenta jest stosowanie tego serum codziennie w pielęgnacji nocnej, jako kosmetyk dodatkowy - czyli pod krem. Początkowo stosowałam się do tego, niestety... moja skóra tak niesamowicie kaprysi (stres znacząco pogorszył mi jej kondycję w ostatnich miesiącach), że zdroworozsądkowo stwierdziłam, że ładowanie silikonowego serum na skórę w moim przypadku może być ryzykowne. Wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W tym momencie stosuję je raz w tygodniu i 2-3 razy w tygodniu na nieproblematyczną pod względem niedoskonałości skórę szyi i dekoltu.

Serum ma konsystencję lekkich, silikonowych baz pod makijaż. Funduje skórze doraźne wygładzenie w momencie aplikacji. Świetnie dogaduje się z kremami (używałam je z normalizującym Viankiem, odżywczą Bielendą z linii Spa Rituals i kremem na bazie soku z aloesu All About Aloe produkcji Marizy). Nie waży się, nie roluje, potęguje działanie kremów ale nie pozostawia uczucia 'ciężkości'.

Czas, jaki stosowałam je systematycznie  na skórze twarzy (około 2 tygodnie) w mojej opinii jest stanowczo zbyt krótki, żeby je ocenić jego działanie przez pryzmat 'działa cuda - nie działa cudów'. Niemniej regularne, chociaż rzadsze, używanie go w niższych partiach ;) pozwala mi stwierdzić, że jest to coś, co chętnie podarowałabym osobie ze skórą normalną/suchą i kilkoma (lub więcej) latami na liczniku.

Kondycja mojej skóry wydaje się być lepsza niż przed. A szyję i dekolt traktowałam w ostaniach miesiącach po macoszemu... Wydaje się być bardziej jędrna, 'zbita', przyjemnie napięta i nawilżona. Nie wiem na ile to efekt samego serum a na ile powrót do systematycznej pielęgnacji, niemniej - ja różnicę widzę.


You May Also Like

5 komentarze

  1. Muszę przyznać, że maseczka dość ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio staram się robić masaż twarzy codziennie :) Ten pierwszy produkt mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ta maseczka pięknie wygląda w tym słoiczku! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie ciekawi ta maseczka. czytałam już o niej pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń