Jestem szczerze zdziwiona, że nie pisałam jeszcze o tym produkcie na blogu. Oliwka ta towarzyszy mi od dawien dawna, zużywam butlę za butlą i nie planuję tego zmieniać :)
Oliwka Babydream jest dla mnie klasyką gatunku. Po raz pierwszy sięgnęłam po nią gdy poszukiwałam czegoś bez parafiny w składzie i w rozsądnej cenie. 250 mililitrów w cenie regularnej kosztuje niespełna 7 zł co przy jej składzie, wydajności i działaniu jest ceną zadziwiająco niską.
Mam wrażenie, że większą popularność na blogach zdobyła wersja fur mama (w biało-fioletowym opakowaniu) jednak u mnie została zdyskwalifikowana bo zużyciu jednej butelki - bo o ile zapach oliwki dzieciaczkowej jest przyjemny i neutralny tak ta dla kobiet w ciąży mnie swoim zapachem męczyła strasznie.
Oliwka ta ma u mnie dwa podstawowe zastosowania:
* stosuje ją po porannym prysznicu - nie wiem po co ktoś wymyślił balsamy do spłukiwania (o beznadziejnych składach) skoro kwestię szybkiego nawilżenia załatwić można właśnie oliwką. Nakładam ją na w niewielkiej ilości na mokrą skórę, potem osuszam ręcznikiem i na cały dzień mam zapewniony komfort gładkiej i nawilżonej skóry. Oliwka nie podrażnia więc śmiało aplikuję ją bezpośrednio po depilacji.
* do olejowania włosów - ten olejek jest dla mnie podstawą jeśli mowa o pielęgnacji olejami. Przed nim testowałam różne oleje (z pestek winogron, oliwę z oliwek, z pestek malin, z pachnotki, kokosowy, arganowy czy konopny) i okazało się, że ta niepozorna oliwka sprawuje się na włosach równie dobrze co argan i olej konopny (pozostałe mnie nie zachwyciły). Rezultatem są przyjemnie dociążone, wygładzone, błyszczące i dobrze układające się włosy. Dodatkowo ze względu na swoją dosyć lekką konsystencję łatwo domyć włosy po olejowaniu. Nie nakładam jej jednak na skórę głowy bo mam wrażenie nieprzyjemnego obciążenia.
Zdarzało mi się nią również olejować paznokcie jednak tutaj na temat tej konkretnej mieszanki olei nie chcę się jakoś konkretnie wypowiadać ponieważ nie używałam jej regularnie przez dłuższy okres czasu a zamiennie z innymi olejkami.
O ile to możliwe i jeszcze jej nie miałyście polecam z całego serca :-)
Używałam jej kiedyś właśnie do olejowania włosów (moje pierwsze i ostatnie podejście) i z tego co pamiętam to byłam zadowolona! No dobra.. niewiele pamiętam :P. Ale na pewno kupię ją niedługo i przez Ciebie znów nabrałam ochoty na olejowanie, choć leń ze mnie straszny :)
OdpowiedzUsuńJa olejuje włosy na 30 minut przed myciem ;) Kiedyś bawiłam się w parogodzinne trzymanie oleju na włosach ale robiłam to rzadziej więc i skuteczność była mniejsza :-)
UsuńDobra metoda, chyba sama do tego wrócę :). Ja kiedy olejowałam włosy, pozostawiałam oliwkę na noc i rano wiadomo, nie zawsze był czas na zmycie jej.. dlatego przestałam ;)
UsuńMam ja w swoim zapasie czeka tylko na użycie :)
OdpowiedzUsuńJa lubię z tej marki szampon.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Emm
Ja niestety nie, za bardzo plącze mi włosy :<
UsuńMi tak samo, nie dość że moje włosy strasznie się plączą to ten szampon dodatkowo je motał. Ból przy rozczesywaniu nie do opisania!
UsuńLubię go nakładać na swoje włosy razem z olejem kokosowym i rycynowym :-D Świetny efekt daje na włosach taka maseczka :-)
OdpowiedzUsuńMoje włosy niestety kokosa nie lubią :<
UsuńMiałam ją kiedys i byłam w miarę zadowolona, uzywalam na ciało.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji jej używać. Też leń ze mnie, w dodatku nie przepadam za oliwkami ale do demakijażu albo kąpieli może by mi się przydała ;) Kiedyś spróbuję :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńNie miałam :) ale spróbuję :)
OdpowiedzUsuńPosiadam właśnie tą fur mama, ale pewnie po skończeniu zaopatrzę się w tą, skoro tak kusisz. ;)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńŚrednio mi się sprawdziła do olejowania :(
OdpowiedzUsuńJednak nie każde włosy lubią to samo :)
UsuńMuszę kupić do olejowania włosów :) Mam nadzieję, że je tylko dociąży, a nie obciąży :) Dziękuję za polecenie jej :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się sprawdzi :) A jeśli nie spokojnie zużyjesz sobie ją do ciała :D
UsuńWyjątkowo nie polubiłam kosmetyków do pielęgnacji dzieci, Zarówno szampony, jak i oliwki mi nie służą :)
OdpowiedzUsuńU mnie się sprawdzają, jednak z wyjątkami :)
UsuńNie miałam, więc skoro polecasz to wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńNie mam jeszcze dzieci :)
OdpowiedzUsuńA do czego Ci dzieci potrzebne? Też nie mam :D
UsuńMam ją w swoich zapasach i jak na razie wlewałam jedynie do kąpieli, również dobrze się sprawdzała. Oliwki zazwyczaj stosuję na zimę, więc ona się też doczeka :D.
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za kąpieli z dodatkiem oliwki ;)
UsuńŚwietny skład! Nada się do pielęgnacji włosów, paznokci i ciała :)
OdpowiedzUsuńTo fakt, skład jest na prawdę dobry :-)
UsuńMiałam ją raz. Kiedy mi się skończyła zakupiłam olwikę Babydream fur mama i tak mi się spodobała, że kupuję ją nałogowo, a o tej dla dzieciaczków kompletnie zapomniałam. Zakupię sobie ją przy najbliższej okazji i wypróbuję i na włosach i na ciele :)
OdpowiedzUsuńU mnie fur mama odpada ze względu na zapach ;)
UsuńTo oliwka, ktorej obecnie uzywam do olejowania, jestem bardzo zadowolona ;)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńUżywałam do tej pory szamponu tej marki, plątał włosy, ale oczyszczał bardzo dobrze włosy:)
OdpowiedzUsuńU mnie zupełnie się nie sprawdzał właśnie przez plątanie. Znam lepsze łagodne oczyszczacze ;)
UsuńMam ją i używam i na włosy i do ciała i do twarzy, ale chyba nie jestem do końca z niej zadowolona. Denerwuje mnie też to upaćkane opakowanie. Jak ją skończę wypróbuję jeszcze raz BDFM i wtedy zobaczę, która jest lepsza.
OdpowiedzUsuńMi ta membrana w środku zapobiega wylewaniu/ciapaniu* :D
UsuńMiałam ją i byłam bardzo zadowolona :D Pewnie niedługo znowu do niej wrócę :P
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńMam ale jeszcze nigdy nie używałam :)
OdpowiedzUsuńLubię tę oliwkę,stosowałam ją też na włosy,ale lepiej spisywała się wersja dla mamy :)
OdpowiedzUsuńWersja dla mam zbiera lepsze opinie ale mnie do kolejnego zakupu skutecznie zniechęca jej zapach ;)
UsuńJa bardzo lubię oliwkę Bd, ale w wersji dla mam :) Na mojej skórze sprawdza się idealnie :)
OdpowiedzUsuńZnam tylko wersję ciążową, z tą jeszcze nie miałam do czynienia. Też uwielbiam nakładać olejki na mokre ciało :)
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to się stało-ale nigdy jej nie miałam...Przy najbliższej wizycie w rossmanie muszę ją nabyć!:)
OdpowiedzUsuńSkuś się, skuś :D To tak uniwersalny produkt, że nawet jeśli nie przypadnie ci go gustu to i tak się nie zmarnuje :)
UsuńLubię ją i właśnie najczęściej stosuję po prysznicu na mokre ciało :)
OdpowiedzUsuń:-)
Usuńużywam do włosów i do demakijażu
OdpowiedzUsuńA do demakijażu tuszu wodoodpornego też mi się przydał ;)
Usuńnie miałam jeszcze tej oliwki ale z chęcią bym ją wypróbowała, szczególnie z myślą o włosach ;)
OdpowiedzUsuńTo u mnie występuje zjawisko odwrotne: oliwka dla mam pachnie pięknie, a tej dla dzieci nie mogę znieść właśnie ze względu na zapach. Podobnie zresztą, jak całej niebieskiej serii, te mazidła po prostu cuchną :D Działanie ok, ale co z tego ;p
OdpowiedzUsuńBrrr mnie od tej fur mama wręcz mdli... Ale ostatnio mój węch szaleje i sporo zapachów w kosmetykach i przeszkadza...
Usuńbardzo ją lubię :D
OdpowiedzUsuńPrzyjemny wielofunkcyjny produkt :)
OdpowiedzUsuńNajbardziej kusi mnie wypróbować ją do olejowania włosów ;)
Nawet jeśli by się do twoich włosów nie sprawdziła można ją zużyć na tyle sposobów, że polecam spróbować :)
UsuńZa bardzo chyba kuszą mnie różno zapachowe balsamy/masła/kremy do ciała. Nie wątpię że oliwka świetnie nawilża, ale po prostu to nie mój typ, ja muszę mieć jeszcze zachętę zapachową i wizualną :D
OdpowiedzUsuńNatomiast co do olejowania włosów to już prędzej :)
Ale ja Cię doskonale rozumiem :D Oszalałabym używając tylko oliwki dlatego wieczorami sięgam po balsamy :D
UsuńHm, jakoś mnie nie ciągnie do niej, chociaż czytała pozytywne opinie. Podobnie jak Joko - lubie pachnące, kolorowe balsamy przyciągające uwagę :D
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o skłąd, to jest to jedna z lepszych oliwek :) Bardziej naturalna jest jedynie HIPP :P
OdpowiedzUsuńNie używałam jej ale słyszałam, że jest dużo lepsza od tej z Johnson & Johnson więc jak moja mama wykończy J&J i będzie chciała kolejną to kupię jej tą i będę podbierać :)
OdpowiedzUsuńDobry plan :D Ja z J&J miałam żelową i była parafinową porażką...
Usuńmam zamiar ją wkoncu wyprobować :)
OdpowiedzUsuńMuszę ją kupić i wypróbować do włosów :)
OdpowiedzUsuńCałą seria dziecięca jest super! Mają fajne składy i nie podrażniają skóry, a to niesamowicie ważne!
OdpowiedzUsuńkupię ją jak tylko zużyję jej siostrę czyli wersję dla matek, uwielbiam olejować nią włosy :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam oliwki dziecięce :)
OdpowiedzUsuńCiekawe jak sprawdzi się na moje rozstępy i włosy :)
OdpowiedzUsuń