Kosmetyczne nowości : makijaż

października 10, 2018

Lada moment na blogu zagości przegląd zużytych przeze mnie kosmetyków do makijażu. Ale zanim o nich słów kilka pora na kosmetyczne nowości. A jako, że rzadko dzielę się z Wami tym, co na mojej twarzy gości a w moje ręce wpadło sporo wszelkiego dobra - zapraszam na wpis :)


Zaczniemy od zapachu. Police To Be The Queen to moje pierwsze spotkanie z marką. Sam zapach jest przyjemnie kobiecy i intensywny mimo, że opakowanie wygląda jak marzenie nastolatki ;) A nastolatką nie jestem od dawna.


Moje pierwsze (i raczej nie ostatnie) spotkanie z marką Deborah Milano. Tusz do rzęs ma standardową szczoteczkę i pięknie rozdziela rzęsy. Błyszczyk to jednak nie mój kolor niemniej jest bardzo komfortowy w noszeniu i ma świetny aplikator.


Coś mi świta, że używałam już kosmetyków art se Lautrec jednak dziury w pamięci nie pozwalają mi sobie przypomnieć jakie to były produkty (i czy się u mnie sprawdziły ;)). Z czystą  kartą zabrałam się więc za testowanie ich serum do rzęs (na bazie oleju rycynowego) oraz tuszu (ze świetną szczoteczką, która 'obejmuje' całe rzęsty przy jednym pociągnięciu). Kredka do brwi leci do mojej mamy - odcień okazał się być zupełnie nie trafiony.


Ados. Marka, którą do tej pory znałam z ich lakierów do paznokci. I kolejny ich lakier trafił w moje ręce. To piękny duochrome - fioletowy odcień opalizuje na zieleń. Na paznokciach prezentuje się zacnie! Pomadka ochronna przeraziła mnie swoim zielonym kolorem (sztyftu) jednak nie barwi ust. No i pomadka w odcieniu klasycznej czerwieni.


Wet n Wild. Marka, którą darzę sporą sympatią (mimo niewielkich wtop). Puder, liner i konturówka już zdobyły moje serce. Tusz nie do końca - nie potrafię dogadać się z jego silikonową szczoteczką o specyficznym kształcie.


Zakupy z Natury i Rossmanna. Krem BB Cosnature kusił mnie od dawna więc w końcu wpadł w moje ręce. Podkład Lirene Perfect Tone kupiłam po zużyciu poprzedniego  egzemplarza - jest świetny *-*. Brązer KOBO miał już chyba każdy (oprócz mnie) i po pierwszych użyciach jego fenomen wcale mnie nie dziwi. Rozświetlacz Sensique to bardzo błyszcząca nowość tej marki ;) A tusz Catrice okazał się być wielką porażką... 


No i klasyka gatunku. Promocja - 55% w Rossmanie nie może się u mnie obyć bez zapasu Insta Dri Sally Hansen. Uwielbiam!

Planuję również pokazać Wam moje nowości z pielęgnacji (dawno ich tu nie było!). Macie ochotę zobaczyć, co ciekawego kupiłam? :)

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Sporo produktów Ci przybyło :) Testuje również to serum do rzęs z Art de Lautrec.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze nowości też ma u siebie.
    Flakonik perfum jest świenty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten lakier Insta- Dri i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie umiem się dogadać z tuszem Wet n wild. Dziwna ta szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozświetlacz Sensique jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się muszę wybrać na zakupy kosmetyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham ten rozświetlacz Sensique, a mam od bardzo niedawna :D

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts