Dziś o szamponie, który zawiódł mnie na całej linii.
Dlaczego uważam ten produkt za bubel?
Ten 'szampon' ma konsystencję wody i żenującą wydajność. Żeby 'umyć' włosy potrzeba go dużo, za dużo. Plącze włosy. Chociaż to mało powiedziane. Kołtuni je na tyle, że bez maski, odżywki bez spłukania i jakieś porcji silikonów nie mam co marzyć o ich rozczesaniu. I co najgorsze - nie oczyszcza skóry głowy. Nie wiem jakim cudem bo zaraz po wodzie zawiera detergent. Ale po 'umyciu' głowy mam ochotę ją umyć raz jeszcze. Przesusza włosy, sprawia, że stają się tępe w dotyku, nieprzyjemne. Użyłam go 3 razy i nie planuję nigdy więcej.
Miałam też jego pokrzywowego brata i chociaż tyłka nie urwał to chociaż mył. A to to jest jedna wielka porażka.
Kosztował 2 zł (Auchan) ale chytry dwa razy traci. Nie polecam.
Zastanawiam się jak go zużyć (bo nie lubię wyrzucać kosmetyków) i żadna alternatywa nie przychodzi mi do głowy. Większość szamponów zużywam do mycia pędzli ale autentycznie o pędzle się boję :D
to grubo XD swoją drogą szampon za 2 złote? nie widziałam jeszcze takich ;)
OdpowiedzUsuńSzukałam najzwyklejszego rypacza więc tutaj bez sensu przepłacać ;) Ale następnym razem 'szarpnę' się na Barwę ;))))
UsuńMoże spróbuj do depilacji nóg? :D. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Szkoda. Znam kilka dobrych szamponów w niskiej cenie. Ten najwyraźniej nie nadaje się do włosów.
OdpowiedzUsuńDo moich (i mojej mamy - która ma na jego temat podobne zdanie) i owszem :D
UsuńO, a ja go kiedyś bardzo lubiłam, więc jestem zdziwiona, że aż tak Cię zawiódł - ale ostatni raz używałam go 2 lata temu, więc możliwe, że coś się w nim zmieniło, np w składzie.
OdpowiedzUsuńByć może. Albo po prostu moja skóra głowy/włosy go nie polubiły :)
UsuńTen szampon to jakaś porażka i to gruba. Pomyłka producenta wgl. Strach użyć tej tragedii do czegokolwiek innego nawet niż włosy.
OdpowiedzUsuńNoooo :D
UsuńSzkoda, że bubelek.
OdpowiedzUsuńNa błędach się człowiek uczy ;))
UsuńMoże będzie dobry jako mydło do rąk?
OdpowiedzUsuńAle bubel... też polecałabym go zużyć, jako mydło do rąk ;)
UsuńMydło o aromacie czarnej rzepy do mnie nie przemawia :<
UsuńChyba będę nim myć wannę :D
Czarna rzepa rzeczywiście może być mało przyjemna na dłoniach - oby się sprawdził do mycia wanny.
UsuńJa miałam szampon z czarnej rzepy, ale z innej firmy...najgorszy nie był...choć faktycznie- włosy plątał.
OdpowiedzUsuńUżywałam rzepy wielu producentów i one mają to do siebie że mocno oczyszczają i plączą. Ale nie aż tak...
UsuńMożna myć nim podłogi :D szkoda, że zupełnie nie zdał egzaminu. Ja często mam problem z szamponami, po większości sędzi mnie głowa i łuszczy się skóra. Znaleźć odpowiedni nie jest łatwo ;)
OdpowiedzUsuńMoja skóra głowy miewa okresy gdy protestuje ale ostatnio jest z nią całkiem nieźle :) Na szczęście! ;))
UsuńJeszcze nie spotkałam się z takim tanim szamponem który by nie plątał włosów .
OdpowiedzUsuńMi włosy plącze każdy szampon (ot, taka ich specyfika) ale bez przesady...
UsuńPorażka taki szampon, po co w ogóle coś takiego produkować, co nie sprawdziło by się nawet do mycia pędzli? Będę unikać... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDobra decyzja ;))
UsuńJa sobie kupiłam brzozowy ale jeszcze go nie używałam
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że sprawdzi się lepiej :)
UsuńSzkoda, że bubel. Również mam zamiar skusić się na Barwę :)
OdpowiedzUsuńnie znam go, ale jak bubelek to nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńZawsze możesz myć nim okna lub podłogi, im nie powinno zaszkodzić ;)
OdpowiedzUsuńCzytając opis skojarzył mi się z szamponem z Isany tym różowym, który też cuda wyczyniał z moimi włosami...
OdpowiedzUsuńZ Isany używałam tylko szampon nawilżający i był mocno przeciętny ;)
UsuńO masakra! Będe się trzymać z daleka:)
OdpowiedzUsuńTeż go kiedyś miałam i nie wspominam dobrze - kołtunił masakrycznie :/ możesz nim myć toaletę np. :D
OdpowiedzUsuńJa też byłam z niego mega niezadowolona -rzeczywiście beznadziejnie oczyszcza i dużo go schodzi!
OdpowiedzUsuńEh, czyli nie tylko dla mnie jest porażką :/
UsuńPo komentarzach widzę, że jest strasznym bublem :((( Bywa
OdpowiedzUsuńNo niestety ;))
UsuńNie lubię tego typu szamponów i nigdy nie kupię.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSzkoda , że się nie sprawdził :-(
OdpowiedzUsuńHeh, ogólnie tą Malwę krytykują bardzo także za nieskuteczną zupełnie wodę brzozową. Szampon na półce sklepowej wygląda na fajny i tani szampon do oczyszczania. Dobrze wiedzieć,że to bubel.
OdpowiedzUsuńNiechże zostaną przy swojej masce i już nie poszerzają oferty ;)))
UsuńHahah, zgadza się :P
UsuńPrzez to ja za takimi produktami się nawet nie rozglądam ;)
OdpowiedzUsuńJa lubię od czasu do czasu sięgnąć po ziołowy, dobrze oczyszczający szampon. Ale to nie to ;)
UsuńSzampon ten stosowała moja mama, która ma mega tendencję do przetłuszczania włosów, ale nic z nimi porządnego nie zrobił. no i zapach był tragiczny.
OdpowiedzUsuńRównie tanie są szampony Barwy, które można kupić w Auchan, a spisują się lepiej.
Barwę znam i używam od lat :) Coś mnie podkusiło i no...
Usuńdobrze wiedzieć że to taki szic.
OdpowiedzUsuńTak wodnisty szampon to porażka, nie znamy kompletnie i nie chcemy:)
OdpowiedzUsuńTen szampon to kompletna pomyłka :-/
OdpowiedzUsuńDokładnie :<
UsuńOj bardzo kiepski... niestety też nie wiem jak można go inaczej zużyć
OdpowiedzUsuńkonsystencja"wody"cos o tym wiem-raz miałam taki szampon i aby umyć włosy musiałam pół butelki zaaplikować :D porażka
OdpowiedzUsuńŁoo matko :(. Unikać, zapomnieć.
OdpowiedzUsuńDobry pomysł :D
UsuńOj matko, masakra. Może użyj do prania skarpetek albo kołnierzyków koszul .Przy takich " właściwościach" kwota 2 zł wydaje się za duża. Ciekawa jestem czy ktoś z kupców testuje produkty jakie znajdują się na półkach Auchan?
OdpowiedzUsuńZaczynam wątpić. Za 2 zł miałabym już jakąś dobrą czekoladę więc strata nieodżałowana :D
Usuńszkoda, że to kompletny bubel ...
OdpowiedzUsuńja bublami myję wannę:D
OdpowiedzUsuńTo chyba najlepszy pomysł ;))
UsuńSzkoda że się nie sprawdził :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził ;/
OdpowiedzUsuńmoże do mycia podłogi chociaż się nada ??:D innego pomysłu na jego zużycie nie mam :D
OdpowiedzUsuńNo.. i ta urocza nuta czarnej rzepy buhehe :D
UsuńJuż chciałam mówić, żebyś umyła nimi pędzle, ale widzę, że jest tragicznie :)
OdpowiedzUsuńSzkoda pędzli ;)
UsuńSzkoda , że się nie sprawdził :D
OdpowiedzUsuńJa mu podziękuję :(
OdpowiedzUsuńJuż sobie wyobrażam te splątane włosy, porażka ;P
OdpowiedzUsuńNo.. Jeden wielki kołtun ;)
Usuńheheh zazwyczaj te taniochy się nie sprawdzają;D
OdpowiedzUsuńJA tam kosmetyki tanie lubię ale wśród perełek i takie coś się zdarza ;)))
UsuńCzasem się wydaje, że taki prosty, zwykły produkt będzie właśnie doskonały w swojej prostocie, ale widzę że w tym przypadku zawód na całej linii, strach takie coś użyć...
OdpowiedzUsuńJestem zdzwiona, że można zepsuć taki zwykły szampon ;P
UsuńJej aż strach pomyślec, na co można natrafić , fuj fuj ;)
OdpowiedzUsuńZużyj do mycia podłóg, prania ścierek. Zawsze można przetrzeć balkon itp. :)
OdpowiedzUsuńO rany o rany, ale śmiesznie, nieoczyszczający szampon, kto mu dał taką nazwę :D
OdpowiedzUsuńKto to w ogóle nazwał szamponem ;)))
UsuńUzywalam go kiedys...
OdpowiedzUsuńpotwierdzam , bubel robił mi z włosów siano suche jak wiór ☺
OdpowiedzUsuńUf, zawsze czuję pocieszenie gdy jakiś produkt zbiera podobne opinie wśród innych ;)
UsuńMiałam to samo...
OdpowiedzUsuńzapraszam drugie życiee mojego bloga♥
http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/
Nie lubię produktów o przeraźliwie rzadkich konsystencjach. Potem okazuje się, że zużywam go po 3 - 4 zastosowaniach -_-'
OdpowiedzUsuńA tego szamponu nie miałam. I dobrze :)
Bardzo dobrze ;)))
UsuńTakich "super" produktów, jeśli mi się trafią, używam do prania np. kuchennych, czy do podłogi ;)
OdpowiedzUsuńKoszmarek ;-)
OdpowiedzUsuńJa bym nie zaryzykowała takiego szamponu.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTeraz próbuje unikać szampony z sls.
OdpowiedzUsuńJa lubię czasem takich użyć ale no... ten jest ewidentnie złym zakupem ;))
UsuńDziękuję za tą opinię. Lubię Twój blog, dużo ludzi tutaj przychodzi, jesteś obiektywna i szczera. A tego szamponu na pewno nie kupię.
OdpowiedzUsuńWitaj,
OdpowiedzUsuńosobiście kochałam szampon aloesowy z tej serii. Jedyny po którym nie swędziała mnie głowa i w dodatku za śmieszne pieniądze.
Pokrzywa jest pod tym względem niezła, natomiast po wypróbowaniu rzepy okazało się, że on jest łagodniejszy dla mojej skóry głowy i dziś zrobiłam jego zapasy mając nadzieję, że będzie godnym zastępcą aloesowego:).
Piszę ten komentarz, aby pokazać, że nie zawsze warto sugerować się opinią jednej osoby i w przypadku wrażliwej skóry głowy (ale tolerującej SLS) polecam wypróbować ten szampon, ewentualnie inne z tej firmy.
Pozdrawiam
Beata
PS. Po szamponach ziołowych generalnie wskazana jest odżywka i uważam, że należy się z tym liczyć. Barwa u mnie niestety powodowała swędzenie:(.
Jak najbardziej popieram stanowisko nie sugerowania się pojedynczą recenzją bo każdy ma inne wymagania/ skórę/ włosy i moje buble mogą się okazać dla kogoś hitem (i na odwrót). :)
Usuńuwielbiam ten szampon!!!! na zapas kupiłam 12 butelek, bo zauważyłam, że wycofali go z rossmana. To jedyny szampon który nie powoduje łupieżu u mnie i mojego męża. Myjemy nim włosy codziennie od dwóch lat, czasem rzucając się na jakieś inne cudo i wtedy zonk! - łupież, wypadanie, swędzenie. Co do plątania, to nie ma znaczenia, bo zawsze nakładam odżywkę. Skład ma prosty i fajny.
OdpowiedzUsuńDużo negatywnych komentarzy na temat nieprzetestowanego przez większość produktu, a szkoda.
pozdrawiam
Moje włosy mają tendencję do kołtutnienia się i o ile lekkie splątanie jest dla mnie normą tak to co zrobiło to oto cudo było dla mnie nie do przejścia ;)
UsuńCieszę się, że szampon jest dobry dla Was jednak u mnie okazał się być porażką ;)