Kosmetyczne nowości | maj 2018

W ostatnich miesiącach zdecydowanie przystopowałam z kosmetycznymi zakupami. Nadal nie udało mi się ograniczyć zakupów do zera, niemniej i tak chwilowo wstrzymuję się od kupowania na raz połowy drogerii. Dziś zapraszam Was na wpis, w którym pokażę moje nowości z maja (no dobra, z okresu od połowy kwietnia do początku czerwca) :)


Marka Aussie budziła moje zainteresowanie już od dłuższego czasu. Zawsze jednak wychodziłam z założenia, że w sumie to nie ma w tych kosmetykach nic, co sprawiłoby, bym miała wydawać na nie ciut wygórowaną kwotę. Ale promocje chodzą po ludziach i zazwyczaj badziewne kupony z aplikacji Rossmanna tym razem pozwoliły mi kupić ten oto duet za niespełna 17 zł. Oba kosmetyki poszły już w ruch i... sama nie wiem. O dziwo, mimo, że większe nadzieje pokładałam w odżywce tak na chwilę obecną lepiej pasuje mi szampon :)

Skusiłam się też na dwa, znane mi i lubiane szampony z Rossmannowskich półek. Szampon przeciwłupieżowy z Isany używam jako wsparcie dla mojej kapryśnej skóry głowy (nie mam łupieżu) a Babydream to taka klasyka i spory mój ulubieniec więc stwierdziłam, że jedna butla w zapasie nie zawadzi.



Mam słabość do żeli pod prysznic. Kupuję je namiętnie i bez opamiętania. Intensywny kremowy żel marki Babydream zdążył już u mnie dobić dna i lada moment zaprezentuję go Wam w poście z ulubieńcami poprzedniego miesiąca więc... jak łatwo się domyślić zdecydowanie przypadł mi do gustu. Żel maki Yope pokusił mnie swoim zapachem a jako, że poprzedni wariant jaki używałam (dziurawiec) przypasował mi bardzo tej nowości oprzeć się nie mogłam. Pierwsze wrażenia? Zapach zdecydowanie należy do specyficznych ;)


Kolejne zakupy w Rossmannie. Tym razem ich promocja 2+2 na kosmetyki do pielęgnacji twarzy. I jak chyba większość osób szalała za nową, zieloną linią Bielendy tak ja postanowiłam kupić kosmetyki Vis Planstis Elements. Wybrałam piankę do mycia twarzy oraz krem pod oczy. Ten drugi poszedł już w ruch i o ile generalnie jestem fanką ciut treściwszych formuł tak jego działanie okazało się być dla mnie satysfakcjonuję. Kupiłam też kolejny już egzemplarz enzymatycznego peelingu-maski z Perfecty. I nowość marki Evree - ich sodową, truskawkową piankę do mycia twarzy. Jestem ciekawa czy dorówna w działaniu piance Holika Holika, którą to używam na chwilę obecną (uwielbiam!).


Na sam koniec odrobina kolorówki. Potrzebowałam czerwonego i bordowego lakieru do paznokci. Sięgnęłam po dwa sprawdzone rozwiązania. Lakier Sensique może i nie zachwyca jakością jednak ich czerwień w odcieniu 144 to najładniejszy odcień tego koloru jaki widziałam do tej pory. Katowałam go za moich licealnych czasów (serio, tylko wtedy miał brzydsze opakowanie) i wróciłam do niego z przyjemnością.Lakier Wet n Wild też już u mnie gościł. To pięknie, intensywne bordo, które ma w sobie 'to coś'.

Dna dobiła u mnie brązowa kredka po oczu marki Provoke a jako, że jej cena regularna nie zachęca do zakupu postanowiłam wrócić do ciut gorszego, jednak nadal bardzo dobrego rozwiązania - kredki Long Lasting Essence. Ma piękny, czekoladowy kolor i przyzwoitą trwałość. Ma miękki sztyft, łatwo się rozciera i kosztuje tyle co i nic. A na koniec cień Catrice, który w opakowaniu bardzo przypominał mi wycofany niegdyś przez nich duochrom - brąz opalizujący na zieleń. Miałam nadzieję, że nie będą się niczym różnić niestety... Sam cień jest ładny jednak to nie to. Pracuje się z nim na powiece odrobinę gorzej niż z poprzednikiem, dodatkowo odcień zieleni na jaki opalizuje wydaje się być ciut chłodniejszy i mniej intensywny. Niemniej - to nadal bardzo ciekawy kosmetyk, po który sięgam z przyjemnością :)

Znacie, któryś z powyższych kosmetyków?

Komentarze

  1. ciekawia mnie te szampony aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaszalałaś nieco w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam odżywkę Aussie , ale inną, a że używam naprawdę sporadycznie to nie wiele mogę powiedzieć na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety marka Aussie bardzo rozczarowala i juz od kilku lat nic nie kupuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty Aussie znam i co jakiś czas stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nic nie miałam z Twoich nowości, miłego używania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na maskę Perfecty skusiłam się i ja :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty