To już piąte, coroczne podsumowanie mojego stanu posiadania. Tym razem post jest opublikowany z lekkim wyprzedzeniem aczkolwiek jak dla mnie dwa dni nie robią żadnej różnicy więc załóżmy, że mamy już 2019 :)
ZBIÓR 2018 (128 sztuk)
ZBIÓR 2017 (128 sztuk)
ZBIÓR 2016 (137 sztuk)
ZBIÓR 2015 (115 sztuk)
Mój zbiór kosmetyków do pielęgnacji na chwilę obecną liczy sobie.. 87 sztuk.
Są to wszystkie kosmetyki jakie posiadam: te w zapasie i kosmetyki w użyciu.
W tym roku za punkt honoru wzięłam sobie ograniczenia ilości posiadanej pielęgnacji. Bywały miesiące gorsze, gdy rzucałam się w wir kosmetycznych zakupów ale i te lepsze... Gdy zakupy udawało się ograniczać praktycznie do zera a i bez skrupułów dzieliłam się zawartością kartonów z zapasami z bliskimi. No i standardowo używałam (i zużywałam) kosmetyki samodzielnie.
Przyznam szczerze, że o ile wynik powinien być dla mnie satysfakcjonujący tak nadal uważam, że mam tego ZA DUŻO. Niegdyś 'drogeria w domu' mnie nie męczyła, na obecną chwilę dążę ku ograniczeniu zapasów do minimum i kupowania kosmetyków na bieżąco.
Mam nadzieję, że w 2020 rok wejdę w z satysfakcjonującą ilością produktów i nie pozostaje mi nic innego niż życzyć sobie powodzenia a Was zaprosić na scroll całego tego dobra ;)
*demakijaż*
*mycie twarzy*
*toniki*
*kremy do twarzy*
*sera, kremy pod oczy, pielęgnacja ust*
*peelingi, maski*
*szampony*
*szampony*
*odżywki, maski*
*odżywki, olejki*
*żele pod prysznic*
*żele pod prysznic*
*żele pod prysznic*
*peelingi, higiena intymna*
*kremy do rąk i stóp*
*masła do ciała*
*masła, balsamy, olejki*

