BYŁO - JEST projekt denko #5 listopad 2016

by - listopada 27, 2016

Nie spodziewałam się, że kolejny projekt denko pojawi się tak szybko. W ostatnich tygodniach mam jakąś kumulację w zużywaniu kosmetyków. Praktycznie codziennie zostaję z jakimś nowym, pustym opakowaniem w ręku. Przyczyna jest raczej prosta - jak się otwiera (i używa) wszystko na raz nadchodzi moment, gdy to 'wszystko' musi się skończyć ;)


Było: ISANA WODA BRZOZOWA 
Zaczniemy od małego oszustwa. Ostatnia porcja tejże wcierki wylądowała w opakowaniu zastępczym (bo z tej wielkiej butli używać jej się nie da) a w tej zawitały pustki. To dobry produkt. Używany systematycznie spowodował u mnie wzorowy wysyp baby hair. Stosowałam ją średnio co drugi dzień (jak mi się przypominało znaczy) obficie zlewając nią skalp na pół godziny, godzinę przed myciem. Początkowo używałam ją po umyciu głowy jednak miałam wrażenie, że włosy odrobinę szybciej tracą świeżość w ciągu dnia. Wielka, pół litrowa butla kosztowała mnie na promocji jakieś 4 zł i uważam, że były to pieniądze zainwestowane świetnie. W czasie używania zrobiłam sobie od niej dwie dłuższe przerwy na 'odpoczynek'. Myślę, że kiedyś pojawi się u mnie znowu.
Jest: VIANEK NORMALIZUJĄCY TONIK WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY


Było: FITO NIEBIESKA GLINKA KOSMETYCZNA
Nie lubię używać 'czystych' glinek do pielęgnacji twarzy. Bo mi się nie chce. Używam je za to z powodzeniem do skóry głowy. Przy w miarę systematycznym stosowaniu (staram się nałożyć ją przynajmniej raz na dwa tygodnie) skóra jest w zdecydowanie lepszej formie. Nie pojawiają się na niej dziwne zmiany (które niegdyś mi się zdarzały), nie mam problemu z nadmiernym przetłuszczaniem, ba, mam wrażenie, że włosy są przyjemnie odbite od skóry głowy. Nie widzę większej różnicy pomiędzy rodzajami konkretnych glinek tym bardziej pomiędzy producentami jeśli mowa o używanie ich w ten sposób więc podejrzewam, że ze względu na niską cenę, jeszcze u mnie zagości.
Jest: COSMOSPA RÓŻOWA GLINKA KOSMETYCZNA


Było: TAFT ULTIMATE LAKIER DO WŁOSÓW (6)
Gdy wykończyłam parę miesięcy temu czarnego Tafta (5), zarzekałam się, że w stronę tejże firmy patrzeć nie będę. Był okropny. Wybitnie nie utrwalał do tego sprawiał, że po użyciu włosy nadawały się do mycia 'na już'. Ale promocja w Biedronce zrobiła swoje, kupiłam ich nowość. Jakie to było miłe zaskoczenie! Lakier świetnie radził sobie z moim wysypem baby hair sterczących w każdą możliwą stronę jednocześnie nie pozostawiał na włosach nieprzyjemnej warstwy. No i bez problemu się wyczesywał. Będziemy do siebie wracać.
Jest: TAFT FULLNESS LAKIER DO WŁOSÓW (4)


Żel tak bardzo przeciętny, że zdążyłam go znielubić na amen. Niby miał całkiem fajny skład, niby mył, niby nie czynił spustoszenia na mojej skórze ale zdecydowanie niczym mnie nie zachwycił. Dodatkowo dobił mnie swoim wątpliwym aromatem, który pod koniec opakowania drażnił mnie już na tyle mocno, że wyprałam w nim pędzle i wrzuciłam go do torby z myślą 'nigdy więcej'.
Jest: TOŁPA DERMO ATOPIC LIPIDOWA EMULSJA DO MYCIA TWARZY I CIAŁA
Jest: SYLVECO TYMIANKOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY


Przyznaję się bez bicia - gdybym miała go używać wyłączenie do twarzy w denku pojawił by się pewnie za pół roku. Blisko połowę opakowania zużyłam (z marnym skutkiem) do ciała. Coś nie zagrało bo i ile same drobinki były fajne, duże i przyjemnie twarde tak nie dość, że było ich zbyt mało to jeszcze ich działanie łagodziła baza w postaci dziwnego, gęstego kremu.  Nie sprawdził się u mnie wcale, powrotu nie będzie.
Jest: PERFECTA PEELING ENZYMATYCZNY
Jest: ZIAJA SOPOT SPA PEELING GOMMAGE
Jest: DR.KONOPKA'S PEELING ROZGRZEWAJĄCY


Było: BEAUTY FORMULAS OCZYSZCZAJĄCA MASKA GLINKOWA Z AKTYWNYM WĘGLEM
Tu dla urozmaicenia nie było źle. Aż tak źle. Jeśli mowa o działaniu oczyszczającym była to zwykła, przeciętna maska, która lekko oczyszczała i przyjemnie matowiła skórę. Nie sięgnę jednak po nią ponownie bo dla mnie miała jedną sporą wadę - przez zawartość alkoholu (jak podejrzewam) powodowała pieczenie. Znam tyle przyjemnych masek, które takich atrakcji mi nie fundują (a i działają lepiej), że powrót nie ma najmniejszego sensu.
Jest: BANIA AGAFII MASKA DZIEGCIOWA
Jest: DR.KONOPKA'S MASKA CHŁODZĄCA OCZYSZCZAJĄCA


Było: L'OREAL OLEJKOWY RYTUAŁ OLEJEK DO TWARZY PRZYWRACAJĄCY RÓWNOWAGĘ
Jak to pachniało *-* Był ze mną od dłuższego czasu (pojawił się w pudełku Joybox w ramach współpracy z L'Oreal) i dzięki swojemu bezsprzecznie cudnemu zapachowi fundował mi aromaterapię. Stosowałam go różnie. Najczęściej do wieczornej pielęgnacji szyi i dekoltu. Sporadycznie na całą twarz (moja skóra nie lubi olei w nadmiarze), czasami do mieszania z podkładami lub pod nie. Miał niesamowicie lekką, satynową konsystencję. A efekty pielęgnacyjne jakie fundował mojej skórze były całkiem przyzwoite. Może do niego wrócę.
Było: TOŁPA DERMO ATOPIC LIPIDOWY KREM REGENERUJĄCY
W mojej recenzji bardzo go chwaliłam i zdania w tym temacie nie zmieniam. To świetny bogaty krem odżywczy, który doprowadził do normalności moją skórę w czasie sporego kryzysu. Żałuję, że się skończy i planuję do niego powrót.
Jest (krem na noc): PHARMACERIS N KREM Z WITAMINĄ K USZCZELNIAJĄCY NACZYNKA


Było: YVES ROCHER ANTI AGE GLOBAL KREM POD OCZY
Najlepszy krem pod oczy jaki do tej pory używałam. Bogaty ale nie tłusty, pięknie nawilżający i odżywiający skórę pod oczami. Idealny do nałożenie grubszą warstwą na noc jak i cienką pod makijaż. Jak przytrafi się w jakiejś korzystnej promocji sięgnę po niego bez wahania.
Jest: VIANEK ODŻYWCZY KREM POD OCZY


Było: RIVAL DE LOOP KONCENTRAT DO TWARZY
Takie dziwadło w postaci dwóch ampułek do użytku dzień/noc. Pieniło się to jak szalone, kleiło się na skórze okrutnie (w strefie T wchłonęło się w pół godziny policzki lepiły mi się do dłoni kolejne trzy). Działać niby działało - miałam całkiem fajną w dotyku, gładką i napiętą skórę ale mimo to powrotu nie będzie.
Było: RIVAL DE LOOP MASECZKA NAPRAWCZA
Miłość. Od mniej więcej trzeciego użycia (początkowo mnie piekła ;)). Pięknie nawilża, odżywia i regeneruje skórę. A ze skórą problemy mam spore. I myślę tu o nadmiernym odwadnianiu i koszmarnej nadwrażliwości. To nie pierwsza moja zużyta maska i na pewno nie ostatnia. Jak mi ją Rossmann wycofa to się zapłaczę.


Było: FACELLE INTIM ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ
To nie jest zły produkt. Ma fajny, delikatny skład i krzywdy nie robi ale.. strasznie wkurzała mnie jego formuła. Chyba nigdy nie miałam aż tak śliskiego myjadła. Dodatkowo nie wiem jakim cudem producent nie wpadł na pomysł wyposażenia butli w pompkę - dzięki czemu pewnie nie zużyłabym go w tak zastraszająco szybkim tempie. Powrotu nie planuję bo egzemplarz obok zachwycił mnie składem, konsystencją, działaniem i pompką.
Jest: VENUS OCHRONNY ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ


Mimo początkowych problemów w dogadaniem się koniec końców uważam, że to całkiem przyjemny produkt. Lekka formuła pozostawiająca na skórze przyjemy, lekko olejowy (albo silikonowy,  jak kto woli) film świetnie sprawdziła mi się przy obecnej chłodnej aurze. Szalenie podobał mi się jego zapach i opakowanie z pompką. Raczej do niego nie wrócę ale kto wie, na prawdę nie był zły.
Aaaale to było niewydajne! Idealny produkt dla osób które używają balsamu raz na miesiąc i nie zdążają z terminem ważności PAO - tu zdążą - 12 miesięcy przy 10!!! aplikacjach to opcja całkiem spoko. Tyle z żartów. Nie wiem jakim cudem balsam o pojemności wyszedł mi po dziesięciu użyciach i chyba nie chcę wiedzieć. Działanie? Co najmniej dobre, wręcz wyróżniające się na tle drogeryjnych balsamów ale raczej powrotu nie będzie z wiadomych przyczyn.
Jest: OILLAN ACTIVE BIOAKTYWNY BALSAM KOJĄCO-OCHRONNY


Było: PROKUDENT NIĆ DENTYSTYCZNA WYBIELAJĄCA
Najlepsza nić na rynku. Woskowana, niby gruba ale pięknie włazi we szczeliny wszelakie dodatkowo ma cudowny smak (?) mięty z wanilią (?). Uwielbiam i każda próba zdrady (patrz obok) kończy się wrażeniem 'po co ja to kupiłam'. Bo była dwa razy dłuższa za tą samą cenę. Ale do pięt jej nie dorasta.
Było: PROKUDENT NIĆ DENTYSTYCZNA WOSKOWANA


Było: ELMEX PASTA DO ZĘBÓW Z AMINOFLUORKIEM
Nie potrafię się bez Elmexa obyć i nie pamiętam już kiedy tejże pasty w użyciu nie miałam. Myje, dba o zęby jednak ma jeden minus - smak. Z tego względu gdy wychodzę na pół dnia z domu i zależy mi na świeżości w paszczy stosuję coś miętowego. Ale po za tym Elmex obowiązkowo.
Jest: ELMEX PASTA DO ZĘBÓW Z AMINOFLUORKIEM
Jest: SENSODYNE PASTA DO ZĘBÓW EXTRA FRESH


Było: GREEN PHARMACY MYDŁO DO RĄK
Czy kogoś jego obecność w denku jeszcze dziwi? Uwielbiam. Myje, nie kaleczy mi mocno problematycznych dłoni i ładnie pachnie. 
Było: CIEN MYDŁO PEELINGUJĄCE
Kupione z braku laku z Lidlu miło mnie zaskoczyło. Było łagodne dla dłoni a delikatne ziarnka maku może i nie peelingowały ale przyjemnie miziały skórę. 
Jest: VIS PLANTIS MYDŁO SALICYLOWE




Ponarzekałam, pochwaliłam, do zobaczenia przy kolejnym denku ;))

You May Also Like

48 komentarze

  1. Ciekawi mnie ten peeling i maska Konopka. Ostatnio miałam je nawet w koszyku na Lawendowej szafie, ale ostatecznie kupiłam co innego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maska Charcoal dla mnie tragedia, za to żel ziaji jest moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tu tego :) Przejrzałam jednak wszystko skrupulatnie i co? Nie znam żadnego z tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale spore denko ;) Jak używasz glinek na skórę głowy? Rozrabiasz tak jak na twarz i po prostu wmasowujesz? Nigdy tego nie robiłam, a może by się przydało, bo często mam między włosami jakieś zmiany skórne. Ciekawią mnie te produkty Dr. Konopka's, przed chwilą oglądałam produkty, które z chęcią zamówię w DDD i widziałam, że ta firma ma spory asortyment. Masz coś do polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Tylko do glinki dodaj więcej wody niż w przypadku maseczki na twarz bo włosy utrudniają aplikację ;)) Im rzadsza tym lepiej. Ja ją nakładam między pierwszym a drugim myciem, zostawiam na jakieś 10 minut.
      Konopki (:D) to u mnie nowość, nie znam nic więcej z ich oferty :< Ale chyba poznam bo i peeling i maska zapowiadają się fajnie.

      Usuń
  5. Z rosyjskich kosmetyków miałam kiedyś mydło dziegciowe i jego zapach był dla mnie tak odpychający, że zrezygnowałam z niego po dwóch dniach stosowania... czy w tej maseczce dziegieć jest również tak bardzo wyczuwalny? :)
    Obserwuję!
    http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest specyficzny ale mnie nie odrzuca (a nos na zapachy mam wrażliwy) ;))

      Usuń
  6. Mam tą wcierkę Vianek ale jeszcze nie używałam. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowała mnie maska Dr. Konopka's :) Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi.
    Mam wodę brzozową Isana, ale u mnie ona stoi i stoi - nie mam pojęcia kiedy ją zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Daj znać jak Ci się sprawdzi różowa glinka, bo mam zamiar się w nią zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w użyciu :) Jest delikatna, lubimy się :D

      Usuń
  9. Świetne denko! I bardzo podoba mi się, że pokazujesz nastepców :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejek z L'Oreal też mi się skończył, był cudowny :) I widzę mój ukochany Oillan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oillan w fazie testów, zapowiada się przyjemnie ;)

      Usuń
  11. z tego co pokazałaś znam tylko płyn facelle i bardzo sobie go chwale :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczaki dużo tego. Woda brzozowa kusi ale pamiętanie o tym by to stosować godzinę przed na razie mnie lekko przerasta. Ja ten żel z Facelle zawsze przelewam do innego opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo, dużo, jak to się dzieje to ja nie wiem... Wodę w sumie można używać i po myciu ale mi to nie podeszło.

      Usuń
  13. Sporo tego :) Zaintrygowało mnie mydło Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  14. raczej nie miałam przygody z żadnymi :) ciekawi mnie ten peeling enzymatyczny, mój z Lirene już się kończy :) No i mydełko z Lidla, którego nie udało mi się dostać : (

    OdpowiedzUsuń
  15. ładnie Ci poszło :) Mnie żel Facelle niesamowicie uczulił przez co zużyłam go do mycia pędzli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęści obyło się bez problemów :)

      Usuń
  16. A ja znowu jestem wielką fanką wszelkich glinek i używam ich wręcz manakalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. rzeczywiście masa tego Ci się pokończyła! ja ostatnio też mam taki okres, że co chwilę mam zużyte jakieś kosmetyki, ale to dobrze, bo nadchodzi era zestawów świątecznych, więc trzeba robić miejsce :D
    ja z kolei uwielbiam czyste glinki! i samo rozrabianie sprawia mi przyjemność. Koniecznie muszę spróbować nakładać na skalp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kiedyś glinkami chciało bawić ale znam tyle fajnych gotowców, że lenistwo jednak wygrywa :D

      Usuń
  18. Pięknie Ci poszło:0 Z całości znam tylko ten olejek L'Oreal. Był niezły, ale uważam, że Evree robi lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Magic Rose i pod względem działania wygrywał ;) Ale zapach L'Oreala *-*

      Usuń
  19. Zaciekawił mnie ten krem pod oczy z Yves Rocher :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie właśnie te koncentraty Rival też pieką :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo zużyłaś . Chyba się skuszę na tą wodę brzozową ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo ciekawych produktów zużyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mnie ciekawi metoda glinki na wlosy. Musze wyprobowac. Maske dziegciowa uwielbiam...nawet bardziej niz jakiekolwiek glinki. Jest bardzo delikatna a zapach mi sie podobal choc przyznaje ze specyficzny. Pozdrawiam 😘

    OdpowiedzUsuń
  24. sporo tego :) kusi mnie ten tonik Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo rzeczy udało Ci się wykończyć :) Kuszą mnie produkty Sylveco i Vianek, na pewno zdecyduję się na krem nawilżający pod oczy :) Maseczkę z Bania Agafia mam i uwielbiam! :D Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny post :) Z niecierpliwością czekam na recenzję produktu VIANEK NORMALIZUJĄCY TONIK WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY ...:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ogromne gratulacje za tak porządne denko <3. Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post fajnie mi się czytało, zużyte i to co jest obecnie zabrzmiało ciekawie:) Cała masa kuszących produktów :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Sporo tego się przewinęło .

    OdpowiedzUsuń
  30. wodę brzozową znam i bardzo lubię - jak na tak małe pieniądze działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ denko ♥ Rewelacyjnie Ci poszło , znam parę perełek z Twojego denka, ale o paru też muszę poczytać ;)
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń