O tym Panu będzie głośno. Nivea po raz kolejny z hukiem wprowadza na swój rynek nowości. Tym razem słów kilka na temat niemampojęciaktórego micela w mojej karierze. Dobrego micela. Na szczęście.
Ostatnio borykam się z paskudną nadwrażliwością okolic oczu. Z tego też powodu każdy jeden produkt oczyszczający /chociaż nie tylko/ oceniam najpierw pod względem łagodności a później patrzę na jego skuteczność. Nivea tym razem mnie nie zawiodła. Szczególnie, że wariant który posiadam teoretycznie nadaje się do demakijażu oczu to jednak dedykowany jest skórze normalnej i mieszanej. Jeśli więc macie podobne problemy możecie śmiało zainwestować w niego tych kilkanaście złotych. Nie jest też nadmiernie perfumowany więc jeśli zapachy w kosmetykach Was drażnią to kolejny plus.
Skuteczność. Przyznaję się bez bicia i lojalnie uprzedzam - nie używam kosmetyków wodoodpornych więc nie jestem w stanie zweryfikować jak zachowa się w przypadku makijaży nie do ruszenia. Jednak u mnie sprawdził się naprawdę dobrze. Nie rozmazywał tuszu, skutecznie zmywał konkretny podkład /typu Pierre Rene Skin Balance czy Ingrid Ideal Face/. Nie lepił się, nie kleił, pozostawiał skórę przyjemnie odświeżoną.
Minus. Jestem marudą i dobrze mi z tym więc będę się czepiać. Ubolewam nad pojemnością - coraz więcej firm wypuszcza na rynek micele większych butlach i słusznie - u mnie są to produkty które idą jak woda więc pojemność 400 ml jest na chwilę obecną jedną słuszną /człowiek szybko się do dobrego przyzwyczaja/. No i cena, niby 16 zł /Rossmann/ nie jest przesadnie wygórowaną to jednak znam równie dobre a trochę tańsze kosmetyki tego typu. Czy do niego wrócę? Nie wiem. Aczkolwiek uważam że to naprawdę przyzwoity płyn micelarny.
Ostatnio borykam się z paskudną nadwrażliwością okolic oczu. Z tego też powodu każdy jeden produkt oczyszczający /chociaż nie tylko/ oceniam najpierw pod względem łagodności a później patrzę na jego skuteczność. Nivea tym razem mnie nie zawiodła. Szczególnie, że wariant który posiadam teoretycznie nadaje się do demakijażu oczu to jednak dedykowany jest skórze normalnej i mieszanej. Jeśli więc macie podobne problemy możecie śmiało zainwestować w niego tych kilkanaście złotych. Nie jest też nadmiernie perfumowany więc jeśli zapachy w kosmetykach Was drażnią to kolejny plus.
Skuteczność. Przyznaję się bez bicia i lojalnie uprzedzam - nie używam kosmetyków wodoodpornych więc nie jestem w stanie zweryfikować jak zachowa się w przypadku makijaży nie do ruszenia. Jednak u mnie sprawdził się naprawdę dobrze. Nie rozmazywał tuszu, skutecznie zmywał konkretny podkład /typu Pierre Rene Skin Balance czy Ingrid Ideal Face/. Nie lepił się, nie kleił, pozostawiał skórę przyjemnie odświeżoną.
Minus. Jestem marudą i dobrze mi z tym więc będę się czepiać. Ubolewam nad pojemnością - coraz więcej firm wypuszcza na rynek micele większych butlach i słusznie - u mnie są to produkty które idą jak woda więc pojemność 400 ml jest na chwilę obecną jedną słuszną /człowiek szybko się do dobrego przyzwyczaja/. No i cena, niby 16 zł /Rossmann/ nie jest przesadnie wygórowaną to jednak znam równie dobre a trochę tańsze kosmetyki tego typu. Czy do niego wrócę? Nie wiem. Aczkolwiek uważam że to naprawdę przyzwoity płyn micelarny.


Mam w planach wypróbować gdy skończy mi się mleczko do demakijażu również tej samej marki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))
Nie miałam nic z Nivea chyba, ja cały czas się trzymam micela z Garniera :P
OdpowiedzUsuńJa jakiś czas temu kupiłam ich dwufazowy płyn do demakijażu oczu i jestem zachwycona, chociaż czytałam, że w Polsce ma inny skład i już nie jest taki dobry :/ Tego płynu nie znam, ale widziałam u kilku dziewczyn, które dostały go do testów. Byłam ciekawa jak wypadnie :)
OdpowiedzUsuńU mnie się całkiem dobrze sprawdził, jednak ubywa w szybkim tempie.
OdpowiedzUsuńNie miałam go, ale też chwytam zazwyczaj za duże 400 ml butle miceli ;) Polecam różowy z Bielendy, jeśli masz suchą cerę :)
OdpowiedzUsuńPo produkty Nivea już dawno nie sięgałam. Obecnie mam jeszcze płyn Garniera i Mixe. Po ich zużyciu w planach mam Sylveco ;-)
OdpowiedzUsuńmam do cery suchej i jestem zadowolona z jego działania, ładnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, a do tego nie zostawia ściągniętej twarzy :)
OdpowiedzUsuńzaczarowana-oczarowana.pl
Fajnie, że się dobrze spisał! O micelach Nivea czytałam różne opinie, więc najlepiej wypróbować, aby móc sobie wyrobić opinię. Ja zawsze lubiłam produkty tej marki, więc z pewnością płyn ten by mi się spodobał :-)
OdpowiedzUsuńNiestety, ale produkt jest różnie opiniowany..
OdpowiedzUsuńnie miałam nigdy żadnego micela z nivea, może ten będzie pierwszym, na który się skuszę :)
OdpowiedzUsuńjestem wierna Garnierowi na razie :)
OdpowiedzUsuńZ tej firmy nie miałam jeszcze żadnego płynu micelarnego. Zresztą najpierw muszę zużyć to co mi zalega w szafie :D
OdpowiedzUsuńNivea po razy kolejny okazuje się dobrą firmą. Dwufazówka jest ostatnio mega popularna, wszyscy ją zachwalają a teraz ten gagatek. Jestem w połowie płynu z Garnkera, ale gdy go skończę chętnie spróbuję tych z Nivea :)
OdpowiedzUsuńNiestety Garnier rządzi 😊
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że nie podrażnia oczu ...
OdpowiedzUsuńkusi mnie ta skuteczność
OdpowiedzUsuńjakoś nie jestem przekonana do produktów Nivei, w ogóle mnie nie kuszą :(
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię płyn micelarny z Mixa
OdpowiedzUsuń